FAKTY
latest

reklama

Fakty

fakty

Świat

Świat

fakty

fakty

Slider Right

randomposts4

wiadomości

kraj

fakty

fakty/ block-7

WYDARZENIA

kraj/block-1

świat

świat/ block-7

Gospodarka

gospodarka/block-3

Kronika Policyjna

Kronika policyjna/ block-3

polityka

polityka/block-7

kultura

KULTURA/block-7

Religia

RELIGIA/block-1

ciekawostki

ciekawostki/block-7

Siepomaga

SiePomaga/ block-1

smacznego

Smacznego/block-1

EDUKACJA

EDUKACJA


Zbrodnia w Miłoszycach. Sąd wydał wyrok w sprawie, w której skazano Tomasza Komendę

Dzisiaj (25.09.2020 roku) Sąd Okręgowy we Wrocławiu wydał wyrok skazujący w sprawie zbrodni w Miłoszycach. Akt oskarżenia wobec Norberta B. oraz Ireneusza M. 26 lutego 2019 roku skierował Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Prokuratorzy zarzucili oskarżonym dokonanie brutalnego gwałtu i zabójstwa piętnastoletniej Małgorzaty K. Do zdarzenia doszło w Miłoszycach w nocy z 31 grudnia 1996 roku na 1 stycznia 1997 roku. Ponadto Ireneusz M. był oskarżony o dokonanie zgwałcenia jakiego miał dopuść się w 2007 roku.

zdjęcie: facebook/Tomasz-Komenda-sprawiedliwość


Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał oskarżonych za winnych brutalnego gwałtu i zabójstwa piętnastoletniej Małgorzaty K i skazał Norberta B. i Ireneusza M na kary po 25 lat pozbawienia wolności.

Skuteczne działania prokuratury i policji


Na polecenie prokuratora z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu w czerwcu 2017 roku zatrzymany został Ireneusz M. Następnie we wrześniu 2018 roku zatrzymany został drugi ze sprawców Norbert B. Są oni oskarżeni o dokonanie zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa piętnastoletniej Małgorzaty K.


Ustalenie i zatrzymanie sprawców tej okrutnej zbrodni było możliwe dzięki ciężkiej pracy wykonanej przez prokuratorów, którzy zdecydowali się wytypować mężczyzn, którzy wtedy mieszkali w Miłoszycach i okolicach. Te osoby były przesłuchiwane na okoliczność ich wiedzy w związku z tym zdarzeniem. Pobrano od nich próbki porównawcze do badań genetycznych.

Identyfikacja Ireneusza M. oraz Norberta B. została przeprowadzona na podstawie badań biologicznych ich DNA z próbkami śladów zabezpieczonych na miejscu ujawnienia zwłok, w tym na odzieży pokrzywdzonej. Materiał biologiczny oskarżonych znajdował się w śladach krwi jak i w nasieniu ujawnionym na miejscu zdarzenia.

Jak doszło do popełnienia zbrodni

W toku śledztwa prokuratorzy ustalili, że 31 grudnia 1996 roku około godz. 19 pokrzywdzona Małgorzata K. w towarzystwie koleżanki Iwony K. wyszły z mieszkania położonego w Jelczu-Laskowicach. Obie udały się na dyskotekę sylwestrową do klubu „Alcatraz” w Miłoszycach.

W klubie pokrzywdzona przebywała w towarzystwie Iwony K. oraz innych koleżanek i kolegów. O północy Małgorzata K., tak jak inni uczestniczy dyskoteki, wypiła szampana. Po spożyciu tego alkoholu bardzo źle się czuła, nie była w stanie swobodnie się poruszać i wysławiać. Jeden z jej nowo poznanych kolegów – Krzysztof K., podjął decyzję o odprowadzeniu jej do domu. Przed budynkiem dyskoteki podszedł do nich mężczyzna, który przedstawił się jako „Irek” i powiedział, że jest bratem Małgorzaty K. i pomoże odprowadzić ją do domu. Z uwagi na swój stan Małgorzata K. nie reagowała na to, co wokół niej się działo. Obaj mężczyźni, podtrzymując pokrzywdzoną, ruszyli w kierunku ulicy Kościelnej w Miłoszycach. W pewnym momencie mężczyzna, który przedstawił się jako „Irek”, nakazał Krzysztofowi K. powrót na dyskotekę informując go, że skoro jest bratem pokrzywdzonej, to sam odwiezie ją do domu. Do mężczyzny podtrzymującego Małgorzatę K. podszedł drugi młody chłopak i obydwaj poprowadzili ją na teren posesji Józefa R.


Na terenie posesji doszło do zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem Małgorzaty K. Oskarżeni po dokonanym gwałcie pozostawili Małgorzatę K. nagą z poważnymi obrażeniami wewnętrznymi na kilkustopniowym mrozie. Na skutek wychłodzenia i wykrwawienia spowodowanego doznanymi obrażeniami Małgorzata K. będąca pod wpływem środka, który połączony z alkoholem działa jak „pigułka gwałtu”, pozostawiona naga na mrozie, po długotrwałej agonii zmarła.

Nowe dowody skutkowały uniewinnieniem

Przez 18 lat za brutalny gwałt i zabójstwo piętnastoletniej Małgorzaty K. niesłusznie karę pozbawienia wolności odbywał Tomasz Komenda. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu 16 czerwca 2004 roku wymierzył mu karę 25 lat pozbawienia.

Pomimo tego, że od zbrodni upłynęło ponad 20 lat, a od skazania Tomasza Komendy upłynęło prawie 14 lat, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro oraz Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski podjęli decyzję, by okoliczności tej sprawy na nowo zbadali doświadczeni prokuratorzy z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.


Wykonane przez dolnośląskich prokuratorów i funkcjonariuszy Policji intensywne czynności i zgromadzony nowy, obszerny materiał dowodowy podważający dowody, jakie legły u podstaw wydania wyroku skazującego wobec Tomasza Komendy, doprowadziły do przekonania, że nie ma on związku ze zbrodnią, za którą został skazany.

Prokurator podjął decyzję o skierowaniu do Sądu Najwyższego wniosku o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 14 listopada 2003 roku, zmienionego wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 16 czerwca 2004 roku. Prokurator wnosił o uchylenie obu wyroków i uniewinnienie Tomasza Komendy od popełnienia zarzucanego mu czynu.

Sąd Najwyższy 16 maja 2018 roku uwzględnił wnioski prokuratury i uniewinnił Tomasza Komendę od popełnienia zbrodni, za którą niesłusznie został on wcześniej skazany.


Załóż szpilki i pomóż dzieciom chorym na raka!

Już dziś, 25 września, z inicjatywy Kliniki Przylądek Nadziei rozpocznie się akcja #DzienSzpilek. Akcja jest formą pomocy dla małych wojowników z Kliniki Onkologicznej Przylądek Nadziei. Wystarczy tego dnia zrobić zdjęcie swoim szpilkom oraz opublikować je na Facebooku lub Instagramie z hashtagiem #DzienSzpilek. 


foto ilustracyjne: lp

Za każde udostępnione zdjęcie, Fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową, otrzyma 2 zł na rzecz pacjentów ze szpitala.

Fundacja od 30 lat zakupuje drogie, nierefundowane leki oraz nowoczesny sprzęt medyczny, finansuje terapie i rehabilitacje, a także prowadzi unikatową w skali kraju Klinikę Mentalną, w której wsparcie psychologiczne otrzymują nie tylko pacjenci, ale także ich rodzice.


Organizatorem akcji jest Moliera2, które w ubiegłym roku wsparło Alivia - Fundacja Onkologiczna.

W ramach pierwszego Dnia Szpilek opublikowano ponad 15 000 zdjęć, a na konto fundacji powędrowało 31 250 zł!

Regulamin akcji:
www.naratunek.org/wp-content/uploads/2020/09/Regulamin-II-Ogólnopolski-DzienSzpilek.pdf

Zakładajmy szpilki i pobijmy nowy rekord dla dzieci zmagających się z nowotworem!

źródło: Przylądek Nadziei

Premier Mateusz Morawiecki w Brukseli o uruchomieniu unijnego budżetu oraz planie dla Białorusi

Szef polskiego rządu przeprowadził w Brukseli konsultacje z przedstawicielami Grupy Wyszehradzkiej – premierami Czech i Węgier – oraz przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Liderzy omówili m.in. kwestie dotyczące budżetu UE. Premier Morawiecki podkreślił, że ustalenia z poprzedniej Rady Europejskiej muszą obowiązywać. Tematem rozmów był także plan dla Białorusi oraz propozycje KE dotyczące polityki migracyjnej. Bardzo ważne, żeby ciągle rozmawiać i przedstawiać swoją perspektywę. Grupa Wyszehradzka przedstawiła swoje główne postulaty i spojrzenia na zasadnicze problemy – zaznaczył premier Mateusz Morawiecki, któremu towarzyszyli premier Węgier Viktor Orban oraz premier Czech Andrej Babisz.

foto: Krystian Maj/ KPRM

Budżet unijny
Politycy rozmawiali o jak najszybszym zakończeniu procedury budżetowej i uruchomieniu unijnych pieniędzy na lata 2021-2027. Na środki te czeka wiele krajów Unii Europejskiej.
Ustalenia z poprzedniej Rady Europejskiej muszą obowiązywać – podkreślił szef polskiego rządu.
Podczas lipcowego szczytu Rady Europejskiej Polska wynegocjowała ponad 750 mld zł z budżetu unijnego i Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy. To pieniądze, które pozwolą odbudować i umocnić polską gospodarkę po pandemii koronawirusa, a także zrealizować unijne cele w latach 2021-2027.

Przyjęty pakiet budżetowy oznacza potężny zastrzyk inwestycyjny dla całej Europy, niezbędny do szybkiej odbudowy gospodarek po kryzysie. Polska wywalczyła znaczące środki m.in. z polityki spójności i wspólnej polityki rolnej.
Plan dla Białorusi będzie przedstawiony unijnym przywódcom
Podczas spotkania w Brukseli poruszony został temat propozycji „Planu gospodarczego dla demokratycznej Białorusi”, którego częścią są m.in. inwestycje infrastrukturalne. Plan został przygotowany z inicjatywy Polski i uzgodniony przez premierów państw Grupy Wyszehradzkiej.
Plan składa się z bardzo konkretnych propozycji. Daje on Białorusinom pewność, że nie zostaną pozostawieni sami sobie – zaznaczył szef polskiego rządu. Jak dodał, Polska chce przedstawić plan dla Białorusi na najbliższej Radzie Europejskiej.
W planie znalazły się m.in. propozycje dotyczące pakietu stabilizacyjnego z takich instytucji jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz kwestia inwestycji infrastrukturalnych z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego.  
Nowe propozycje Komisji Europejskiej dotyczące migracji

Konsultacje premierów Polski, Czech i Węgier z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen dotyczyły także nowego paktu o migracji i azylu, który zaproponowała Komisja Europejska.
Mamy w Grupie Wyszehradzkiej jednoznaczne spojrzenie na temat kontroli na granicach – powiedział premier Mateusz Morawiecki. Są pewne zasady, których się trzymamy, a które dotyczą konieczności zapewnienia jak najbardziej rygorystycznych i skutecznych polityk dotyczących kontroli na granicach oraz pomocy w miejscach, z których potencjalni emigranci mogą migrować do Europy – wyjaśnił.
Szef polskiego rządu przypomniał także, że Polska udziela pomocy Grecji poprzez transport 156 domów modułowych w miejsce, które doświadczyło ostatnio tragicznego pożaru. Na jednej z greckich wysp doszło do pożaru, w wyniku którego wiele osób pozostało bez dachu nad głową.

Pomorskie: 4- i 9-latek podpalili dwa samochody (NAGRANIE W ARTYKULE)

Policjanci i strażacy interweniowali na jednym z parkingów w Tczewie, gdzie doszło do pożaru dwóch samochodów. Dzielnicowi zajmujący się wyjaśnieniem okoliczności tego zdarzenia ustalili, że stoją za tym dwaj chłopcy w wieku 4 i 9 lat, którzy po wejściu do audi a4 zapalniczką podpalili maseczkę ochronną, którą pozostawili w samochodzie, a sami opuścili auto. Dzieci trafiły pod opiekę rodziców, a materiały w tej sprawie wkrótce trafią do sądu rodzinnego.


foto: screen-wideo



22 września br. o godzinie 16.20 oficer dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Tczewie otrzymał zgłoszenie o pożarze dwóch samochodów, do którego doszło na parkingu przy ulicy Ogrodowej. Niezwłocznie wysłani na miejsce funkcjonariusze, w rozmowie z prowadzącymi akcję gaśniczą strażakami ustalili, że przyczyną pożaru było podpalenie.


Dzielnicowi zajmujący się tym zdarzeniem ustalili, że związek z tym pożarem mają dwaj chłopcy w wieku 4 i 9 lat. Mundurowi po dotarciu do rodziców podejrzewanych nieletnich ustalili w rozmowie z chłopcami, że po wejściu do audi a4 zapalniczką podpalili maseczkę ochronną, którą pozostawili w audi, a sami wyszli z auta. W wyniku powstałego pożaru samochodu płomienie również zajęły obok zaparkowane mitsubishi.


Śledczy zajmujący się tym zdarzeniem przyjęli zawiadomienia o popełnionych przestępstwach od pokrzywdzonych mężczyzn. W wyniku pożaru audi powstały starty na kwotę 5 tys. złotych, zaś w wyniku pożaru mitsubishi powstały straty na kwotę 15 tys. złotych.

Po wstępnych ustaleniach chłopcy wrócili pod opiekę rodziców, a materiały w tej sprawie wkrótce trafią do sądu rodzinnego, który zadecyduje o losie chłopców.

Uwierzyła w miłość amerykańskiego żołnierza-straciła 100 tysięcy złotych

 Złapana w sieć kłamstw i miłych słów fałszywego amerykańskiego żołnierza, 44 letnia mieszkanka Puław straciła 100 tysięcy złotych.


grafika ilustracyjna: g/w


Oszuści, którzy na różne sposoby zastawiają sidła na tych, którzy wierzą w ludzką uczciwość, przez cały czas wymyślają nowe metody, by jak najszybciej i najłatwiej wzbogacić się czyimś kosztem. Działalność oszustów coraz częściej przenosi się do świata wirtualnego – na profile społecznościowe, portale randkowe oraz komunikatory. Jednak straty, które ponoszą oszukani, są jak najbardziej realne i często bardzo dotkliwe.


Właśnie tak się stało w przypadku 44 letniej mieszkanki Puław, która z dobrego serca, kierując się empatią i współczuciem, uwierzyła mężczyźnie podającemu się za amerykańskiego żołnierza stacjonującego w bazie w Afganistanie.

Cała historia zaczęła się w połowie sierpnia, gdy do mieszkanki Puław, za pomocą komunikatora internetowego napisał mężczyzna, który przedstawił się jako amerykański żołnierz stacjonujący w bazie w Afganistanie. Początkowo kobieta nie dała się wciągnąć w rozmowę, ale mężczyzna nie dał się zbyć i nadal, łamanym angielskim podtrzymywał konwersację.

Po kilku tygodniach, gdy telefoniczna znajomość trwała w najlepsze, „żołnierz” poprosił kobietę o pomoc. Twierdząc, że musi wysłać pieniądze, które ma w bazie do swojego kraju, zwrócił się do puławianki z prośbą o opłacenie przesyłki. Kobieta zgodziła się i wpłaciła kilkanaście tysięcy złotych na przesłane przez rozmówcę konto.

Za pewien czas sytuacja się powtórzyła. W sumie, kobieta dokonała przelewów na kwotę ponad 100 tysięcy złotych na wskazane przez „Amerykanina” konto. Dopiero interwencja osoby z rodziny, której 44 latka opowiedziała o znajomości z „żołnierzem” sprawiła, że kobiecie "otworzyły się oczy" i dotarło do niej, że została oszukana. Zgłosiła sprawę na Policję.


Ostrzegamy i apelujemy – oszustwo „na żołnierza” jest jednym z najnowszych form tego procederu. Zawierając nowe znajomości, należy być ostrożnym, zwłaszcza gdy osoba, którą dopiero poznaliśmy lub znamy tylko przez Internet, oczekuje od nas przekazania pieniędzy.

Na co należy zwrócić szczególną uwagę w sytuacjach, z jaką spotkała się mieszkanka Puław? Oszuści działają według pewnych schematów. Aby nie stać się ich ofiarą, warto spróbować zidentyfikować osobę, która chce nawiązać z nami kontakt. Osoby takie:

- przeważnie bardzo kaleczą język angielski, piszą i czytają przez translatory, unikają nawet rozmów telefonicznych;
- przedstawiając historię swojego życia wspominają o ciężkim, sierocym dzieciństwie;
- często piszą, że samotnie wychowują syna/córkę, które przebywają w zagranicznej szkole gdy ojciec jest na misji, przedstawiają się jako wdowcy;
- niejasno opisują miejsce, z którego pochodzą, aby uniknąć identyfikacji w sytuacji gdyby osoba, do której piszą już tam była;

- konta na profilach społecznościowych tych osób nie zawierają żadnych informacji osobistych, zdjęć z rodziną, miejsca pracy, zamieszkania. Przeważnie znajduje się tam jedno, trudne do identyfikacji zdjęcie;
- w wiadomościach powtarzają, że jeszcze nigdy w życiu nie byli tak zakochani, a na uwagi, że to zbyt wcześnie na takie deklaracje, nie odpowiadają. Podobnie jak na pytania, na podstawie których mogliby zostać zidentyfikowani lub rozszyfrowani.

O wszystkich próbach wyłudzenia pieniędzy należy informować Policję.

Pamiętajmy, że tylko nasza ostrożność, czujność i dystans do przekazywanych informacji spowodują, że nie staniemy się kolejną ofiarą oszustów !

podkomisarz Ewa Rejn-Kozak

Przejechali przez granicę, by napaść na bank

W sierpniu 2019 roku w powiecie mrągowskim doszło do napadu na placówkę bankową. Zamaskowani napastnicy wtargnęli do środka, sterroryzowali obsługę i zabrali pieniądze. Akcja trwała kilkadziesiąt sekund. Ustalenie podejrzanych wymagało znacznie więcej czasu. Tym bardziej, gdy okazało się, że są to obywatele Litwy. Nie powstrzymało to kryminalnych z KWP w Olsztynie, którzy po roku doprowadzili do postawienia jednego z podejrzanych przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Drugi – jak ustalili – kilka miesięcy wcześniej zginął w wypadku komunikacyjnym.


foto: policja


Swoboda przekraczania granic między państwami europejskimi sprawia, że również przestępcy decydują się działać na terenie sąsiednich krajów. Być może liczą na to, że utrudnią w ten sposób działanie organom ścigania. Jak pokazali policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Olsztynie, granice państw nie są wcale przeszkodą w drodze do ustalenia i zatrzymania bandytów.


Ta historia swój początek miała 21 sierpnia 2019 roku około godz. 15:20 w Pieckach w powiecie mrągowskim. Tam zamaskowani sprawcy wtargnęli do placówki bankowej i posługując się przedmiotem przypominającym broń palną sterroryzowali pracowników banku, dokonując zaboru pieniędzy. Łącznie zabrali równowartość 65 000 zł w różnych walutach. Wyszli z budynku i odjechali. Od momentu ich wejścia do placówki do wyjścia minęło nieco ponad 100 sekund.

Choć policjanci na miejscu zdarzenia byli już po 5 minutach, to sprawcy zdążyli zniknąć. Zaczęła się trudna praca, by ustalić ich tożsamość i miejsce przebywania. Funkcjonariusze zabezpieczyli dostępny monitoring, przesłuchali uczestników i świadków zdarzenia, zabezpieczyli ślady kryminalistyczne. Drobiazgowe czynności wykrywcze wymagały czasu, cierpliwości i zaangażowania ze strony policjantów, ale cały ten trud się opłacił. Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie ustalili podejrzanych w tej sprawie. Okazali się nimi dwaj obywatele Litwy. Po zgromadzeniu obszernego materiału dowodowego za 27- i 28-latkiem zostały wydane Europejskie Nakazy Aresztowania.


Jak się wkrótce okazało jeden z nich nie zdążył stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości, ponieważ zginął w czerwcu 2020 r. na Litwie w wypadku komunikacyjnym.

Drugi z podejrzanych po wydaniu przez Litwę stronie Polskiej, decyzją Sądu Rejonowego w Olsztynie w środę (23.09.2020r.) został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.

Śledczy nie wykluczają, że obaj mężczyźni mogli mieć związek z innymi tego typu napadami na terenie Polski. Czynności w tej sprawie prowadzone są pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

(tm)

8-latek postrzelił siostrę. Dziewczynka trafiła do szpitala

Ośmiolatek postrzelił swoją siostrę w rękę, życie dziewczynki nie jest zagrożone. Policja ustala okoliczności wypadku z udziałem dzieci, do którego doszło wczoraj w gminie Nowogród koło Łomży.


foto ilustracyjne: @policja


Ze wstępnych ustaleń wynika, że rodzeństwo bawiło się pistoletem, najprawdopodobniej bronią pneumatyczną. W pewnym momencie chłopiec miał strzelić w kierunku siostry i zranić ją w rękę.

Obecnie zdrowie i życie dziewczynki nie jest w żaden sposób zagrożone.


Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności tego zdarzenia. Mundurowi zabezpieczyli broń i sprawdzają, do kogo należała.

- Dzieci znalazły broń w budynku gospodarczym. Leżała na stole. Chłopiec pociągnął za język spustowy i wtedy doszło do postrzelenia dziewczynki, która później została odwieziona do szpitala - przekazuje podinsp. Tomasz Krupa.


źródło: Info112/ pacjent