Głos Wojewódzki
FAKTY
latest

reklama

fakty

fakty

kraj

kraj

świat

świat

Kraj

kraj/ block-3

Świat

świat/ block-3

Polityka

polityka/ block-11
randomposts2

Kronika policyjna

Kronika policyjna/ block-3

Kultura

KULTURA/block-3

Nauka

nauka/block-3

zdrowie

zdrowie/block-3

Gospodarka

gospodarka/block-7

Smacznego

Smacznego/block-3

Ciekawostki

ciekawostki/block-1

Religia

RELIGIA/block-1

Latest Articles


środa, 8 kwietnia 2020

Rzecznik Episkopatu: Triduum Paschalne i Wielkanoc w mediach społecznościowych

#Krzyz, #Swieconka, #Wielkanoc – pod tymi hasztagami w Wielki Piątek, Wielką Sobotę i Niedzielę Wielkanocną internauci będą publikowali materiały związane z Triduum Paschalnym i świętami. Media społecznościowe, szczególnie w czasie, gdy pozostajemy w domach, stwarzają możliwość komunikacji i tworzenia wspólnoty – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik. 
foto: pixabay
Rzecznik Episkopatu podkreślił, że w czasie epidemii, kiedy ograniczamy nasze kontakty nawet z rodziną i przyjaciółmi, media społecznościowe są odpowiednią przestrzenią, w której w prosty sposób możemy dzielić się tym jak przeżywamy Triduum Paschalne i Wielkanoc oraz dawać świadectwo wiary.

„Zapraszam, by w Wielki Piątek publikować zdjęcia krzyży, które mamy w domach z cytatami z Pisma Świętego i hasztagiem #Krzyz. W tym dniu umieśćmy krzyż w centralnym miejscu naszego domu, zatrzymujmy się przy nim na modlitwę i adorację. Pomyślmy także o naszym życiowym krzyżu i prośmy Pana Jezusa, aby nam pomógł nieść nasz codzienny krzyż” – mówił.
Ks. Rytel-Andrianik zachęcił też, by w Wielką Sobotę zamieszczać zdjęcia koszyków wielkanocnych z hasztagiem #Swieconka. „W tym roku, z powodu rygorów sanitarnych, nie będzie tradycyjnego obrzędu poświęcenia pokarmów. W Niedzielę Wielkanocną, na początku uroczystego śniadania, pokarmy będzie błogosławił ojciec rodziny lub inna osoba.  Nie rezygnujmy jednak z przygotowania tradycyjnych koszyczków wielkanocnych m.in. z pisankami, zaangażujmy do tego szczególnie najmłodszych. Efektem możemy podzielić się z innymi dzięki zdjęciom i filmikom z hasztagiem #Swieconka” – dodał.

Rzecznik Episkopatu zaproponował również, żeby w Niedzielę Wielkanocną publikować w mediach społecznościowych zdjęcia i filmiki z hasztagiem #Wielkanoc.
„Wiemy, że władze państwowe zalecają, by tegoroczne święta z powodu epidemii spędzić tylko w gronie domowników. Nie oznacza to jednak, że nie mamy być w kontakcie z rodzinami i znajomymi. Oprócz rozmów telefonicznych i przez komunikatory internetowe, możemy przesyłać bliskim wraz z życzeniami zdjęcia i nagrania naszych świątecznych stołów oraz tych, którzy przy nich zasiadają. Wystarczy użyć smartfona. W ten sposób będziemy wspólnie przeżywać radość, którą przynosi zmartwychwstanie Jezusa. Publikacja naszych domowych materiałów z hasztagiem #Wielkanoc pozwoli stworzyć „wirtualny stół wielkanocny” i rzeczywistą wspólnotę, choć za pośrednictwem mediów. Oczywiście nie zastąpi to bezpośredniego kontaktu, ale w tej trudnej sytuacji pozwala nam na wspólne świętowanie, tak by nikt nie był sam w tym czasie” – powiedział ks. Rytel-Andrianik.

Zachęcił także, by w czasie Triduum Paschalnego i Wielkanocy uczestniczyć w liturgiach poprzez transmisje telewizyjne, radiowe i internetowe.„Możliwości jest bardzo wiele, możemy włączać się w transmisje ogólnopolskie np. z Jasnej Góry, od czwartku do soboty o godz. 18.00 w TVP3. Liturgie będzie transmitowało on-line również wiele parafii. Będą też transmisje z Watykanu, m.in. Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek o godz. 21.00 z papieżem Franciszkiem oraz w Wielkanoc w południe modlitwy Regina Coeli i błogosławieństwa +Urbi et Orbi+, którego całemu światu udzieli Ojciec Święty. W Wielką Sobotę o godz. 20.00 telewizyjne orędzie wielkanocne wygłosi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. W czasie Triduum Paschalnego czytajmy Pismo Święte, szczególnie ewangeliczne opisy Ostatniej Wieczerzy, Męki Pańskiej i zmartwychwstania, rozważajmy ich głębię. To czas, w którym dzięki wspólnej modlitwie w naszych najbliższych rodzinach możemy odkrywać znaczenie domowego Kościoła i liturgii domowej. Pamiętajmy również o osobach starszych, samotnych i chorych” – podkreślił rzecznik Episkopatu.
BP KEP

Premier: Uruchamiamy Tarczę Finansową dla firm

„Skierujemy bezpośrednio 100 mld zł do przedsiębiorstw, aby chronić miejsca pracy” – zaznaczył Mateusz Morawiecki podczas wspólnej konferencji z szefem Narodowego Banku Polskiego.


foto: premier.gov


Jak podkreślił premier, Tarcza finansowa jest nową inicjatywą rządu, która razem z Tarczą antykryzysową sięgnie swoim rozmiarem ponad 300 mld zł. „Nowa Tarcza jest tak skonstruowana, żeby bardzo szybko przekazać środki na ratowania miejsc pracy” – wyjaśnił Mateusz Morawiecki.

Jak ocenił szef rządu, obecnie wojna toczy się na dwóch frontach: o bezpieczeństwo zdrowia Polaków i o bezpieczeństwo gospodarcze. „Zagrożenie dla utrzymania miejsc pracy przez polskich przedsiębiorców jest ogromne i to jest nasz solidarny obowiązek” – powiedział premier.

Szef rządu podkreślił, że aby skorzystać z pomocy, firmy będą musiały spełnić tylko dwa warunki. Pierwszy to utrzymanie działalności, drugi to niezwalnianie pracowników. „Prostota jest bardzo ważną cechą naszego rozwiązania” – powiedział premier.

Jak wyjaśnił Mateusz Morawiecki, przedsiębiorcy nie będą musieli także wypełniać wielu zaświadczeń czy dokumentów. „Wystarczy oświadczenie” – zaznaczył premier. „Wszystko będzie się działo on-line” – dodał.

Szef rządu ocenił, że dzięki zaproponowanym rozwiązaniom uda się uratować od 2 do 5 mln miejsc pracy.

Najważniejsze rozwiązania:
100 mld zł zostanie przeznaczone na ochronę miejsc pracy
ok. 25 mld zł dla mikrofirm
ok. 50 mld zł dla małych i średnich firm
ok. 25 mld zł dla dużych firm

Pomoc dla mikrofirm (do 9 pracowników)
do 324 tys. zł. na 3 lata,
proste i preferencyjne warunki,
subwencja bezzwrotna do 75 proc. po 12 miesiącach, pod warunkiem prowadzenia działalności i utrzymania poziomu zatrudnienia.

Pomoc dla małych i średnich firm (10-249 pracowników)
do 3,5 mln zł na 3 lata,
proste i preferencyjne warunki,
subwencja bezzwrotna do 75 proc. po 12 miesiącach, pod warunkiem prowadzenia działalności i utrzymania poziomu zatrudnienia.

Pomoc dla dużych firm (ponad 250 pracowników)
indywidualnie ustalane finansowanie,
subwencja bezzwrotna do 75 proc. po 12 miesiącach, pod warunkiem prowadzenia działalności i utrzymania poziomu zatrudnienia.

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zaznaczył, że zrobi wszystko, aby kryzys był dla Polski możliwie łagodny. Jak podkreślił, środki uruchamiane w ramach Tarczy finansowej są olbrzymie i w ciągu 2-3 tygodni dotrą do przedsiębiorców.

Szef NBP wyjaśnił, że bank centralny nie finansuje rządowych wydatków. Jak zapewnił, współdziałanie NBP z rządem dotyczące realizacji programu pomocowego polega przede wszystkim na zapewnieniu "oddechu" finansowego dla spółek.

Koronawirus w Polsce. Nie żyją kolejne 23 osoby, 205 nowych zakażonych

Mamy 205 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, potwierdzonych pozytywnym wynikiem testów laboratoryjnych. Z przykrością informujemy o śmierci 23 kolejnych osób. 



foto: lp

Mamy 205 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, potwierdzonych pozytywnym wynikiem testów laboratoryjnych.

Potwierdzone przypadki dotyczą: 67 osób z woj. mazowieckiego, 42 osób z woj. łódzkiego, 18 osób z woj. małopolskiego, 18 osób z woj. podlaskiego, 16 osób z woj. wielkopolskiego, 15 osób z woj. śląskiego, 12 osób z woj. podkarpackiego, 5 osób z woj. zachodniopomorskiego, 4 osób z woj. lubuskiego, 4 osób z woj. świętokrzyskiego, 3 osób z woj. opolskiego, 1 osoby z woj. pomorskiego.

Po weryfikacji wg miejsca zamieszkania dwa przypadki z woj. podkarpackiego zostaną wykreślone z jego rejestru i przeniesione do woj. lubelskiego i małopolskiego.

Jednocześnie z przykrością informujemy o śmierci 23 kolejnych osób zakażonych koronawirusem. Jest to: 12 osób z woj. mazowieckiego, 4 osoby z woj. kujawsko-pomorskiego, 3 osoby z woj. śląskiego i po jednej osobie z woj. wielkopolskiego, woj. podlaskiego, woj. pomorskiego i woj. świętokrzyskiego. Większość to osoby starsze z chorobami współistniejącymi.

W sumie liczba zakażonych koronawirusem: 5205/159 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

Przechodził przez autostradę w miejscu niedozwolonym. Zginął pod kołami samochodu.

Do tragicznego wypadu doszło w środę na autostradzie A1 na wysokości miejscowości Starcza. Wstępne ustalenia wskazują, że 40-letni mężczyzna przechodził na drugą stronę autostrady w miejscu niedozwolonym, gdy na pasie ruchu w kierunku Gliwic wtargnął wprost pod nadjeżdżające mitsubishi. Życia mężczyzny nie udało się uratować. Kryminalni z Częstochowy, pod nadzorem prokuratury, ustalają przyczyny tego tragicznego zdarzenia.

foto: Policja Śląska

Do wypadku doszło około 15.30 na autostradzie A1. 40-letni mieszkaniec gminy Konopiska wracał z pracy. Poprosił kierowcę, aby nie zawoził go pod dom, tylko wysadził na wysokości miejscowości Starcza. Ze wstępnych ustaleń wynika, że pieszemu udało się pokonać dwa pasy ruchu w kierunku Łodzi. 


Wchodząc jednak z pasa zieleni na jezdnię w kierunku Gliwic, wtargnął wprost pod nadjeżdżające mitsubishi. W wyniku odniesionych obrażeń, pieszy poniósł śmierć na miejscu. Prowadzone w tej sprawie śledztwo ma wyjaśnić dokładne okoliczności tego zdarzenia.




PRZYPOMINAMY!

Autostrada, to droga dwujezdniowa, oznaczona odpowiednimi znakami drogowymi, przeznaczona TYLKO do ruchu pojazdów samochodowych!

Dozwolona prędkość pojazdów poruszających się autostradą, to 140 km/h, dlatego ruch pieszych jest tam zabroniony.

Zabronione jest również zatrzymywanie, bądź postój poza określonymi sytuacjami, spowodowanymi awarią lub uszkodzeniem pojazdu.

Apelujemy o ostrożność i rozsądek!

Pijany kierowca autobusu wiózł pasażerów

Policjanci z Jastrzębia-Zdroju zatrzymali kierowcę autobusu komunikacji miejskiej, podejrzewanego o spowodowanie kolizji drogowej. Okazało się, że 62-letni kierowca nie tylko doprowadził do stłuczki, lecz także przewoził pasażerów mając w organizmie 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna stracił już uprawnienia do prowadzenia pojazdów, a za spowodowanie kolizji i narażenie na niebezpieczeństwo pasażerów odpowie przed sądem.

foto: Policja Śląska

W poniedziałkowe popołudnie policjanci ruchu drogowego patrolowali ulice Jastrzębia-Zdroju. Na skrzyżowaniu ulic Podhalańskiej i Arki Bożka zauważyli uszkodzony sygnalizator świetlny. Z uwagi na fakt, że sytuacja ta stwarzała zagrożenie, dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu podjęli ręczną regulację ruchu. Powiadomili też odpowiednie służby odpowiedzialne za zabezpieczenie i naprawę uszkodzonego sygnalizatora.



Mundurowi ustalili, iż sygnalizator został uszkodzony przez autobus komunikacji miejskiej, który po uderzeniu w niego, odjechał z miejsca zdarzenia. Policjanci szybko namierzyli kierowcę i pojechali w miejsce, gdzie zgodnie z trasą jazdy miał się akurat znajdować. Autobus miał uszkodzone lusterko, co potwierdzało, że uczestniczył w kolizji. 


Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości 62-letniego kierowcy. Badanie wykazało, że miał on ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Nieodpowiedzialnemu mężczyźnie zatrzymano uprawnienia do kierowania pojazdami. Za spowodowanie kolizji w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem.

Dwóch nastolatków poszło na ryby. Rodzice zostali ukarani

Tym razem kolejny rażący przykład niewłaściwie sprawowanej opieki nad dziećmi, w czasie obowiązywania zakazów oraz nakazów związanych ze stanem epidemii, zakończył się dla rodziców mandatami karnymi. Policjanci z zespołu patrolowo-interwencyjnego komisariatu w Karczewie wypatrzyli dwóch nastolatków wędkujących nad jeziorkiem „Moczydło”. Policjanci od razu zareagowali na zachowane młodocianych, a następnie wezwali rodziców. Takie niedopuszczalne sytuacje świadczą o lekceważeniu przepisów prawa. Policjanci kierują się zasadą #ZEROTOLERANCJI dla łamania nakazów i zakazów. Przestrzegamy przed naśladowaniem i apelujemy o zwiększony nadzór nad dziećmi.


foto: policja


Policjanci z zespołu patrolowo-interwencyjnego komisariatu w Karczewie, sprawdzali osiedla i miejsca rekreacji, aby stanowczo reagować na wszelkie naruszenia przepisów porządkowych określonych zakazami oraz nakazami obowiązującymi w czasie epidemii koronawirusa.

Patrolując teren przyległy do jeziorka „Moczydło” zauważyli siedzących nad brzegiem dwóch młodych chłopców, którzy wędkowali. Okazało się, że mieli po 15 i 16 lat, pierwszy pochodził z Warszawy, a drugi z Józefowa. Funkcjonariusze znaleźli przy nich paczkę papierosów, a nieletni przyznali się do ich palenia.

Funkcjonariusze od razu powiadomili rodziców. Kiedy ci przyjechali po swoje dzieci, to policjanci poinformowali o naruszeniu przepisów prawa określonych w art. 105 kodeksu wykroczeń i popełnieniu tym samym wykroczenia polegającego na rażącym naruszeniu obowiązku sprawowania władzy rodzicielskiej, przez co doszło do popełnienia przez nieletnich czynów karalnych. Policjanci przekazali również rodzicom, że nastolatkowie dopuścili się demoralizacji. Ostatecznie rodziców ukarano mandatami karnymi.

Aby pokazać, jak nieodpowiedzialne było zachowanie rodziców, trzeba zobrazować jak doszło do spotkania nieletnich. Rozmawiając z nimi oraz rodzicami policjanci dowiedzieli się, że mieszkający w Warszawie 15-latek postanowił odwiedzić kolegę. Dostał zgodę matki i taksówką przyjechał do Józefowa. Tam znowu matka jego kolegi przewiozła chłopców razem z wędkami nad jeziorko w Karczewie, aby spędzili trochę czasu razem. Jak się później okazało, faktycznie wędkowali, ale przy okazji palili papierosy.

Zachowanie, które nie powinno mieć miejsca, naruszony zakaz przemieszczania się, zakaz organizacji spotkań, to wystarczający i dobitny oraz niechlubny przykład złamania reguł, które obowiązują teraz wszystkich obywateli.

Policjanci kierują się zasadą: #ZEROTOLERANCJI dla wszelkich zachowań naruszających prawo w czasie trwania epidemii koronawirusa.

nadkom. Daniel Niezdropa

Andrzej Adamiak nie żyje. Lider zespołu Rezerwat

W wieku 60 lat zmarł w środę gitarzysta, wokalista, kompozytor i autor tekstów Andrzej Adamiak. Był liderem popularnego przed laty zespołu Rezerwat, który nagrał takie przeboje, jak: „Zaopiekuj się mną”, „Kocha ciebie niebo”.



foto: 
@RezerwatOfficial

Dziś przed godziną 11. nagle i przedwcześnie zmarł Andrzej Adamiak. Wiadomość o śmierci artysty ukazała się na profilu społecznościowym RezerwatOfficial. Radio Lublin potwierdziło tą smutną informację u menadżerki zespołu.


Andrzej Adamiak był założycielem i liderem Rezerwatu, kompozytorem, autorem tekstów, producentem, wokalistą i gitarzystą basowy, który nagrał takie przeboje, jak: „Zaopiekuj się mną”, „Kocha ciebie niebo”.

źródło: TvpInfo/@RezerwatOfficial

Zadzwonił po pogotowie, a potem okradł ratownika medycznego

Wezwał pogotowie, bo się źle czuł. Kiedy karetka zatrzymała się pod szpitalem cudownie ozdrowiał i z niej uciekł. Jednak wcześniej ukradł telefon i dokumenty ratownika medycznego. Żagańscy policjanci bardzo szybko ustalili i zatrzymali 37-letniego mężczyznę. Pomimo wielu trudnych zadań z jakich wywiązują się medycy, napotykamy obywateli, którzy nie potrafią uszanować ich ciężkiej pracy.


foto: policja


W niedzielę (5 kwietnia) załoga pogotowia ratunkowego została wysłana przez dyspozytora na stację paliw w Szprotawie, gdzie mężczyzna miał się źle poczuć. Ratownicy zastali na stacji oczekującego pacjenta, po jego przebadaniu podjęli decyzję o przewiezieniu mężczyzny do szpitala w Żaganiu. Kiedy zatrzymali się pod szpitalem, mężczyzna cudownie ozdrowiał i uciekł z karetki. Jak się po chwili okazało zanim uciekł, zdążył okraść ratownika medycznego z telefonu komórkowego i dokumentów. 


Sprawca następnie udał się na pobliską stację paliw i dokonał zakupu cukierków, za które zapłacił skradzioną kartą bankomatową. Dyżurny żagańskiej jednostki po otrzymaniu zgłoszenia niezwłocznie skierował na miejsce patrol. Funkcjonariusze ustalili personalia sprawcy i po opatrolowaniu miasta napotkali i zatrzymali 37-latka. Mężczyzna przyznał się do kradzieży. Policjanci odzyskali w całości skradzione mienie, które powróciło do właściciela. Po wykonaniu z mężczyzną czynności w jednostce został on zwolniony.

Kilka godzin później ten sam mężczyzna udał się do sklepu spożywczego, gdzie ukradł piwo. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na interwencję skierowali wobec osoby wniosek o ukaranie do sądu zarówno za kradzież, jak i niestosowanie się do przepisów wydanych w związku z epidemią koronawirusa. Mężczyzna tłumaczył, że dla niego wypicie piwa jest w obecnej sytuacji niezbędną czynnością.


Aleksandra Jaszczuk
Komenda Powiatowa Policji w Żaganiu

MZ: 5000 przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce; 136 zgonów

Badania laboratoryjne potwierdziły dotąd zakażenie koronawirusem w Polsce u 5000 osób, z których 136 zmarło – przekazało Ministerstwo Zdrowia. 

foto: lp

Mamy 152 nowe przypadki zakażenia koronawirusem, potwierdzone pozytywnym wynikiem testów laboratoryjnych.

 Potwierdzone przypadki dotyczą: 29 osób z woj. wielkopolskiego, 28 osób z woj. śląskiego, 27 osób z zachodniopomorskiego, 13 osób z woj. kujawsko-pomorskiego, 12 osób z woj. dolnośląskiego, 9 osób z woj. małopolskiego, 7 osób z woj. lubelskiego, 7 osób z woj. pomorskiego, 6 osób z woj. opolskiego, 5 osób z woj. warmińsko-mazurskiego, 4 osób z woj. podlaskiego, 3 osób z woj. świętokrzyskiego, 2 osób z woj. podkarpackiego.

Jednocześnie z przykrością informujemy o śmierci siedmiu kolejnych osób zakażonych koronawirusem. Są to: 84-letnia kobieta ze szpitala w Tychach, 59-letnia kobieta ze szpitala w Tomaszowie Lubelskim, 87-letnia kobieta ze szpitala w Kędzierzynie-Koźlu, 72-letni mężczyzna ze szpitala w Bolesławcu, 83-letnia i 80-letnia kobiety ze szpitala w Łańcucie – wszyscy mieli choroby współistniejące oraz 57-letni mężczyzna ze szpitala w Kędzierzynie-Koźlu.

W sumie liczba zakażonych koronawirusem: 5000/136 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

źródło: Ministerstwo Zdrowia


Śmiertelny wypadek w Tuszynie

Policjanci z komisariatu w Tuszynie pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło 6 kwietnia 2020 roku około godziny 18:00 w Tuszynie. Mimo podjętej na miejscu akcji reanimacyjnej pasażerka renault clio poniosła śmierć na miejscu. Pozostałe osoby przetransportowano z obrażeniami do szpitali w Łodzi i Piotrkowie Tryb. Policjanci apelują do wszystkich uczestników ruchu o ostrożność i zdrowy rozsądek.


foto: policja


Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż kierujący samochodem renault clio, 67-letni łodzianin wyjeżdżając z drogi podporządkowanej w Tuszynie na skrzyżowaniu ul. Zwierzyńskiego z ul. Jagiełły nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu jadącemu prawidłowo oplowi astrze, którym kierował 31 letni mieszkaniec powiatu łódzkiego wschodniego. 


W wyniku zderzenia pojazdów śmierć na miejscu poniosła 69-letnia pasażerka clio. Kierowca clio wraz z drugim pasażerem zostali przetransportowani do szpitali w Łodzi i Piotrkowie Tryb. Okoliczności zdarzenia pod nadzorem prokuratury wyjaśniają tuszyńscy policjanci.

Mając blisko 2,8 promila alkoholu w organizmie „opiekował się” swoim dzieckiem

Wrocławscy policjanci interweniowali w jednym z mieszkań, gdzie znaleźli kompletnie pijanego mężczyznę, który w takim stanie ,,opiekował się’’ swoim synem. Po sprawdzeniu okazało się, że 45-latek ma blisko 2,8 promila alkoholu w organizmie. Nieodpowiedzialny mężczyzna został zatrzymany, a dziecko przekazano innemu członkowi rodziny. Jeżeli okaże się, że swoim zachowaniem naraził on pozostające pod opieką dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, grozić mu może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.


foto: lp


Do zdarzenia doszło w jednym z mieszkań na ternie wrocławskiej dzielnicy Stare Miasto. Policjanci z pobliskiego komisariatu, otrzymali zgłoszenie o tym, że kompletnie pijany mężczyzna, sprawuję opiekę nad swoim dzieckiem. Natychmiast pojechali na miejsce i niestety, zgłoszenie potwierdziło się.

W mieszkaniu funkcjonariusze zastali 45-latka, który nietrzeźwy ,,opiekował się’’ swoim synem. Badanie stanu trzeźwości przeprowadzone przez policjantów wykazało, że mężczyzna ma blisko 2,8 promila alkoholu w organizmie. Z uwagi na stan, w którym znajdował, został przewieziony do jednej z placówek medycznych, a następnie trafił do policyjnego aresztu. 11-letniego chłopca, funkcjonariusze przekazali innemu członkowi rodziny.

Obecnie policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Sprawdzają między innymi czy tego typu sytuacje mogły mieć miejsce w przeszłości. Jeśli zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wykaże, że poprzez swoje nieodpowiedzialne zachowanie, mężczyzna naraził na bezpośrednie zagrożenie utraty życia lub zdrowia pozostające po jego opieką dziecko, grozić mu może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Wojciech Jabłoński

źródło: KMP we Wrocławiu

Tragedia na torach w Sobolewie. Pod kołami pociągu zginął mężczyzna

Nieznany mężczyzna poniósł śmierć na miejscu po zderzeniu z pociągiem. Zdarzenie miało miejsce w Sobolewie. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia garwolińska policja pod nadzorem Prokuratora Rejonowego z Garwolina.


foto: lp


Zdarzenie miało miejsce w dniu 6 kwietnia tuż przed północą w miejscowości Sobolew. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że nieznany mężczyzna w wieku 30-40 lat szczupłej budowy ciała, ubrany w bluzę koloru granatowego i spodnie typu moro nagle wtargnął na torowisko pod nadjeżdżający pociąg towarowy. 


W wyniku potrącenia mężczyzna poniósł śmierć. Na miejscu zdarzenia pracowały służby ratunkowe, strażacy i policjanci, a wszystkie czynności wykonywano pod nadzorem Prokuratora Rejonowego z Garwolina.

Przyczyny i okoliczności zdarzenia wyjaśnia garwolińska policja pod nadzorem miejscowej prokuratury.

Wszystkie osoby, które posiadają wiedzę na temat danych mężczyzny proszone są o kontakt z oficerem dyżurnym garwolińskiej jednostki tel. 25 684 02 00.

Autor: KPP MK. opr. AS

Pijany wjechał w radiowóz

Pijany kierowca doprowadził do zderzenia z radiowozem, a następnie podjął ucieczkę. Podczas pościgu uciekinier wypadł z drogi i wjechał w drzewo. Po zatrzymaniu okazało się, że mężczyzna ma objawy zakażenia koronawirusem.


zdjęcia: policja


Do zdarzenia doszło w niedzielę 5 kwietnia br. po godzinie 22:00 w Krzeszowicach. Kierowca mazdy wyjeżdżając z drogi podporządkowanej nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu policjantowi i wjechał bezpośrednio w nadjeżdżający radiowóz. Po zdarzeniu sprawca kolizji podjął ucieczkę, poruszając się z dużą prędkością ulicami Krzeszowic. 


Policjanci ruszyli za nim w pościg, używając przy tym sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Po chwili uciekinier wjechał w boczną ulicę, kierując się pod prąd, po czym wypadł z drogi i uderzył w przydrożne drzewo. Mundurowi opuścili radiowóz i podbiegli do niego. Kierowca opierał się, nie chciał otworzyć drzwi, wobec czego policjanci zmuszeni byli siłą wyciągnąć go z pojazdu. Na miejsce przybyły kolejne patrole i zastępy straży pożarnej.

Od kierującego wyczuwalna była silna woń alkoholu. Okazało się, że miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Pijany kierowca, którym okazał się 41-latek z Krzeszowic, nie posiadał widocznych obrażeń ciała, jednak dla pewności mundurowi zabrali go do lekarza. Policjanci biorący udział w zdarzeniu również zostali zbadani — nie doznali poważniejszych obrażeń ciała. Zatrzymany z kolei miał duszności i inne dolegliwości, na podstawie których lekarz stwierdził u niego podejrzenie zakażenia koronawirusem. Mężczyzna został skierowany do szpitala, gdzie wykonano mu badanie na obecność tej zakaźnej choroby. Pięciu policjantów, którzy w trakcie czynności mieli kontakt z zatrzymanym, zostało odizolowanych do czasu uzyskania wyniku badania. Po kilku godzinach oczekiwania na szczęście okazało się, że mężczyzna nie jest zakażony koronawirusem. Policjanci wrócili do pracy, a przestępca do policyjnej celi. Mężczyzna był już wcześniej wielokrotnie notowany m.in. za rozbój, groźby karalne, kierowanie pod wpływem alkoholu.

Wczoraj 41-latek usłyszał dwa zarzuty: kierowania pod wpływem alkoholu, będąc uprzednio skazanym za to samo przestępstwo (art. 178a § 4 kk) oraz niezastosowania się do poleceń wydawanych przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych przez prowadzących pościg funkcjonariuszy (art. 178b kk). Za popełnione przestępstwa grozi mu do 5 lat więzienia.

Wobec mężczyzny zastosowano również postępowanie mandatowe za wykroczenia dotyczące naruszenia zakazu przemieszczania się oraz za spowodowanie kolizji drogowej.

(KWP w Krakowie / kp)

Najtragiczniejsza doba epidemii w USA, blisko 2 tys. zgonów

W ciągu ostatnich 24 godzin w USA zmarło 1939 osób zakażonych koronawirusem - wynika z najnowszego bilansu, prowadzonego przez Uniwersytet Johnsa Hopkinsa w Baltimore. Była to najtragiczniejsza doba epidemii w USA; bilans ofiar śmiertelnych wzrósł w tym kraju do 12722.


foto: 
Facebook

Jedynie we Włoszech (17127) oraz w Hiszpanii (13798) odnotowano dotychczas więcej zgonów z powodu koronawirusa. W ostatnich dniach to w Stanach Zjednoczonych najszybciej przybywa ofiar śmiertelnych.


Podane dane obejmują okres 24 godzin od 2:30 czasu polskiego w nocy z poniedziałku na wtorek.

W całych Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatniej doby przybyło 29 609 potwierdzonych przypadków zakażenia i obecnie jest ich 396 223.

Blisko połowa zgonów z powodu Covid-19 przypada w USA na stan Nowy Jork. Gubernator Andrew Cuomo przekazał we wtorek, że w jego stanie w ciągu ostatniej doby zmarło 731 osób. To najwyższa dobowa liczba zgonów na Covid-19 w Nowym Jorku.

W samym mieście Nowy Jork liczba zmarłych z powodu koronawirusa - jak dotąd, to co najmniej 3202 osoby - przekroczyła już liczbę zabitych w zamachach 11 września 2001 roku (2977 osób).


Zła sytuacja panuje też w sąsiednim New Jersey, gdzie w ciągu ostatniej doby na Covid-19 zmarło 229 osób. Łącznie odnotowano tam już 1232 zgonów spowodowanych koronawirusem.

Aż 845 osób zmarło w stanie Michigan, a 582 w Luizjanie. Jedynym stanem bez ofiary śmiertelnej pozostaje Wyoming.

Mimo tych danych prezydent USA Donald Trump ocenił we wtorek, że Stany Zjednoczone mogą znajdować się na ścieżce prowadzącej do mniejszej liczby zgonów, niż przewidywały dotychczasowe prognozy. Te, na których opiera się Biały Dom szacują, że w epidemii zginie od 100 do 240 tys. Amerykanów.

Trump zapowiedział też, że o 110 tys. respiratorów zwiększą się w ciągu najbliższych tygodni zapasy rządu USA. Powiedział, że Wielka Brytania poprosiła o przesłanie 200 tych urządzeń. "Załatwimy to" - zapewnił. Uznał, że niedługo Stany Zjednoczone będą mogły dostarczyć te urządzenia również innym państwom.


Sekretarz stanu Mike Pompeo powiedział we wtorek, że władze USA będą starały się zatrzymać dla swoich obywateli najpotrzebniejszy sprzęt medyczny, aż popyt na niego zostanie zaspokojony. Szef dyplomacji ogłosił też przeznaczenie 225 mln dolarów na pomoc innym krajom.

"Przygotowując się do gwałtownych wzrostów przypadków koronawirusa w nadchodzących tygodniach i miesiącach stany w całym kraju ścigają się o zapasy respiratorów, środki ochronne dla personelu medycznego oraz niezbędne medyczne zaopatrzenie" - pisze portal The Hill.

Podobnie ocenia sytuację Cuomo. "Teraz wszystkie 50 stanów próbuje kupić ten sam sprzęt od Chin" - ocenił w wywiadzie dla telewizji MSNBC gubernator stanu Nowy Jork.

źródło:Rmf24/ PolskieRadio/ PolsatNews/ WNP


Rząd rozszerza Tarczę antykryzysową

Rada Ministrów przyjęła kolejne rozwiązania zapobiegające skutkom negatywnego oddziaływania koronawirusa na gospodarkę. Jest to kontynuacja działań zawartych w Tarczy antykryzysowej, która wspiera przedsiębiorców i pracowników.


foto: premier.gov


Jak wyjaśnił minister Łukasz Schreiber, rząd zaprezentował niezbędne działania, by ratować krajowe firmy i pomagać Polakom w codziennym funkcjonowaniu. Wartość pakietu uzupełniającego do tarczy antykryzysowej wyniesie ponad 11 mld zł – poinformował minister.


Najważniejsze rozwiązania:
Rozszerzenie zwolnień z ZUS-u na przedsiębiorców, którzy zatrudniają od 10 do 49 pracowników. Ulga na ZUS wyniesie 50 proc.
Wydłużenie wsparcia dla firm w ramach świadczenia postojowego (3 miesiące).
W przypadku obowiązkowej kwarantanny, rolnicy i pracujący z nimi domownicy otrzymają zasiłek w wysokości 50 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Wprowadzenie nielimitowanego dostępu do „publicznych” stron internetowych. Chodzi m.in. o domenę gov.pl, usługi umożliwiające zdalną diagnostykę medyczną oraz e-learning pozwalający na zdalną pracę nauczycieli i uczniów.


Wyposażenie placówek ochrony zdrowia w szybkie łącza internetowe i sprzęt umożliwiający prowadzenie zdalnej diagnostyki medycznej.


Rozszerzenie świadczeń ochrony miejsc pracy na organizacje pozarządowe.
Zabezpieczenie przed egzekucją komorniczą środków pochodzących z Tarczy antykryzysowej.Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz podkreśliła, że przy szybkiej pracy Senatu, zaproponowane działania mogą wejść w życie przed świętami Wielkiej Nocy. Jak wyjaśniła, przyjmując nowe rozwiązania, rząd chroni miejsca pracy i poprawia płynność firm, pozostając w dialogu ze stroną społeczną i przedsiębiorcami.


Jadwiga Emilewicz oceniła także, że dotychczasowe rozwiązania zawarte w Tarczy antykryzysowej spotkały się z dużym zainteresowaniem ze strony firm. Ponad połowa ankietowanych przedsiębiorców planuje skorzystać z rządowego dofinansowania do utrzymania pracowników – zaznaczyła. Skorzystają oni z postojowego czy dopłat do wynagrodzeń przedsiębiorstw znajdujących się w trudnościach – wyjaśniła.


Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg poinformowała, że do tej pory w ramach Tarczy antykryzysowej złożonych zostało 340 tys. wniosków, w tym 250 tys. dotyczących zwolnienia ze składki ZUS, 56 tys. wniosków o postojowe oraz 31 tys. wniosków o pożyczki dla mikroprzedsiębiorców.

Jak wyjaśniła Marlena Maląg, ramach pakietu antykryzysowego pracodawcy wystąpili o rządowe wsparcie dla ponad 100 tys. miejsc pracy. Wsparcie to, razem z mikropożyczkami, szacujemy na ponad 700 mln zł – zaznaczyła minister.

Ścięła włosy, by pomóc kobietom po chemioterapii

Podinsp. dr Aneta Pawlińska - naczelniczka Laboratorium Kryminalistycznego KWP zs. w Radomiu jest znana z tego, że nie przejdzie obojętnie obok ludzkiej tragedii i osób potrzebujących. Będąc jeszcze wiceszefową mazowieckich związkowców wielokrotnie angażowała się akcje charytatywne. Tym razem ścięła włosy, żeby pomóc kobietom po chemioterapii.


zdjęcia: policja


Podinsp. dr Aneta Pawlińska służy w Policji od 22 lat. Przez większość zawodowego życia związana jest z kryminalistyką, która jest jej pasją. Od kilkunastu miesięcy jest naczelniczką Laboratorium Kryminalistycznego KWP zs. w Radomiu. A wcześniej była m.in. wiceprzewodniczącą Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów Województwa Mazowieckiego w Radomiu oraz służyła w Wydziale Prewencji KWP zs. w Radomiu, gdzie odpowiadała m.in. za projekty profilaktyczne związane z przeciwdziałaniem uzależnieniom od narkotyków.


Kilkanaście tygodni temu postanowiła ściąć kilkudziesięciocentymetrowe włosy i oddać je Fundacji „Rak’n’Rolla” w ramach akcji „Daj Włos!” i pomóc w ten sposób kobietom po chemioterapii. Teraz otrzymała podziękowania. Peruki z naturalnych włosów są refundowane przez NFZ do wysokości niewielkiego limitu, a ich cena jest wysoka. Dlatego od 9 lat Fundacja pomaga kobietom w trakcie chemioterapii wyglądać dobrze - w Programie „Daj Włos!” otrzymują one peruki bezpłatnie, z włosów przekazanych od innych kobiet.


Od samego początku celem Fundacji było stworzenie nowej jakości w sposobie mówienia o raku w przestrzeni publicznej. Dzięki idei „Rak’n’Roll” kobiety chore na raka zaczęły walczyć o swoją kobiecość w chorobie i o to, aby chorować godnie, leczyć się świadomiej.

Zespół Prasowy KWP

Impreza urodzinowa w czasie epidemii

W powiecie nowotarskim w okresie epidemii spadła liczba zdarzeń drogowych, natomiast liczba interwencji domowych jest na porównywalnym poziomie. Większość tych interwencji związana jest głównie ze spożywaniem alkoholu. Przypominamy o zakazie towarzyskich spotkań, który dotyczy także imprez organizowanych w miejscu zamieszkania.


foto: policja


W sobotę po godzinie 1.00 w nocy, pomimo późnej pory w jednym z mieszkań na terenie Nowego Targu na dobre trwała impreza. Głośną muzykę i krzyki słychać już było na klatce schodowej. Policjanci zapukali do drzwi, które otworzyła mieszkająca tam kobieta i oświadczyła, że wspólnie z koleżanką zorganizowały swoim synom imprezę urodzinową, na którą zaprosiły kilku bliskich znajomych. Wśród obecnych w większości były to osoby pełnoletnie w wieku 18 i 19 lat oraz jedna 17-latka. Dziewczyna z uwagi na to, że spożywała alkohol została przekazana pod opiekę rodzicom. Pozostałe osoby wróciły do swoich domów, a impreza zakończyła się.


W związku z zakłócaniem spoczynku nocnego zostaną przeprowadzone czynności w sprawie wykroczenia z art. 51 kw za co organizatorowi imprezy grozi kara grzywny do 5 tys. zł. Informacja zostanie przekazana również do służb sanitarnych, które mogą w przypadkach niestosowania się do zakazów lub ograniczeń nałożyć karę pieniężną w wysokości do 30 tys. zł.

Na mocy Rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. (§ 14 ust. 1 pkt 2) zakazano bowiem organizowania imprez spotkań, niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi (w rozumieniu art. 115 § 11 kodeksu karnego) lub z osobami najbliższymi osobie, z którą pozostaje się we wspólnym pożyciu. Zakaz obowiązuje do 11 kwietnia br.


Przypominamy, że osoby, które lekkomyślnie naruszają obostrzenia obowiązujące w związku z epidemią koronawirusa, ryzykują zdrowiem, a nawet życiem nie tylko swoim, ale i innych osób. Wszyscy, którzy umyślnie nie stosują się do przepisów obowiązujących w związku z epidemią, muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi.
(KWP w Krakowie / mg) muzykę i krzyki słychać już było na klatce schodowej. Policjanci zapukali do drzwi, które otworzyła mieszkająca tam kobieta i oświadczyła, że wspólnie z koleżanką zorganizowały swoim synom imprezę urodzinową, na którą zaprosiły kilku bliskich znajomych. Wśród obecnych w większości były to osoby pełnoletnie w wieku 18 i 19 lat oraz jedna 17-latka. Dziewczyna z uwagi na to, że spożywała alkohol została przekazana pod opiekę rodzicom. Pozostałe osoby wróciły do swoich domów, a impreza zakończyła się.

W związku z zakłócaniem spoczynku nocnego zostaną przeprowadzone czynności w sprawie wykroczenia z art. 51 kw za co organizatorowi imprezy grozi kara grzywny do 5 tys. zł. Informacja zostanie przekazana również do służb sanitarnych, które mogą w przypadkach niestosowania się do zakazów lub ograniczeń nałożyć karę pieniężną w wysokości do 30 tys. zł.


Na mocy Rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. (§ 14 ust. 1 pkt 2) zakazano bowiem organizowania imprez spotkań, niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi (w rozumieniu art. 115 § 11 kodeksu karnego) lub z osobami najbliższymi osobie, z którą pozostaje się we wspólnym pożyciu. Zakaz obowiązuje do 11 kwietnia br.

Przypominamy, że osoby, które lekkomyślnie naruszają obostrzenia obowiązujące w związku z epidemią koronawirusa, ryzykują zdrowiem, a nawet życiem nie tylko swoim, ale i innych osób. Wszyscy, którzy umyślnie nie stosują się do przepisów obowiązujących w związku z epidemią, muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi.

(KWP w Krakowie / mg)

Nie żyje dziennikarz Wiktor Bater, miał 53 lata

We wtorek w wieku 53 lat zmarł dziennikarz Wiktor Bater. Był korespondentem polskich mediów w Rosji, laureatem nagrody Grand Press w kategorii news za pierwszą informację o katastrofie rządowego samolotu w Smoleńsku, autorem książki „Nikt nie spodziewa się rzezi. Notatki korespondenta wojennego”.


foto: Facebook


Wiktor Bater (ur. 24 września 1966 r. w Warszawie) , był moskiewskim korespondentem polskich mediów. W latach 1994-1999 Polskiego Radia, a w latach 1999-2007 TVN. Od listopada 2007 do stycznia 2009 r. był rosyjskim korespondentem TVP. Pracował jako korespondent Wydarzeń i Polsat News w Moskwie (wrzesień 2009 - październik 2011).


Jako pierwszy, pracując w Polsat News, przekazał informację o katastrofie rządowego samolotu w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku. Za relację z Rosji otrzymał nagrodę Grand Press w kategorii News. Przez lata był też korespondentem Radia ZET w Rosji. W 2008 roku została wydana jego książka "Nikt nie spodziewa się rzezi. Notatki korespondenta wojennego".

źródło: Rmf24/ TvpInfo/ Onet

wtorek, 7 kwietnia 2020

119 nowych przypadków zakażenia, 4 osoby nie żyją. Łącznie w Polsce wyzdrowiało 191 osób

119 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, 4 kolejny ofiary, liczba zakażonych wzrosła do 4532. Od początku wyzdrowiało 191 osób. 


foto: lp


Mamy 119 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, potwierdzonych pozytywnym wynikiem testów laboratoryjnych.

Potwierdzone przypadki dotyczą: 32 osób z woj. śląskiego, 19 osób z woj. dolnośląskiego, 16 osób z woj. wielkopolskiego, 14 osób z woj. małopolskiego, 10 osób z woj. lubelskiego, 7 osób z woj. świętokrzyskiego, 7 osób z woj. zachodniopomorskiego, 5 osób z woj. podlaskiego, 4 osób z warmińsko-mazurskiego, 3 osób z woj. podkarpackiego, 2 osób z woj. pomorskiego.


Jednocześnie z przykrością informujemy o śmierci 4 kolejnych osób zakażonych koronawirusem. Są to: 64-letni mężczyzna hospitalizowany w Krakowie oraz 83-letnia kobieta hospitalizowana w Tychach, 77-letni mężczyzna hospitalizowany w Poznaniu i 85-letni mężczyzna hospitalizowany w Łańcucie, którzy mieli choroby współistniejące. W sumie liczba zakażonych koronawirusem: 4532/111 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). 
Łącznie w Polsce wyzdrowiało 191 osób.




Moje dzieci błagają, bym wygrała z rakiem

Choć jestem osobą dorosłą, sparaliżowaną, systematycznie niszczoną przez choroby i leki, to pragnę żyć, mam cudownego męża, troje dzieci, a kilka dni temu zostałam babcią. Kocham swoje życie, tylko brakuje tych nieszczęsnych pieniędzy na leczenie. Pamiętam, kiedy płacząc, pisałam listy do swoich dzieci, które miały być tą pamiątką, jaka zostanie im po mamie… Te listy nadal są w szufladzie, czekają na dzień, w którym rak okaże się silniejszy, i oby czekały jak najdłużej. Listy były odpowiednią formą na tamten czas, bo wiedziałam, że nie da rady im tego powiedzieć w oczy.

foto: siepomaga
Kochani – moja walka ciągle trwa. Choruję już 6 lat – wtedy przestałam chodzić. Mimo silnych bóli w plecach lekarze nie zrobili badań, tylko stale wysyłali mnie na rehabilitację. Po jednej z nich ból był tak ogromny, że potrzebna była operacja kręgosłupa, ratująca życie. Szanse na przeżycie były niewielkie, ale potrzeba powrotu do dzieci była silniejsza! Po histopatologii okazało się, że to nowotwór wewnątrz rdzenia Ependymoma. Rozlane guzy, których do końca nie dało się usunąć. Po operacji radykalne naświetlanie kręgosłupa.


Rok 2017 to kolejna operacja. Jeszcze cięższa i trudniejsza. Problemy z wybudzeniem, silny paraliż i mnóstwo skutków ubocznych. Nie poddałam się! Wizyta w Centrum Onkologii pozbawiła mnie wiary, że wyzdrowieję. Skierowanie do hospicjum i czekanie… Lekarze wykrywają dodatkowo guza w mózgu. Wtedy przypomniałam sobie o lekarzu onkologu, z którym kiedyś połączył mnie los. Jadę na konsultację i jest nadzieja. Lekarz wysyła wycinek guza do Oncompassu i okazuje się, że mam takie mutacje genetyczne, na które istnieją leki. Radość przeogromna, która szybko zgasła, kiedy okazało się, że leki są nierefundowane na moje guzy w rdzeniu. Pierwsza linia inhibitorów przeszła książkowo. Samopoczucie dobre, wyniki dobre. Ale guzy uodporniły się na to leczenie. Szybka reakcja onkologa i leczymy drugą linią inhibitorów.


Wyściółczaki wewnątrz rdzenia, to takie nowotwory, gdzie refundowane jest tylko leczenie chirurgiczne i radioterapia. Później nie ma już nic… Nie mogę się poddać, bo brakuje pieniędzy, kiedy onkolog i inni lekarze tak o mnie walczą. Nexavar, to lek na nowotwory, dostępny w Polsce. 
Miesięczny koszt to aż 20 tysięcy złotych. Od pierwszego czerwca 2019 roku przyjmuję go dwa razy dziennie. Poczynił mnóstwo spustoszenia, ale zatrzymał dalsze namnażanie komórek nowotworowych. Leczenie to w tej chwili jedyna szansa!
Ta historia to zapis walki o delikatne życie, które wciąż się tli:


Oglądasz zdjęcia i widzisz piękny uśmiech kobiety otoczonej przez rodzinę. Ich wzajemna miłość jest wręcz namacalna. Potem dostrzegasz wózek, kule, sprzęt do rehabilitacji, obrazy ze szpitala i na chwile nieruchomiejesz. Tak, na zdjęciach nie widać na pierwszy rzut oka oceanu wylanych łez, niekończącego się bólu, olbrzymiego strachu i bezradności. Widać uśmiechniętą Asię, która walczy od 2015 roku z nowotworem wewnątrzrdzeniowym.
Nim Asia poznała imię swojego przeciwnika, przez dwa lata lekarze szukali przyczyn bólów nóg, zaniku czucia i problemów z oddychaniem. Najpierw zakładano przepuklinę kręgosłupa. Zalecona rehabilitacja tylko spotęgowała dolegliwości, powodując niedowład. Kolejne badania nie dały odpowiedzi, co jest przyczyną dolegliwości, które były coraz silniejsze. Dopiero wykonany w trybie pilnym rezonans z kontrastem pokazał, że zdrowie i życie Asi jest zagrożone.
Nie od razu udało się podjąć leczenie – lekarze mówili wprost, że sytuacja jest poważna, a rokowanie bardzo złe. Pilna operacja ratująca życie pozwoliła usunąć guz w 80%, ale Asia przepłaciła to zdrowiem. Następstwem operacji był czterokończynowy paraliż, brak czucia. Radioterapia miała być uzupełnieniem, ale tak się nie stało. Wyniki badań nie dały miejsca na złudzenia – nowotwór powrócił jeszcze większy i jeszcze silniejszy. Jak powiedzieć dzieciom, że ich mama może za chwilę umrze? Że nie będzie jej przy nich, gdy będą jej potrzebować? Że nie pocieszy, nie przytuli, nie poradzi jak rozwiązać problem? Łzy, morze łez.
W styczniu 2017 roku, przyszła wiadomość, w którą nikt nie mógł uwierzyć. W rdzeniu pojawił się drugi wielki guz, sięgający od odcinka piersiowego, aż do końca lędźwiowego. Konsultacje, badania i znów łzy, strach i bezsilność. Asia miała do wyboru operację albo śmierć, wybrała tak, jak poprzednim razem, choć wie, jak to się skończyło. Tym razem organizm nie odpowiedział na chemię, nie dał się zmiażdżyć radioterapią…
Asia to wyjątkowo delikatna istota, której lata walki z nowotworem nie zahartowały. Jak sama mówi, nie można się nauczyć żyć w ten sposób, bo nikt nie zazna spokoju, jeśli nad jego rodzina wciąż wisi widmo śmierci. Obiecała jednak bliskim, że będzie walczyła, do samego końca. Zawsze wierzyła, że w końcu znajdzie się dla niej szansa. 


Miesięczny koszt to aż 20 tysięcy złotych. Od pierwszego czerwca 2019 roku przyjmuję go dwa ray dziennie. Poczynił mnóstwo spustoszenia, ale zatrzymał dalsze namnażanie komórek nowotworowych. Ale gra jest warta świeczki. Pojawił się strach innego rodzaju – czy wystarczy pieniędzy na zakup leków. Bo leczenie musi potrwać jeszcze co najmniej kolejne 12 miesięcy.
Kiedy nikt nie widzi, Asia płacze, bo ile razy delikatna kobieta może podejmować walkę z takim wrogiem. Asia ma 44 lata. 6 ostatnich lat spędziła w piekle, które przetrwała tylko dzięki bliskim i aniołom, które pomogły jej walczyć. Teraz jeszcze bardziej potrzebna jest pomoc, ale teraz możemy też wygrać ostatecznie. Pomóżmy Asi spalić te listy, sprawmy, by mogła sama powiedzieć dzieciom to, co w nich napisała.


Skrępowali, założyli worek na głowę, grozili i pobili

Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn ,którzy przetrzymywali znajomego w mieszkaniu wbrew jego woli. Mężczyzna miał skrępowane ręce i worek założony na głowę, grozili mu i pobili. Kutnowski sąd zastosował wobec sprawców tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Za pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem grozi kara nawet do 15 lata więzienia.


foto: policja


4 marca 2020 roku około godziny 09.20 policjanci z kutnowskiej komendy zostali powiadomieni, że w jednym z mieszkań w Kutnie doszło do pobicia mężczyzny. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że trzej mężczyźni wspólnie spożywali alkohol. W pewnym momencie doszło pomiędzy uczestnikami spotkania do kłótni. Jeden z uczestników libacji został zaatakowany przez współbiesiadników. 


Dwaj oprawcy używając przemocy najpierw pobili 24 latka używając niebezpiecznego narzędzia, a następnie skrępowali mu ręce i założyli worek foliowy na głowę. Przetrzymywali w ten sposób pokrzywdzonego przez kilka godzin. Napastnicy zostali zatrzymani. Okazali się nimi 26 i 27-letni mieszkańcy Kutna, którzy mieli w organizmie ponad promil alkoholu.


 5 marca 2020 roku obaj usłyszeli zarzuty za pozbawienie wolności ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi kara minimum 3 lat więzienia. Dodatkowo usłyszeli również zarzuty za pobicie oraz gróźby. 6 kwietnia 2020 roku na wniosek prokuratury kutnowski sąd zastosował wobec mężczyzn środek zapobiegawczy w postaci aresztu na okres 3 miesięcy

Popularne na Facebooku