FAKTY
latest

reklama

Fakty

fakty

EDUKACJA

EDUKACJA

Rodzice w szpitalach powinni być przy dzieciach - apel lekarzy, specjalistów i Ministerstwa Rodziny

 Rodzicom noworodków leczonych na oddziałach intensywnej terapii nie można zabronić przebywania przy dziecku, nawet w okresie pandemii. Szpitale powinny dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić matkom możliwość pobytu z dzieckiem. Matki noworodków powinny być traktowane jako członkowie zespołu terapeutycznego – apelują środowiska medyczne, przedstawiciele Rady Rodziny oraz Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej.

foto: GOV

Specjaliści z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego – doc. Aleksandra Wesołowska oraz dr n.med. Dariusz Madajczak – tłumaczą, że obecność matki przy noworodku, który wymaga intensywnej terapii lub długiego specjalistycznego leczenia nie może być sprowadzona do kwestii odwiedzin małego pacjenta.

Oboje rodzice są partnerami w procesie podejmowania decyzji i planowania leczenia ich dziecka. Sytuacja kliniczna tych najmniejszych i najbardziej niedojrzałych dzieci jest często bardzo niestabilna, ważne decyzje muszą być często podejmowane nagle. Dlatego nie możemy, nawet w czasie wzmożonych restrykcji epidemiologicznych z powodu zakażeń COVID-19, zabronić rodzicom przebywania na oddziałach intensywnej terapii, bo tym samym kwestionowalibyśmy ich prawo do reprezentowania interesów dziecka i bycia ich orędownikiem – mówi dr Dariusz Madajczak, neonatolog w Szpitalu Klinicznym im. ks. Anny Mazowieckiej.

„Pokarm matki dla wcześniaka jest lekiem”

Zdaniem lekarzy, matki noworodków powinny być traktowane jako członkowie zespołu terapeutycznego. W tym przypadku należy brać też pod uwagę znaczenie pokarmu kobiecego w procesie leczenia dziecka.

Pokarm matki dla wcześniaka jest lekiem. Każdego dnia taki noworodek powinien mieć dostęp do zarówno do pokarmu matki, który działa ochronnie i stymulująco, jak również do dotyku rodzica poprzez kangurowanie, które jest nie tylko wyrazem czułości, ale zapewnia stabilizację funkcji życiowych dziecka – mówi doc. Aleksandra Wesołowska, która jest prezesem Fundacji Bank Mleka Kobiecego oraz kierownikiem Uniwersyteckiej Pracowni Badań nad Mlekiem Kobiecym i Laktacją przy Regionalnym Banku Mleka w Szpitalu im. Św. Rodziny w Warszawie.

Doc. Wesołowska zwraca uwagę jeszcze na jeden aspekt. – Rozwój i stabilizacja laktacji po porodzie przedwczesnym wymaga kontaktu dzieckiem, a często także wsparcia ze strony specjalistów, do których kobieta nie będzie miała łatwego dostępu po wyjściu do domu. Dlatego kobiety po porodzie przedwczesnym muszą mieć zapewnioną możliwość pozostania z dzieckiem przynajmniej do czasu ustabilizowania się laktacji – tłumaczy.

Wesołowska i Madajczak zgodnie podkreślają, że dla rodziców, ale szczególnie dla matki wcześniaka, stresujący i obciążający psychicznie jest nie tylko przedwczesny poród, ale również moment wypisu dziecka do domu.

Dlatego szpital powinien zorganizować możliwość powtórnego przyjęcia matki do szpitala, aby jeszcze pod okiem lekarzy i pielęgniarek oswoić się z nową sytuacją i nauczyć się opieki nad dzieckiem, którego potrzeby są zwykle większe niż zdrowych dzieci urodzonych o czasie – mówią specjaliści i dodają, że rodzic a szczególnie matka, która brała codziennie udział
w procesie leczenia swojego dziecka, łatwiej poradzi sobie z nową sytuacją domową już po opuszczeniu szpitala.

Minister Socha: nie możemy rozdzielać rodziny 

Do apelu lekarzy dołącza Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej oraz Rada Rodziny, działająca przy ministrze rodziny.

Od momentu urodzin powinniśmy wspierać rodziców wcześniaków i umożliwiać im kontakt
z dzieckiem. To bardzo ważne dla samych dzieci, jak i rodziców. Lekarze i szpital muszą robić wszystko, żeby między rodzicami i maluchem była jak największa więź, żeby przez ten trudny czas rodzina przechodziła razem, a nie była rozdzielona – mówi Barbara Socha, wiceminister Rodziny i Polityki Społecznej.

Szpitale powinny dołożyć wszelkich starań, aby móc zapewnić matkom regularną możliwość pobytu z dzieckiem w trakcie hospitalizacji. Najlepiej, gdyby taki pobyt mógł obowiązywać od momentu urodzenia do wypisu, ale jeśli nie jest to możliwe ze względów  organizacyjnych, to należy opracować taki system, który zapewni matce możliwość np. dziennego, okresowego pobytu z dzieckiem – dodaje Dorota Bojemska, przewodnicząca Rady Rodziny działającej przy ministrze rodziny.

Kluczowe jest przestrzeganie reżimu sanitarnego. Dlatego szpital powinien zapewnić nieograniczony dostęp do środków dezynfekcyjnych i środków ochrony osobistej – maseczek czy jednorazowych fartuchów. Dla rodziców powinny być również dostępne pomieszczenia socjalnie, które dadzą rodzicom możliwość odpoczynku na czas wykonywania przy dzieciach niezbędnych procedur medycznych czy obchodów lekarskich, bez konieczności opuszczania oddziału i zwiększania ryzyka kontaktu z postronnymi osobami.




Pomalowała sprejem tablicę Pawła Adamowicza

 Policjanci zatrzymali kobietę podejrzewaną o pomalowanie sprejem tablicy upamiętniającej zmarłego Pawła Adamowicza Prezydenta Gdańska. 22-latka najprawdopodobniej usłyszy zarzut znieważenia pomnika.


foto: policja

Dzisiaj, 21.10.br., po godz. 4.00 operator miejskiego monitoringu powiadomił policjantów z komisariatu na Śródmieściu o tym, że przy ul. Bogusławskiego sprawca pomalował farbą tablicę upamiętniającą zmarłego Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Policjanci pojechali na miejsce, przez cały czas byli też w kontakcie z pracownikiem Straży Miejskiej, który śledził drogę odejścia sprawcy za pomocą kamer miejskiego monitoringu. Zgłaszający przekazał mundurowym, że sprawca przemieścił się w kierunku ul. Kurkowej.

Funkcjonariusze ok. 4.30 przy ul. Kurkowej zauważyli osobę, której wygląd odpowiadał opisowi zgłaszającego. Mundurowi wylegitymowali 22-letnią kobietę, a podczas kontroli jej plecaka zabezpieczyli puszkę ze sprejem. Kobieta została zatrzymana i przewieziona do policyjnego aresztu.

Policjanci przeprowadzili oględziny pomalowanej tablicy, policyjny technik zabezpieczył ślady oraz sporządził dokumentację fotograficzną. Mundurowi zabezpieczyli także nagranie miejskiego monitoringu i ustalili świadków zdarzenia. Zatrzymana 22-latka najprawdopodobniej usłyszy zarzut znieważenia pomnika.

Za znieważenie pomnika lub innego miejsca publicznego urządzonego w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego, lub uczczenia osoby, grozi kara grzywny albo ograniczenia wolności.

(KWP w Gdańsku / mw)


Okłamywał żonę, że jest policjantem - wpadł po domowej awanturze

 Policjanci zatrzymali 41-latka, podejrzanego o podrobienie policyjnej legitymacji służbowej i używanie jej jako autentycznej. Mężczyzna wpadł podczas interwencji domowej. 41-latek usłyszał dwa zarzuty: podrobienia legitymacji służbowej i posługiwanie się nią oraz zarzut znęcania się nad żoną. Za te przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

zdjęcia: policja

W piątek, 16.10.2020 r., około 16:00, policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku otrzymali zgłoszenie o awanturze domowej, do której doszło w jednym z mieszkań w gminie Juchnowiec Kościelny. Mundurowi w trakcie rozmowy ze zgłaszającą usłyszeli, że jej 41-letni mąż jest również funkcjonariuszem Policji.
 


Jak się okazało, mężczyzna od początku ich znajomości, przez kilka lat, mówił żonie i jej rodzinie, że jest policjantem, a w rzeczywistości podrobił legitymację służbową, którą pokazywał bliskim. Mundurowi ustalili, że „blachę” policyjną zakupił na jednym z portali internetowych, a legitymację samodzielnie podrobił i wydrukował.


41-latek został natychmiast zatrzymany razem z fałszywymi dokumentami. Mężczyzna odpowie nie tylko za znęcanie się nad żoną ale również za podrobienie legitymacji służbowej i posługiwania się nią. Za te przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

(KWP w Białymstoku / mw)


MEN: spotkanie ministra Przemysława Czarnka ze związkami zawodowymi

 Dziś, 21 października br. Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek spotkał się z przedstawicielami reprezentatywnych związków zawodowych. W spotkaniu udział wzięli również wiceministrowie edukacji Marzena Machałek i Maciej, a także Dariusz Piontkowski.

foto: wideo-screen

Stronę związkową reprezentowali: Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Wittkowicz z Forum Związków Zawodowych oraz Roman Laskowski, w imieniu Prezydium Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. To pierwsze spotkanie nowo powołanego ministra edukacji i nauki z przedstawicielami związków zawodowych. W najbliższym terminie minister chciałby spotkać się również ze stroną samorządową.

Przypomnijmy, że w 2016 r. powstał Zespół do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty, którego celem było wypracowanie rozwiązań systemowych w zakresie praw i obowiązków pracowników oświaty, w szczególności w finansowania oświaty, wynagradzania nauczycieli, awansu zawodowego, czasu i warunków ich prac.

W 2020 r., w ramach zespołu odbyły się 3 spotkania, podczas których omówiono potrzebę zmiany w obszarze postepowań dyscyplinarnych dla nauczycieli. Na tej podstawie przygotowany został projekt nowelizacji najpilniejszych przepisów w tym zakresie. W sierpniu, po wznowieniu prac zespołu, tematem posiedzenia były zagadnienia dotyczące finansowania oświaty.


kom/ liv/


Wyjazd do Niemiec – co musisz wiedzieć o obostrzeniach. Praca w czasie pandemii może być bezpieczna

  Od soboty (17.10) obowiązują częściowe ograniczenia przy wjeździe do Niemiec z Polski.  Dotyczą one mieszkańców pięciu województw: kujawsko-pomorskiego, małopolskiego, podlaskiego, pomorskiego i świętokrzyskiego. Regiony te zostały uznane przez naszych sąsiadów za obszary podwyższonego ryzyka. 


foto: PAP MediaRoom

 Polscy pracownicy tymczasowi w Niemczech otrzymują wsparcie od swoich zleceniodawców. Wiele firm już wiosną wdrożyło podstawowe środki ostrożności. Niektóre z nich obecnie idą o krok dalej i decydują się na wprowadzenie bezpłatnych testów na koronawirusa dla wszystkich współpracowników wyjeżdżających do Niemiec.

W celu zahamowania pandemii, niemiecki rząd co tydzień publikuje nową listę tzw. stref ryzyka, czyli regionów, w których zagrożenie koronawirusem jest zdaniem władz największe. Obecnie znajdują się na niej niektóre kraje Unii Europejskiej, takie jak Francja, Holandia czy Słowacja. W sobotę częściowo dołączyła do nich Polska[1].

Osoby przyjeżdżające do Niemiec z województw: kujawsko-pomorskiego, małopolskiego, podlaskiego, pomorskiego i świętokrzyskiego muszą zgłosić swój adres pobytu miejscowemu urzędowi ds. zdrowia i przedłożyć negatywny wynik testu na SARS-CoV-2 lub poddać się 14-dniowej kwarantannie. Za niepodporządkowanie się przepisom grozi wysoka kara finansowa.

Bezpiecznie do pracy

Codziennie polsko-niemiecką granicę przekraczają tysiące pracowników transgranicznych, kolejne dziesiątki tysięcy pracują za Odrą na czasowych kontraktach, m.in. w opiece senioralnej. Polskie firmy działające na niemieckim rynku, wspierają swoich współpracowników, starając się zapewnić im maksimum bezpieczeństwa w czasie zlecenia. Do spotykanych rozwiązań należą już m.in. ozonowanie busów przewożących osoby do pracy w Niemczech, kontrola temperatury ciała przed podróżą czy wyposażenie pracowników w środki dezynfekujące, maseczki oraz rękawiczki. Niektóre przedsiębiorstwa idą jednak o krok dalej, oferując swoim współpracownikom dostęp do darmowych testów na koronawirusa.

„Zapewniamy pełną organizację wyjazdu, w tym przeprowadzenie testu Covid-19 na maksymalnie 48 godzin przed wyjazdem na kontrakt do Niemiec i załatwienie w związku z tym wszelkich formalności. Nasi współpracownicy nie muszą martwić się ani o to, gdzie udać się w celu wykonania testu, ani o konieczność stania w długich kolejkach. Promedica24 umożliwia wykonanie bezpłatnego testu Covid-19 od ręki, w sposób szybki i prosty, co de facto daje naszym opiekunom, ale także wszystkim osobom chcącym podjąć zatrudnienie w firmie, szansę bezproblemowego kontynuowania bądź rozpoczęcia świadczenia opieki i pomocy domowej na terenie Niemiec” – tłumaczy Agnieszka Niedziela, dyrektor marketingu w Promedica24.

Obecnie w Niemczech mamy do czynienia z nieco lepszą sytuacją epidemiologiczną niż w Polsce. Według danych na 21 października, dzienna liczba zakażeń wyniosła tam 7595 (na 83 mln mieszkańców)[2]. W Polsce zaś przy ponad dwukrotnie mniejszej populacji potwierdzono 10040 nowych przypadków koronawirusa.

Źródło informacji: PAP MediaRoom


Premier w Sejmie: najważniejszą szczepionką na koronawirusa jest solidarność

Premier Mateusz Morawiecki przedstawił w Sejmie informację na temat stanu  przygotowania państwa w związku z rosnącą falą zakażeń koronawirusem. Zaapelował też o zgodną współpracę ponad podziałami politycznymi i jak najszybsze uchwalenie ustaw niezbędnych do przeciwdziałania skutkom epidemii koronawirusa.

Fot. Adam Guz / KPRM

Solidarność społeczna gwarantem silnego państwa

Podczas wystąpienia w Sejmie szef rządu pokreślił, że wobec obecnej sytuacji wszyscy powinni współpracować ponad podziałami. „To solidarność w podejściu do epidemii pomogła nam wiosną.” – kontynuował.

Jak dodał: „Konsensusem w walce z COVID-19 jest ograniczanie kontaktów, maseczki, dystans i dezynfekcja oraz wierzenie pomieszczeń. To przerywa transmisję w najbardziej skuteczny sposób”. Dlatego rząd od samego początku postuluje tę podstawową strategię. Podkreślamy, że główne zasady bezpieczeństwa w trakcie epidemii to tzw. DDM: dystans, dezynfekcja, maseczka. W rozszerzonej formie – DDMA,  obejmującą również aplikację STOP COVID – ProteGO Safe.

Rządowa strategia walki z epidemią

Rządowa strategia w dobie koronawirusa opiera się na trzech głównych celach: ochronie zdrowia i służby zdrowia, ochronie gospodarki i miejsc pracy oraz ochronie seniorów.

Podstawowym priorytetem rządu w dobie epidemii koronawirusa jest zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków, w tym przede wszystkim osób starszych. Przejawia się to przede wszystkim we wspieraniu służby zdrowia, tak aby zapewnić jak najlepszy dostęp do leczenia dla pacjentów z COVID-19.

Walka z epidemią to także podejmowanie działań, które w jak najmniejszym stopniu wpłyną na stan polskiej gospodarki oraz codzienne życie obywateli, przy jednoczesnym zapobieganiu rozprzestrzeniania się koronawirusa. Ogromnym wsparciem dla polskich przedsiębiorców były Tarcza Antykryzysowa i Finansowa. Pomogły one uratować wiele firm i miliony miejsc pracy.

Jak wskazał premier, wiosną strategia rządu była skuteczna i nadal będzie kontynuowana. Druga fala pandemii pokazuje, że mamy do czynienia z niebezpiecznym zjawiskiem, być może kolejnymi falami. „Jesteśmy uzależnieni od tego, czy zostanie wynaleziona szczepionka , lekarstwo na COVID-19” – mówił szef rządu.

Jak dodał: „Do czasu, aż ta szczepionka nie zostanie wynaleziona, proponuję, żebyśmy tą jedna, najważniejsza szczepionkę wszyscy zastosowali. Tą szczepionką jest solidarność, razem wyjdziemy z tej walki zwycięsko.”

Przygotowani na koronawirusa

Poza organizacją życia społeczno-gospodarczego ograniczającą szybką transmisję zakażeń oraz pozwalającą na ratowanie stanu polskiej gospodarki, rząd podejmował wiele działań, mających na celu przygotowanie służby zdrowia do walki z koronawirusem. W wyniku zwiększającej się liczby zakażeń na początku października wprowadzone zostały nowe obostrzenia, w tym obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej.

Zakupy i testowanie na niespotykaną dotąd skalę

Dokonano ogromnych zakupów, dzięki którym posiadamy zapasy wielu milionów maseczek, rękawiczek, przyłbic, kombinezonów i fartuchów ochronnych, a także innego niezbędnego sprzętu. Wiele z tych środków zostało dostarczonych do szkół przed rozpoczęciem roku szkolnego, np. termometry bezdotykowe, czy płyny dezynfekcyjne.

Istotnemu zwiększeniu uległ też potencjał testowania. Jak podkreślił premier Mateusz Morawiecki, wyszliśmy z poziomu 4 tys. testów dziennie do 80 tys. testów wykonywanych w ciągu doby obecnie.

Narzędzia walki z koronawirusem

Wprowadzenie obszarów czerwonych, żółtych i zielonych z różnicami w zakresie skali obostrzeń, zadziałało tak, jak to zostało założone. Walkę z koronawirusem wspiera też przygotowana według najlepszych standardów międzynarodowych aplikacja STOP COVID – ProteGO Safe. Wprowadzanie rygory sanitarne i ograniczenia pozostają głównymi liniami obrony. „Poprzez wszystkie obostrzenia i rady, które dają nam grupy ekspertów, chcemy doprowadzić do tego, by współczynnik “R” był odpowiednio niski. Dlatego podkreślamy, że obostrzenia muszą być rygorystycznie przestrzegane” – wyjaśniał szef rządu.

Infrastruktura medyczna

Sukcesywnie zwiększamy liczbę łóżek w szpitalach przeznaczonych dla pacjentów z COVID-19. Jest to obecnie ponad 16 tys. Wśród zakupionego sprzętu jest ten, którego potrzebują najciężej chorzy pacjenci z COVID-19.

„W ostatnich dniach szybciej nam przyrasta liczba łóżek niż liczba pacjentów chorych na COVID-19, którzy wymagają opieki szpitalnej na tych łóżkach. Zakładamy co najmniej kolejnych 15 tys. łóżek.” – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Dodał też, że rząd przygotował się na zwiększające się zapotrzebowanie na respiratory. „Podłączonych jest około 700, ale gotowych do podłączenia jeszcze blisko 3000.” – poinformował szef rządu.  

Skoordynowane działania służb i odpowiedzialność społeczna

Dużą rolę w walce z koronawirusem odgrywają działania służb mundurowych.  „Nasze służby skontrolowały 20 mln osób na kwarantannie, 20 mln telefonów, stukania do drzwi. Wojska Obrony Terytorialnej, straż pożarna i inne służby przygotowują sprawną infrastrukturę do testowania i jeszcze większą do pobierania wymazów.” – powiedział premier.

Ważne jest, aby przepisy były przestrzegane. Jak podkreślił szef rządu: „Żyjemy nie tylko dla siebie. Chroniąc siebie, chronimy innych, tych najsłabszych.”


Zmarł bp Bogdan Wojtuś. Miał koronawirusa

 We wtorek 20 października w godzinach południowych zmarł biskup senior Bogdan Wojtuś, emerytowany biskup pomocniczy archidiecezji gnieźnieńskiej. 

foto: EPISKOPAT

Biskup senior Bogdan Wojtuś od soboty był hospitalizowany. Od dawna zmagał się z wieloma chorobami. Miał potwierdzoną obecność koronawirusa SARS-CoV-2. Zmarł w wieku 83 lat.

 Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie…

Informacje o pogrzebie zostaną podane w późniejszym terminie.

Śp. bp senior Bogdan Wojtuś urodził się 4.07.1937 r. w Łąsku Wielkim k. Bydgoszczy. Jego rodzicami byli Bolesław i Bronisława z domu Płotka. Ochrzczony został w kościele parafialnym w rodzinnej miejscowości 6.07.1937 r., otrzymując imiona Bogdan Józef. Do szkoły podstawowej uczęszczał w Łąsku Wielkim. W latach 1951-1955 kontynuował naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Sępólnie Krajeńskim. Świadectwo dojrzałości uzyskał 25.06.1955 r.

W 1955 r., zaraz po uzyskaniu świadectwa dojrzałości, Bogdan Wojtuś rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w seminarium duchownym w Gnieźnie. Jego formacja przypadła na czasy bardzo trudne dla Kościoła, gdyż kard. S. Wyszyński w tym czasie był więziony, a rektor J. Pacyna oraz bp Lucjan Bernacki przebywali na wygnaniu. Tymczasowe kierownictwo seminarium spoczywało w ręku biblisty ks. dr. Felicjana Kłonieckiego. Sytuacja ta zmieniła się dopiero w 1956 r., kiedy prymas wrócił z więzienia.

Święcenia kapłańskie przyjął 20.05.1961 r. z rąk kard. S. Wyszyńskiego, prymasa Polski, w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie. W czasie studiów seminaryjnych jego rodzice zmienili miejsce zamieszkania, przeprowadzając się do Bydgoszczy do dzielnicy Szwederowo.

Po święceniach kapłańskich ks. B. Wojtuś został skierowany do pracy duszpasterskiej w charakterze wikariusza w parafii św. Mikołaja w Czeszewie nad Wartą (1961-1964 r.). Kolejnym miejscem pracy, tylko na kilka miesięcy, stała się parafia św. Marcina w Jarocinie. Po trzech latach pracy wikariuszowskiej kard. S. Wyszyński skierował ks. B. Wojtusia na studia specjalistyczne z zakresu teologii moralnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracę magisterską zatytułowaną: Świętość wiernych świeckich według Lumen Gentium obronił 20.03.1968 r. Stopień doktora teologii moralnej uzyskał 28.02.1972 r. na podstawie rozprawy: Deontologia pracowników środków przekazu społecznego według Inter mirifica, którą napisał pod kierunkiem ks. prof. dr. hab. Władysława Poplatka. Po studiach doktoranckich, w 1971 r., rozpoczął pracę w Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie. Prymas powierzył mu funkcję archidiecezjalnego duszpasterza rodzin. W rok później został duszpasterzem służby zdrowia. Począwszy od 1972 r. przez kilka kadencji był członkiem Rady Kapłańskiej i jej sekretarzem.

Nowym etapem w życiu ks. dra B. Wojtusia była nominacja wraz z rokiem akademickim 1975/1976 na wykładowcę teologii moralnej w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Jego losy od tej chwili zostały na długo związane z tą instytucją. Jako wychowawca alumnów brał czynny udział w Komisji Głównej przygotowującej II Synod Archidiecezji Gnieźnieńskiej w 1981 r. Została mu zlecona funkcja przewodniczącego komisji, która przygotowała schemat synodalny zatytułowany: Tworzenie wspólnoty miłości przez duszpasterstwo rodzin. W czasie obrad synodalnych pełnił funkcję relatora schematu.

W maju 1982 r. został mianowany rektorem Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie przez abpa J. Glempa. Stanowisko to objął po ks. Janie Nowaku, który został wyniesiony do godności biskupiej i mianowany wikariuszem generalnym archidiecezji gnieźnieńskiej. Na stanowisku rektora ks. B. Wojtuś był odpowiedzialny za całokształt życia seminaryjnego. Urząd ten pełnił w jedności z moderatorami i wykładowcami. Za czasu jego rektorowania został wprowadzony w bibliotece nowy system katalogowania, urządzono nowe magazyny na książki, wypożyczalnię, czytelnię czasopism oraz utworzono zakład biblijny. Został opracowany nowy regulamin studiów oraz regulamin Rady Administracyjno-Gospodarczej. Ks. rektor B. Wojtuś prowadził zajęcia dydaktyczne w seminarium duchownym z teologii moralnej i spowiednictwa, w Prymasowskim Instytucie Teologicznym w Gnieźnie oraz Prymasowskim Instytucie Kultury Chrześcijańskiej w Bydgoszczy. Pod jego kierunkiem powstały 23 prace magisterskie obronione na Papieskim Wydziale Teologicznym w Poznaniu, do którego wówczas gnieźnieńskie seminarium było afiliowane.

W związku z powierzeniem ks. B. Wojtusiowi urzędu rektorskiego kard. J. Glemp zwolnił go z obowiązków diecezjalnego duszpasterza służby zdrowia. W to miejsce mianował go członkiem Rady Duszpasterskiej oraz Kolegium Konsultorów Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Na 199. posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski, które odbyło się 25.04.1984 r. ks. rektor B. Wojtuś mianowany został członkiem Komisji Episkopatu ds. Seminariów Duchownych. W związku z tym zajmował się między innymi sprawami formacji alumnów, przygotowywaniem Ratio Institutionis Sacerdotalis pro Polonia oraz organizowaniem zjazdów rektorów i ojców duchownych, na których wygłaszał referaty.

Z woli prymasa Polski, obok kierowania seminarium, powierzone zostało B. Wojtusiowi rektorstwo kościoła kolegiackiego pod wezwaniem św. Jerzego w Gnieźnie. Ponadto mianowany został kanonikiem gremialnym i prałatem prepozytem kapituły kolegiackiej przy wspomnianym wyżej kościele. Świątynia ta służyła celom duszpasterskim i formacyjnym kleryków. Wybór kard. Karola Wojtyły na papieża wywarł pozytywny wpływ na życie Kościoła w Polsce i wzrost powołań. Kard. Stefan Wyszyński podjął decyzję o budowie nowego gmachu seminaryjnego w Gnieźnie i zatwierdził jego projekt. W czasie kadencji rektorskiej B. Wojtusia rozpoczęto budowę nowego gmachu (15.07.1982 r.). Pierwsi alumni zamieszkali w nowym budynku w 1988 r.

Należy też wspomnieć, że za czasów urzędowania ks. rektora B. Wojtusia, obok prac przy wznoszeniu nowego gmachu seminarium, prowadzone były prace na zapleczu gospodarczym. Powstawał nowy kompleks gospodarczy, magazyny, masarnia i stolarnia, a także sukcesywnie remontowano stary gmach seminarium.

Dnia 24.09.1988 r. papież Jan Paweł II prekonizował B. Wojtusia biskupem pomocniczym archidiecezji gnieźnieńskiej. Nominat otrzymał stolicę tytularną Vassinassa. Sakry biskupiej udzielił mu kard. J. Glemp, prymas Polski, 8.10.1988 r. w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie. W związku z wyniesieniem go do godności biskupiej prymas 1.01.1989 r. zwolnił go z obowiązków rektora, pozostawiając mu część zajęć dydaktycznych, między innymi wykłady ze spowiednictwa.

Z chwilą mianowania wikariuszem generalnym B. Wojtuś rozpoczął pracę w Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie. W 1989 r. został członkiem Komisji Episkopatu Polski ds. rodzin. Natomiast 22.02.1991 r. kard. J. Glemp mianował go kanonikiem gremialnym kapituły prymasowskiej w Gnieźnie. Trzy lata później, został wybrany jej prepozytem. Podczas pełnienia przez bp. B. Wojtusia tego urzędu rozpoczęto w jego domu biskupim tworzenie kapitularza kapitulnego, do którego przeznaczył niektóre zabytkowe meble.

Stolica Apostolska dekretem z 28.01.1992 r. mianowała go wizytatorem apostolskim seminariów diecezjalnych w Koszalinie, Gorzowie i Szczecinie, a także zakonnych – cystersów, braci mniejszych, pijarów, kanoników regularnych laterańskich, Zgromadzenia św. Michała Archanioła, Zgromadzenia Księży Misjonarzy i Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy oraz Zgromadzenia Zmartwychwstańców w Krakowie.

W związku z reorganizacją kurii, którą dokonał abp Henryk Muszyński w 1992 r., mianował bpa Bogdana Wojtusia przewodniczącym Archidiecezjalnej Komisji ds. Budowy i Konserwacji Kościołów i Budynków Kościelnych. W ramach przygotowań do synodu powołana została 2.02.1995 r. Synodalna Komisja Przygotowawcza, jej przewodniczącym abp H. Muszyński mianował bpa B. Wojtusia. W zakres kompetencji tej komisji wchodziło wypracowanie schematu synodu i jego wizji, określenie zasad pracy i regulaminu synodu, a także podanie sugestii co do powoływania komisji roboczych synodu. Był on członkiem prezydium synodalnego oraz komisji ekspertów.

Bp B. Wojtuś brał też czynny udział w przygotowaniach do obchodów milenijnych archidiecezji – śmierci św. Wojciecha (1997 r.), jego kanonizacji (1999 r.) oraz ustanowienia metropolii (2000 r.), wchodząc w skład komitetu organizacyjnego. Odpowiedzialny był m.in. za duchowe przygotowanie wiernych do obchodów wspomnianych wyżej jubileuszy. Przy jego współudziale komitet wypracował program duszpasterski archidiecezji, przygotowujący jubileusz 1000-lecia męczeńskiej śmierci św. Wojciecha. Program ten obejmował teologiczno-pastoralne założenia, kontekst Wielkiego Jubileuszu 2000, pastoralne zadania bezpośredniego przygotowania do milenium męczeńskiej śmierci św. Wojciecha w latach 1995-2000 oraz inicjatywy towarzyszące programowi duszpasterskiemu. W toku przygotowań jubileuszowych podejmowano działania duszpasterskie na trzech płaszczyznach: nauczania, kultu uświęcającego i świadectwa wiary. Na każdy rok przewidziane było milenijne wotum: Dom Księży Emerytów w Gnieźnie, Dom Rekolekcyjny w Bydgoszczy, Fundusz Ochrony Życia, Pomnik św. Wojciecha w Inowrocławiu, konsekracja kościoła pw. św. Wojciecha w Wągrowcu, ołtarz, konfesja i tumba Św. Wojciecha w katedrze gnieźnieńskiej, a także replika relikwiarza głowy św. Wojciecha.

Jednym z elementów obchodów jubileuszowych metropolii i archidiecezji gnieźnieńskiej była wizyta Jana Pawła II w Bydgoszczy w czerwcu 1999 r. Dla jej przygotowania został powołany przez abpa H. Muszyńskiego Kościelny Komitet Podróży Apostolskiej Jana Pawła II. Patronat nad nim powierzony został bpowi B. Wojtusiowi. Z ramienia episkopatu bp B. Wojtuś był członkiem komisji ds. duchowieństwa i rodziny, a na forum diecezjalnym wchodzi w skład Rady Kapłańskiej oraz jest członkiem Kolegium Konsultorów archidiecezji gnieźnieńskiej.

Należy także dodać, że bp Bogdan Wojtuś, jako prepozyt kapituły prymasowskiej, podejmował wraz z członkami kapituły starania, aby tytuł prymasa Polski powrócił do arcybiskupów gnieźnieńskich. Zabiegi prepozyta, kapituły i wielu innych osób okazały się owocne, ponieważ papież Benedykt XVI zadecydował, by od 19.12.2009 r. tytuł prymasa Polski powrócił do arcybiskupa gnieźnieńskiego.


Trzy lata więzienia za zgwałcenie 12-latki. Z wysokością wyroku nie zgodził się Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro

 Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro skierował do Sądu Najwyższego kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu na niekorzyść mężczyzny, który dopuścił się wykorzystania seksualnego nieletniej dziewczynki. 

foto: lp

Okoliczności sprawy

Jak ustalono w toku śledztwa mężczyzna wykorzystał bliską relację łączącą go z rodzicami pokrzywdzonej dziewczynki. Odwiedził ją pod nieobecność bliskich. Podczas tego spotkania, przełamując opór fizyczny oraz wypowiadając groźby wobec dziecka, doprowadził ją do odbycia z nim stosunków seksualnych, a także do poddania się innym czynnościom seksualnym.

Wyrok sądu I instancji

16 kwietnia 2019 roku roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał mężczyznę na karę 3 lat pozbawienia wolności, orzekając jednocześnie o zakazie zbliżania się do pokrzywdzonej na okres 7 lat.
Uznając, iż wymierzona oskarżonemu kara jest zbyt łagodna i nieadekwatna do stopnia zawinienia i bardzo wysokiej szkodliwości społecznej, Prokuratura Rejonowa w Wołowie złożyła w tej sprawie apelację. W środku odwoławczym poza zarzutem rażącej niewspółmierności kary podniesiono również obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 41a § 2 i 4 kodeksu karnego, polegającą na orzeczeniu zakazu zbliżania oskarżonego do pokrzywdzonej bez wskazania odległości od osoby chronionej, którą skazany obowiązany byłby zachować.
Prokuratura wniosła zatem o wymierzenie kary 7 lat pozbawienia wolności oraz orzeczenie środka karnego w postaci zakazu kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonej na odległość nie mniejszą niż 50 metrów na okres 10 lat.

Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu

Po rozpoznaniu apelacji, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 12 września 2019 roku zamienił zaskarżone orzeczenie Sądu Okręgowego we Wrocławiu m.in. eliminując z opisu czynu, że oskarżony dopuścił się jego popełnienia przy użyciu groźby bezprawnej oraz określił zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość mniejszą niż 50 metrów.

Sąd Najwyższy zajmie się sprawą

Prokurator Generalny nie zgodził się z rozstrzygnięciem Sądu Apelacyjnego w Warszawie i złożył w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego.
Prokurator Generalny zarzucił wyrokowi sądu odwoławczego rażącą niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonemu za przypisaną mu zbrodnię z art. 197 § 3 pkt 2 kodeksu karnego.
Jak podniesiono w kasacji wyrok sądu odwoławczego nie spełnia wymogów prewencji indywidulanej i ogólnej. Sprawca działał z premedytacją, pod wpływem alkoholu i z niskich pobudek. Orzeczona przez sąd kara ukształtowana jest natomiast na poziomie minimalnego ustawowego zagrożenia pomimo dużego stopnia winy oskarżonego oraz bardzo wysokiego stopnia szkodliwości społecznej przypisanej mu zbrodni.
Prokurator Generalny wniósł o uchylenie orzeczenia z dnia 12 września 2019 roku w zaskarżonej części i przekazanie w tym zakresie sprawy Sądowi Apelacyjnemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.



Podejrzana o zabójstwo męża trafiła do aresztu

Kara dożywotniego więzienia grozi 58-latce z Zabrza, podejrzanej o zabójstwo. Kobieta kilka razy ugodziła nożem swojego małżonka w klatkę piersiową. Zebrany przez policjantów i prokuratora materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie jej zarzutu zabójstwa i tymczasowe aresztowanie.

foto: policja

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w minioną niedzielę rano, w jednym z mieszkań w centrum Zabrza. Około 7.30 oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który z ranami brzucha miał leżeć nieprzytomny w swoim mieszkaniu. Na miejsce skierowano policyjną grupę operacyjno-procesową. Stróże prawa ustalili, że poprzedniego wieczoru mężczyzna był ze swoją żoną na weselu.
 


Z uroczystości wrócił wcześniej niż partnerka, a kiedy i ona zjawiła się w mieszkaniu, doszło do awantury. Podczas kłótni 58-latka zadała swojemu partnerowi kilka ciosów nożem i innym przedmiotem w okolicę klatki piersiowej. Pomimo przeprowadzonej przez lekarzy operacji, 48-latek zmarł jeszcze tego samego dnia w szpitalu.
 


Kobietę zatrzymano, miała w organizmie blisko dwa promile alkoholu. Zebrany materiał dowodowy umożliwił prokuratorowi przedstawienie jej zarzuty jednaj z najcięższych zbrodni. Decyzją sądu, mieszkanka Zabrza została tymczasowo aresztowana na 3 miesiące. Grozi jej dożywocie.


Premier o Funduszu Medycznym: To otwarcie drzwi do nowoczesnego leczenia nowotworów i chorób rzadkich

 Poprawa zdrowia i jakości życia Polaków to jeden z najwyższych priorytetów rządu. Uzyskiwanie świadczeń opieki zdrowotnej, w szczególności dla dzieci, ale też innych pacjentów, cierpiących na choroby onkologiczne oraz rzadkie schorzenia – będzie łatwiejsze i szerzej dostępne dzięki Funduszowi Medycznemu. To także nowe źródło wsparcia infrastruktury placówek służby zdrowia. Premier Mateusz Morawiecki wziął udział w uroczystości podpisania przez prezydenta RP Andrzeja Dudę ustawy o Funduszu Medycznym.





Zdrowie Polaków priorytetem rządu

Fundusz Medyczny był i jest od dawna oczekiwany przez wielu ludzi – powiedział szef rządu na uroczystości w Pałacu Prezydenckim. Jak dodał: To wielkie osiągnięcie w polskim systemie zdrowia, ale także okno do realizacji wielu procedur medycznych, które będą leczyły schorzenia onkologiczne i schorzenia rzadkie.

Obecnie pracę polskiej służby zdrowia zdominowała walka z pandemią koronawirusa. Jednak rząd nie zapomina o innych chorobach, na które cierpią Polacy.
  

Premier podkreślił, że Fundusz Medyczny przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa Polaków, pozwoli na zastosowanie wielu nowych leków i procedur medycznych. Fundusz ma także służyć budowie kompetencji polskich lekarzy, onkologów, którzy muszą móc leczyć na najnowszym sprzęcie, korzystać z najnowszych procedur, leków - wszystko dla dobra pacjentów – kontynuował.

Ponad 4 mld zł rocznie z Funduszu

Premier Mateusz Morawiecki zauważył ogromny, niespotykany dotąd w historii, przyrost środków na służbę zdrowia w ostatnich 5 latach. Fundusz Medyczny, którego dysponentem  będzie minister zdrowia, od 2021 r. będzie zasilany z budżetu państwa ponad 4 mld zł. Łącznie to niemal 40 mld zł w ciągu najbliższych 10 lat.

Fundusz Medyczny

Fundusz Medyczny zostanie utworzony w wyniku inicjatywy ustawodawczej prezydenta Andrzeja Dudy. To fundusz celowy, który wesprze finansowo poszerzanie dostępu do innowacyjnych metod leczenia i nowoczesnych leków. Wpłynie to na poprawę diagnostyki i leczenia dzieci oraz innych pacjentów chorujących na schorzenia nowotworowe i rzadkie. Będzie stanowił też źródło finansowania świadczeń realizowanych poza granicami kraju. Część środków z funduszu przeznaczona zostanie na inwestycje w infrastrukturę służby zdrowia.

Premier Mateusz Morawiecki podziękował prezydentowi Andrzejowi Dudzie za inspirację i inicjatywę powstania tego ważnego dla wszystkich Polaków Funduszu.


Nie żyje Dariusz Gnatowski

W wieku 59 lat zmarł Dariusz Gnatowski,  aktor wcielający się w rolę Arnolda Boczka w serialu Świat Według Kiepskich. Zmarł we wtorek w Szpitalu Specjalistycznym im. J. Dietla w Krakowie.

foto: screen-YouTube

Informację o śmierci Dariusza Gnatowskiego potwierdziła dyrekcja krakowskiego szpitala.

 - Aktor trafił wczoraj do szpitala w bardzo ciężkim stanie. Mimo długiej reanimacji i wysiłków lekarzy nie udało się go uratować - powiedziała z kolei wicedyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Dietla Marcin Mikos.

 Z ustaleń stacji RMF24 wynika, że aktor cierpiał na zapalenie płuc i ciężką niewydolność oddechową. Miał 59 lat.

Dariusz Gnatowski urodził się 24 maja 1961 w Rudzie Śląskiej. Największą popularność zyskał dzięki komediowym rolom filmowym i telewizyjnym - młodsza widownia kojarzy go głównie z serialu Świat Według Kiepskich, gdzie grał jedną z pierwszoplanowych postaci - Arnolda Boczka.

źródło: Rmf24/PolsatNews/Wprost



Prognoza pogody na najbliższy tydzień: Będzie cieplej?

 W nadchodzącym tygodniu czeka nas poprawa pogody. Będzie zdecydowanie mniej opadów niż w minionym tygodniu, zrobi się też cieplej – w czwartek na południowym zachodzie kraju temperatura maksymalna może wynieść nawet 20°C.

foto: pixabay

W poniedziałek zachmurzenie umiarkowane i duże, miejscami, zwłaszcza na południowym wschodzie i krańcach północnych, słabe przelotne opady deszczu. Wysoko w górach opady śniegu. Na wybrzeżu możliwe burze. Jeszcze chłodno – w nocy przygruntowe przymrozki do -3°C, a temperatura maksymalna od 6°C na północnym wschodzie do 12°C na południowym zachodzie. Wiatr miejscami porywisty, nad morzem w porywach do 55 km/h, a w czasie burz możliwe porywy do 65 km/h.

Noc z poniedziałku na wtorek będzie w całym kraju mglista. W niektórych rejonach mgły będą gęste – ograniczające widzialność do 100 m i mogą utrzymywać się do godzin porannych. Lokalnie na północnym wschodzie i w centrum temperatura spadnie do -1°C, wystąpią też przygruntowe przymrozki do -4°C. Miejscami na drogach może być ślisko.
W dzień będzie na ogół pogodnie i bez opadów, temperatura wyniesie od 7°C na północnym wschodzie do 14°C na południowym zachodzie. Wiatr okresami porywisty, na Przedgórzu Sudeckim w porywach do 65 km/h, w Tatrach do 75 km/h, a w Sudetach do 80 km/h.

W środę zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. W północnej połowie kraju miejscami słabe opady deszczu. Nieco cieplej – noc już bez przymrozków, a temperatura maksymalna od 11°C do 15°C. Wiatr nad morzem i na południu w porywach do 60 km/h.

W czwartek dość pogodnie, jedynie na północy kraju miejscami słabe opady deszczu.
Będzie to najcieplejszy dzień nadchodzącego tygodnia – temperatura maksymalna wyniesie od 16°C miejscami na północy i wschodzie do 20°C na południowym zachodzie.
Wiatr okresami będzie dość silny, w porywach do 60 km/h, a na wybrzeżu okresami silny,
w porywach do 75 km/h.

W piątek zachmurzenie duże, w północnej połowie kraju większe przejaśnienia. Na południu słabe opady deszczu lub mżawki, na wybrzeżu miejscami przelotne opady deszczu. Temperatura w dzień od 10°C miejscami na północy do 15°C na południu. Wiatr na północy kraju miejscami w porywach do 55 km/h, na wybrzeżu okresami dość silny i silny,
w porywach do 65 km/h.

W sobotę zachmurzenie umiarkowane i duże. Miejscami, zwłaszcza we wschodniej połowie kraju, słabe opady deszczu. Temperatura maksymalna wyniesie od 10°C na północnym wschodzie do 15°C na zachodzie i południu.

W niedzielę w całym kraju na ogół pogodnie i bez opadów. Temperatura w najcieplejszym momencie dnia wyniesie od 12°C na północnym wschodzie do 17°C na zachodzie.
Wiatr jedynie na Pomorzu chwilami porywisty.

Opracował synoptyk meteorolog Katarzyna Ścisłowska

Wojciech Pszoniak nie żyje. Wybitny aktor miał 78 lat

 W wieku 78 lat zmarł wybitny aktor filmowy i teatralny Wojciech Pszoniak. W ostatnim czasie zmagał się z chorobą nowotworową.

foto: screen-YouTube

Wojciech Pszoniak zmarł nad ranem w szpitalu im. Orłowskiego w Warszawie. 

Aktor zmagał się z chorobą nowotworową. "Niemal do samego końca w domu pod czułą i bohaterską opieką Basi, swojej wspaniałej żony. Otoczony miłością. Dzięki tej miłości mógł jakoś znieść swoje cierpienie. Ostatnie godziny musiał jednak spędzić w szpitalu. Ten cholerny rak, już nawet nie wiem czego - na końcu wydawało się, że rak wszystkiego - był bezlitosny" - napisał na stronie magazynu "Więź" ks. Andrzej Luter.


Pszoniak stworzył wybitne kreacje w "Ziemi obiecanej" Andrzeja Wajdy, "Weseu", "Dantonie" i "Korczaku".

źródło: więź


Przemysław Czarnek powołany na urząd Ministra Edukacji i Nauki

 Prezydent RP Andrzej Duda powołał dziś prof. Przemysława Czarnka na urząd Ministra Edukacji i Nauki.

FOTO: MEN

Przemysław Czarnek urodził się 11 czerwca 1977 roku w Kole. W 2001 roku ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. 
 
W 2006 roku uzyskał stopień doktora nauk prawnych na podstawie pracy „Zasady państwa prawnego i sprawiedliwości społecznej w praktyce ustrojowej III Rzeczypospolitej Polskiej”, a w 2015 roku stopień doktora habilitowanego nauk prawnych na podstawie dorobku i rozprawy „Wolność gospodarcza. Pierwszy filar społecznej gospodarki rynkowej”.

Jest autorem kilkudziesięciu monografii i artykułów naukowych. Specjalizuje się w prawie konstytucyjnym. Jest profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
 
W latach 2015-2019 pełnił funkcję Wojewody Lubelskiego. W tym czasie był zaangażowany we wdrażanie reformy strukturalnej szkół i placówek na terenie województwa oraz aktywnie uczestniczył w debacie nad kształtem reformy edukacji.

W 2019 roku uzyskał mandat Posła na Sejm RP IX kadencji, zdobywając ponad 87 tys. głosów. Jako poseł pełni funkcję m.in. zastępcy przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
 
W poniedziałek, 19 października 2020 roku powołany na stanowisko Ministra Edukacji i Nauki. 
 
Żonaty, ma dwójkę dzieci.


Tragiczny wypadek w Rybniku

Rybniccy śledczy wyjaśniają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku, do którego doszło wczoraj na ulicy Gotartowickiej w Rybniku. Policjanci ruchu drogowego ustalili, że kierujący bmw utracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w przydrożne drzewo. 21-letni kierujący oraz trzy pasażerki zostali przewiezieni do szpitali. Na skutek odniesionych obrażeń i mimo podjętej reanimacji, 19-letnia mieszkanka powiatu wodzisławskiego zmarła.

Policja Śląska

Do wypadku doszło wczoraj około 21.15 na ulicy Gotartowickiej w Rybniku. Ze wstępnych ustaleń policjantów wydziału ruchu drogowego rybnickiej komendy wynika, że kierujący bmw, 21-letni mieszkaniec Rybnika, jadąc w kierunku ulicy Boguszowickiej, na łuku drogi utracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i uderzył w przydrożne drzewo.
 


Mężczyzna podróżował wraz z 20-letnią mieszkanką Wodzisławia Śląskiego i dwoma 19-latkami. Aby wyciągnąć dwie poszkodowane kobiety, potrzebna była pomoc strażaków. Na miejsce zostało wezwane także pogotowie ratunkowe, które udzieliło pomocy uczestnikom wypadku. Kierujący oraz ranne pasażerki trafili do szpitali w Rybniku i Jastrzębiu-Zdroju. Niestety, 19-letnia mieszkanka powiatu wodzisławskiego w wyniku odniesionych obrażeń zmarła w szpitalu. Rybniccy śledczy badają przyczyny oraz okoliczności tego tragicznego wypadku.


Jesienna aura i pogarszające się warunki na drogach mogą stworzyć wiele zagrożeń, na które kierowcy nie zawsze są przygotowani. Padający deszcz albo mżawka mogą stwarzać duże utrudnienia na drodze. W takich warunkach kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność. Apelujemy o rozwagę i dostosowanie prędkości do warunków pogodowych!


loading...