Głos Wojewódzki
FAKTY
latest

reklama

fakty

fakty

kraj

kraj

świat

świat

Kraj

kraj/ block-3

Świat

świat/ block-3

Polityka

polityka/ block-11
randomposts2

Kronika policyjna

Kronika policyjna/ block-3

Kultura

KULTURA/block-3

Nauka

nauka/block-3

zdrowie

zdrowie/block-3

Gospodarka

gospodarka/block-7

Smacznego

Smacznego/block-3

Ciekawostki

ciekawostki/block-1

Religia

RELIGIA/block-1

Latest Articles

loading...

wtorek, 17 września 2019

Płonie szkoła podstawowa w Świerznie



Pierwsze płomienie w szkole podstawowej w Świerznie (woj. zachodniopomorskie) zauważono około godziny 13.45. Jak poinformowały władze gminy, dzieci zostały ewakuowane i nikomu nic się nie stało.


foto: policja

W budynku przebywało 65 dzieci i 10 nauczycieli. Dzięki szybkiej i sprawnie przeprowadzonej ewakuacji, nikomu nic się nie stało i nikt nie potrzebował pomocy medycznej.


Płonie poddasze placówki. Strażacy rozbierają dach.
W akcji gaśniczej uczestniczy 13 zastępów straży pożarnej.

Renata Zalewska-Ociepa
źródło: polsatnews

Szkoła nie może zmuszać do ubezpieczenia dziecka



Umowa ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) dzieci i młodzieży szkolnej jest dobrowolna, o czym niektóre szkoły zapominają, zmuszając rodziców do jej zawarcia – przypomina prawo.pl.


foto: pixabay


To ubezpieczenie dotyczy zarówno nieszczęśliwych wypadków w czasie zajęć edukacyjnych realizowanych na terenie szkoły, jak również imprez i wycieczek szkolnych w kraju, ale szkoła nie ma prawa żądać od rodziców ubezpieczenia dzieci.

MEN wyjaśnia, że szkoła nie jest uprawniona do żądania zawarcia przez rodziców lub opiekunów umowy ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) i kosztów leczenia w przypadku uczestniczenia przez dziecko w wycieczkach krajowych. Co ważne, tym samym szkoła lub przedszkole nie może odmówić nieubezpieczonemu dziecku wyjazdu na wycieczkę czy wyjścia do kina.

Szkoła nie ma prawa żądać od rodziców podpisywania oświadczeń, zgodnie z którymi jej odpowiedzialność za wypadek dziecka uzależniona byłaby od zawarcia przez rodziców umowy ubezpieczenia, czy też od przystąpienia przez nich do ubezpieczenia grupowego. To dyrektor szkoły, nauczyciel, opiekun grupy czy klasy ponosi odpowiedzialność za skutki możliwych wypadków z udziałem uczniów zarówno w trakcie lekcji, jak również w trakcie wycieczki organizowanej przez szkołę. Taka odpowiedzialność istnieje niezależnie od faktu objęcia uczniów ubezpieczeniem.



źródło informacji: Prawo/ PAP

UWAGA: Polka zaginęła w Londynie



32-letnia Paulina Pitala pochodzi z okolic Krakowa, a od 5 lat mieszka w Londynie. Od kilku miesięcy kobieta nie kontaktowała się z rodziną.


foto: Facebook


Do 12 maja 2019 siostra miała z nią bardzo dobry kontakt,rozmawiały dość często,pisały do sobie. Od tamtej chwili Paulina nie odzywa się, jej telefon jest wyłączony,nie kontaktuje sie również ze znajomymi. Ostatnie miejsce jej pobytu to okolice King Cross w Londynie.

Rysopis:
165 cm wzrostu
oczy niebieskie
krótkie włosy farbowane na jasny blond
Paulina zazwyczaj ubiera się na sportowo, jeansy, trampki i bluza.

Kontakt w sprawie zaginionej.
https://www.facebook.com/zaginiecia/
Zapewniamy anonimowość!!!





Lubartów: Wjechał w ciężarówkę



Wczoraj w m. Wandzin kierujący osobowym volvo zjechał na przeciwległy pas ruch i zderzył się z ciężarówką. Doznał obrażeń ciała i został przetransportowany do szpitala w Lublinie. Jak ustalili policjanci, mężczyzna miał ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie.


foto: policja



Wczoraj o godz. 5.50 w Wandzinie doszło do zdarzenia drogowego gdzie kierujący samochodem osobowym m-ki Volvo jadąc od strony Lubartowa w kierunku Lublina drogą krajową K19 z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu. 


Doprowadzając do zderzenie z pojazdem ciężarowym m-ki Volvo z naczepą Fligel. W wyniku zdarzenia kierujący pojazdem osobowym mieszkaniec powiatu Lubartowskiego doznał obrażeń ciała i został przetransportowany do szpitala w Lublinie. Jak ustalili policjanci mężczyzna miał ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie.

Rosną oczekiwania finansowe obywateli Ukrainy pracujących w Polsce



Obywatele Ukrainy pracują w Polsce coraz dłużej, a ich wymagania zarobkowe rosną. Świadczą o tym wyniki badania socjologicznego „Ukraińcy na polskim rynku pracy: doświadczenia, wyzwania i perspektywy” przeprowadzonego przez EWL S.A. oraz Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.


foto: pixabay



Jeżeli w 2018 roku największą grupę ukraińskich pracowników na polskim rynku (ponad 40%) stanowiły osoby ubiegające się o najniższą stawkę godzinową (do 11 złotych netto), to w 2019 za takie wynagrodzenie zgodziłoby się pracować jedynie 6% obywateli Ukrainy. Podwoiła się dodatkowo grupa pracowników z za wschodniej granicy pragnąca zarabiać od 13 do 15 złotych netto za godzinę (33%), a udział respondentów oczekujących zarobków na poziomie od 15 do 20 złotych netto za godzinę niemal się potroił, wynosząc 19%.

Badanie pokazuje również, że wydłużeniu uległ okres zatrudnienia pracowników z Ukrainy w Polsce. Jeżeli w ubiegłym roku ponad 54% ankietowanych deklarowało, że w trakcie ostatniego pobytu pracowali w naszym kraju mniej niż 3 miesiące, to w 2019 roku długość okresu zatrudnienia ponad połowy ankietowanych wynosiła już od 3 do 6 miesięcy.

Zgodnie z raportem, 27% pracujących w Polsce obywateli Ukrainy rozważa otwarcie w naszym kraju własnego biznesu. Przedsiębiorczy Ukraińcy najczęściej wybierają na swój potencjalny biznes branże takie jak usługi oraz handel.

Ponadto, o jedną trzecią wzrosła liczba pracujących w Polsce obywateli Ukrainy, którzy chcieliby przeprowadzić się do naszego kraju na stałe. Jeżeli w 2018 roku chęć stałego zamieszkania w Polsce wykazywało 22% pracowników z Ukrainy, to w tym roku – już 33%. Mieszkać w naszym kraju przez kilka lat chciałby z kolej co piąty pracujący w Polsce obywatel Ukrainy (22%).

Ponad 38% uczestników badania oświadczyło, że liczy na otrzymywanie polskiej emerytury, jednocześnie niemal tyle samo (37%) poinformowało, że nie liczy na tego typu świadczenia. Zamieszkać w Polsce po osiągnięciu wieku emerytalnego planuje z kolei 27% respondentów, zaś 37% wyklucza taką opcję.

„Z wyników niniejszego badania wyłania się obraz pracownika zdecydowanie bardziej doświadczonego zawodowo, wymagającego, świadomego swoich potrzeb oraz roli na polskim rynku pracy, a także rozważającego kontynuowanie swojej kariery zawodowej nad Wisłą w długotrwałej perspektywie” – komentuje wyniki badania Andrzej Korkus, prezes EWL S.A.

Badanie socjologiczne „Ukraińcy na polskim rynku pracy: doświadczenia, wyzwania i perspektywy” zostało przeprowadzone w dniach 17 kwietnia - 31 maja 2019 roku przez EWL S.A. oraz Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Metodą bezpośrednich wywiadów indywidualnych przebadanych zostało 855 obywateli Ukrainy, którzy przybyli do Polski w celu podjęcia pracy.

źródło informacji: EWL S.A./ centrum prasowe pap


Tragiczny finał poszukiwań 26-letniej Magdaleny P.



Tragicznie zakończyły się poszukiwania zaginionej 15 września Magdaleny p. ciało kobiety zostało znalezione w krzakach, niedaleko domu.



foto: Facebook


15 września br. Magdalena wyszła z domu około godziny 11:00 i do chwili obecnej nie ma z nią kontaktu. Telefon, dokumenty, karty zostały w domu.

Tego samego dnia co zaginęła, pies tropiący wyczuł zapach Magdaleny ale trop urwał się w miejscowości Krępa. Przeszedł około 1 km od domu zaginionej. Pies nie chciał iść dalej.

Ciało poszukiwanej 26-latki zostało znalezione w krzakach, niedaleko jej domu. Na miejscu pracują technicy kryminalistyki pod nadzorem prokuratora.


Swarzędz: 21-latek podpalił ponad 400 balotów słomy



Policjanci z Komisariatu Policji w Swarzędzu zatrzymali mężczyznę, który od początku lipca trzykrotnie podpalił stogi słomy oraz pole żyta w Uzarzewie. Sprawca swoim zachowaniem spowodował starty sięgające 33 tysięcy złotych. Za popełnione przestępstwa odpowie przed sądem. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.


foto: pixabay


Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji w Swarzędzu od lipca br. pracowali nad sprawą podpaleń stogów słomy na terenie Uzarzewa. Do pierwszego zdarzenia doszło 8 lipca. Wówczas nieznany sprawca podpalił 400 balotów słomy. Tydzień później spłonęło pole żyta, a 6 sierpnia kolejny stóg słomy. Pokrzywdzeni oszacowali swoje straty na łączną kwotę 33 tysięcy złotych.

Sprawą od początku zajęli się swarzędzcy policjanci, którzy ustalili sprawcę podłożenia ognia. Okazał się nim 21-letni mieszkaniec gminy Swarzędz, w przeszłości nienotowany przez Policję. Mężczyna został zatrzymany 10 września. Młody piroman był zaskoczony kiedy policjanci zjawili się w jego mieszkaniu. 21-latek usłyszał zarzuty i przyznał się do wszystkich podpaleń.

Za popełnione przestępstwa grozi mu do 5 lat więzienia.

Iwona Liszczyńska

Biłgoraj: Pijana matka wiozła autem małe dziecko, bez zapiętych pasów



Prawie 1,5 promila alkoholu miała 42-latka, która wiozła samochodem swoją 3-letnią córkę. Pijana matka została zatrzymana przez policjantów wczoraj w Biłgoraju. Dziecko spało w foteliku bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Teraz o dalszym losie kobiety zdecyduje sąd rodzinny.


foto: policja


Do zatrzymania nietrzeźwej kierującej doszło wczoraj po godzinie 14:00 w Biłgoraju na ul. Armii Kraków. Policjanci zatrzymali samochód m-ki Renault, którym kierowała 42-letnia mieszkanka Biłgoraja, od której czuć było alkohol. Oprócz niej w samochodzie znajdowało się dziecko. 


3-letnia dziewczynka spała w foteliku bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. W samochodzie znajdowały się puste butelki po alkoholu. Policjanci zatrzymali należący do kobiety blankiet prawa jazdy i dowód rejestracyjny pojazdu, którym kierowała z uwagi na bark aktualnych badań technicznych.

Badanie alkomatem przeprowadzone przez policjantów wykazało u niej prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Dziecko trafiło pod opiekę rodziny.

Kwestię właściwego sprawowania obowiązków opiekuńczo – wychowawczych nad małoletnim dzieckiem przez nietrzeźwą matkę zbada Sąd Rodzinny, który zdecyduje o jaj dalszym losie. Ponadto kobieta odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości.

J.K.

Pedofil zgwałcił 13- miesięczną dziewczynkę. Dostał specjalną ochronę



32-letni Łukasz K. zgwałcił 13-miesięczną córeczkę znajomych. Mężczyzna brutalnie skrzywdził dziewczynkę, którą opiekowała się jego żona. 32-leti pedofil został odizolowany od pozostałych więźniów.


foto: Facebook

Łukasz K. to żołnierz w stopniu szeregowego. W wojsku pracował jako kierowca ciężarówki. Jego żona opiekowała się natomiast córeczką znajomych. Gdy kobieta wyszła do przedszkola, żeby odebrać z placówki swojego synka, to w tym czasie jej mąż zgwałcił 13-miesięczną dziewczynkę, która przebywała w mieszkaniu małżonków. 



Sprawa wyszła na jaw, gdy rodzice przyszli odebrać córeczkę. Zauważyli wówczas, że malutka ma zakrwawione ubrania. Zaniepokojeni, zawieźli dziecko do szpitala. Tam usłyszeli od lekarza przerażającą wiadomość.

- W trakcie badania u dziewczynki stwierdzono rany krocza, które wskazywały, że mogły one powstać w wyniku czynu nieżądnego – poinformował Marek Ogrodziński, lekarz ze szpitala w Szczecinku.

Stan dziecka był poważny, dlatego przewieziono je do Kliniki Ginekologii w Szczecinie. Tam dziewczynka przeszła operację. Obecnie jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Pomocy potrzebował również tata malutkiej, który, na wieść o tym, co spotkało jego dziecko, zemdlał.

Szpital w Szczecinku, do którego 13-miesięczną dziewczynkę przywieźli jej rodzice, powiadomił prokuraturę.
Policja szybko aresztowała pedofila i jego żonę, która dorabiała jako opiekunka.
Zatrzymany Łukasz K. częściowo przyznał się do winy i jeszcze tego samego dnia usłyszał zarzut gwałtu na nieletniej ze szczególnym okrucieństwem.


Jak podaje ''Super Express'', Łukasz K. trafił do aresztu śledczego w Zakładzie Karnym w Czarnem - jednego z najcięższych więzień w Polsce. Pedofil ze Szczecinka został osadzony w pojedynczej celi, z dala od pozostałych więźniów, którzy mogliby chcieć dokonać na 32-latku samosądu.

źródło: GłosWojewódzki/ RadioZet/ Fakt24

poniedziałek, 16 września 2019

UWAGA: Zaginęła 26-letnia Magdalena Pytka



15 września br. Magdalena wyszła z domu około godziny 11:00 i do chwili obecnej nie ma z nią kontaktu. Telefon, dokumenty, karty zostały w domu. 



foto: 
#zaginieniprzedlaty

Rysopis:
Wzrost: 150 cm
Waga: 40/45 kg
Włosy: ciemny, kasztanowy
Kolor oczu: brązowe
Znaki szczególne: blizna po wyrostku.

W dniu zaginięcia Magdalena ubrana była w szarą bluzę, jasne jeansy i niebieskie sportowe buty.

Jeżeli ktokolwiek posiada informacje dotyczące miejsca pobytu Magdaleny, proszony jest o kontakt pod numerem alarmowym 112 lub redakcją

Sprawę prowadzi: (Aktualnie) Komisariat Policji w Górze Kalwarii. Sprawa prowadzi również Komenda powiatowa policji w Piasecznie: 227567018




źródło: #zaginieniprzedlaty

Wspólna akcja CBŚP i CBA – 7 osób zatrzymanych



Policjanci z CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami CBA zatrzymali 7 osób w związku z podejrzeniem działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Ze śledztwa wynika, że członkowie grupy narazili Skarb Państwa na uszczuplenia podatku od towarów i usług w kwocie ponad 33 mln zł. Przestępcze działania były prowadzone poprzez potwierdzające nieprawdę faktury VAT, dokumentujące rzekomy obrót paliwami.


foto: CBSP


Śledztwo jest prowadzone przez policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu we Wrocławiu, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. Czynności były prowadzone wspólnie z funkcjonariuszami Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Poznaniu. Postępowanie dotyczy działającej od listopada 2014 roku do stycznia 2016 roku na terenie RP i innych państw UE, zorganizowanej grupy przestępczej.

Z ustaleń śledztwa wynika, że działalność grupy polegała na wykorzystywaniu krajowych i zagranicznych firm do wystawiania poświadczających nieprawdę faktur VAT, dokumentujących rzekomy obrót paliwami. Faktury te były następnie wykazywane w składanych deklaracjach podatkowych i stanowiły podstawę do zwrotu nienależnego podatku VAT. Zgodnie z ustaleniami, pochodzące z przestępczej działalności zyski były następnie transferowane do obrotu gospodarczego poprzez szereg innych nielegalnych działań. W wyniku działania grupy Skarb Państwa został narażony na uszczuplenie podatku od towarów i usług w kwocie ponad 33 mln zł.

Działania zostały prowadzone dzisiaj na terenie woj. wielkopolskiego i dolnośląskiego. Wówczas to, policjanci z Zarządu we Wrocławiu Centralnego Biura Śledczego Policji i agenci Centralnego Bira Antykorupcyjnego przeszukali m.in. miejsca zamieszkania podejrzanych zabezpieczając nośniki danych i dokumentację księgową podmiotów prawdopodobnie wykorzystywanych w przestępczej działalności.

Zatrzymani zostaną przewiezieni do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, gdzie zostaną przedstawione im zarzuty.

inf. na podst. Prokuratury Krajowej/ 
CBŚP

Kosy i Miko nie żyją. Dwa wilki zastrzelone przez myśliwych



Dwa wilki - Kosy i Miko - zostały zastrzelone przez myśliwych. Kosy wczoraj na skraju Roztoczańskiego Parku Narodowego, a Miko 14 sierpnia, niedaleko Kluczborka.


foto: Stowarzyszenie dla Natury "Wilk"

Wilk Kosy, samiec rozmnażający się w grupie rodzinnej żyjącej w Roztoczańskim PN, wychowujący w tym sezonie szczenięta, któremu wspólnie z pracownikami RPN założyliśmy obrożę GPS/GSM w styczniu tego roku, został zastrzelony wczoraj wcześnie rano, z ambony myśliwskiej, chwilę po wyjściu na pola sąsiadujące z parkiem narodowym. Zdarzenie miało miejsce na terenie obwodu łowieckiego nr 280, dzierżawionego przez Koło Łowieckie nr 59 „Słonka” w Zwierzyńcu (Zarząd Okręgowy PZŁ w Zamościu). Obficie krwawiąc, resztką sił dobiegł pod osłonę drzew i tam padł. 


Kosy był sześcioletnim, ponad 40 kg samcem, największym jakiego nagrywaliśmy na wideopułapkach na Roztoczu, był w wyśmienitej kondycji. Ten wilk był ponadto troskliwym ojcem, regularnie wracał z polowań do swoich szczeniąt z pokarmem. Debra, matka szczeniąt została teraz bez partnera i najważniejszego dostarczyciela pokarmu dla swoich czteromiesięcznych młodych.

Wilk Miko, którego udało nam się uratować po kolizji drogowej pod Toruniem na początku lutego 2018 r. wspólnie z Marcinem Kostrzyńskim i członkiniami Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział w Głuszynku, był rehabilitowany w ośrodku w Napromku i po wyleczeniu wypuszczony w Puszczy Bydgoskiej w marcu 2018, skąd w tym roku przywędrował do lasów około Olesna i Kluczborka, pokonując kilkaset kilometrów. Został zastrzelony 14 sierpnia w nocy koło wsi Biadacz, niedaleko Kluczborka, na polu otoczonym trzema ambonami, na terenie obwodu łowieckiego nr 153, dzierżawionego przez KŁ nr 9 Brzezina w Opolu (ZO PZŁ Częstochowa). Zdjęto mu obrożę i zakopano ją w lesie na terenie obwodu nr 24 należącego do KŁ nr 1 Szarak w Kluczborku (ZO PZŁ Opole) niedaleko Lasowic Wielkich.
W obu przypadkach natychmiast wezwaliśmy policję. Liczymy, że dane z obroży GPS/GSM pomogą w ujęciu sprawców. Badania telemetryczne demaskują ogromną skalę łamania prawa przez myśliwych.
źródło: Stowarzyszenie dla Natury "Wilk"

Szczecinek: Wojskowy zgwałcił 13-miesięczną córeczkę znajomych



32-letni Łukasz K. zgwałcił 13-miesięczną córeczkę znajomych. Mężczyzna brutalnie skrzywdził dziewczynkę, którą opiekowała się jego żona. Wykorzystał nieobecność kobiety.


foto ilustracyjne: lop

Łukasz K. to żołnierz w stopniu szeregowego. W wojsku pracował jako kierowca ciężarówki. Jego żona opiekowała się natomiast córeczką znajomych. Gdy kobieta wyszła do przedszkola, żeby odebrać z placówki swojego synka, to w tym czasie jej mąż zgwałcił 13-miesięczną dziewczynkę, która przebywała w mieszkaniu małżonków. 


Sprawa wyszła na jaw, gdy rodzice przyszli odebrać córeczkę. Zauważyli wówczas, że malutka ma zakrwawione ubrania. Zaniepokojeni, zawieźli dziecko do szpitala. Tam usłyszeli od lekarza przerażającą wiadomość. 
- W trakcie badania u dziewczynki stwierdzono rany krocza, które wskazywały, że mogły one powstać w wyniku czynu nieżądnego – poinformował Marek Ogrodziński, lekarz ze szpitala w Szczecinku. Stan dziecka był poważny, dlatego przewieziono je do Kliniki Ginekologii w Szczecinie. Tam dziewczynka przeszła operację. Obecnie jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Pomocy potrzebował również tata malutkiej, który, na wieść o tym, co spotkało jego dziecko, zemdlał.


Łukasz K. i jego żona wśród sąsiadów mają dobrą opinię. Z rodzicami 13-miesięcznej dziewczynki od dawna przyjaźnili się. Sami są rodzicami dwójki dzieci, a ich córka jest w podobnym wieku co skrzywdzona dziewczynka. 

Łukasz K. został zatrzymany. Do winy przyznał się częściowo i jeszcze tego samego dnia usłyszał zarzut gwałtu ze szczególnym okrucieństwem, którego dokonał na osobie nieletniej. Za to przestępstwo grozi mu do 15 lat więzienia. Prokurator wystąpiła do sądu z wnioskiem o 3-miesięczny areszt dla zatrzymanego mężczyzny. 



Prokuratura Okręgowa w Koszalinie poinformowała PAP o zatrzymaniu żony Łukasza K. Kobieta usłyszy zarzut narażenia dziecka na utratę zdrowia i życia. Nie jest natomiast planowane złożenie wniosku o tymczasowe aresztowanie kobiety. 

Renata Zalewska-Ociepa
źródło: Fakt

Tragiczny wypadek na A4 w Gliwicach. Zginął policjant



W piątek około godziny 23.00 na autostradzie A4 w Gliwicach doszło do tragicznego wypadku. Samochód jadący w kierunku Katowic zderzył się z jeleniem. W wypadku zginął 41-letni policjant z Leszna.

Policja Śląska

Do tragicznego wypadku doszło w piątek w nocy. Na gliwickim odcinku autostrady A4 (316,4 kilometr) volkswagen passat zderzył się z jeleniem. Z czterech osób podróżujących autem, dwie osoby zostały poszkodowane. Kierująca autem kobieta została lekko ranna.



 Niestety, w wyniku poniesionych obrażeń zginął pasażer passata - policjant sierż. szt. Dawid Rzetecki. Miał 41 lat. Od 8 lat służył w Policji, od samego początku w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Lesznie. Rodzinie i najbliższym składamy kondolencje i najszczersze wyrazy współczucia.

Małopolskie: Czterolatek usiadł za kierownicą. Auto potrąciło siostrę



Groźny wypadek we wsi Maszkowice w województwie małopolskim. Czteroletni chłopiec potracił tam samochodem swoją siostrę. Ranną dziewczynkę zabrał do szpitala śmigłowiec LPR.


foto: policja



Do wypadku doszło w sobotę (14 września). Z ustaleń policji wynika, że dziewczynka została potrącona przez samochód, za którego kierownicą siedział jej czteroletni brat. W trakcie wypakowywania z auta zakupów, chłopiec miał zwolnić hamulec ręczny, po czym pojazd najechał na dziewczynkę - informuje "Gazeta Krakowska".

Do rannego dziecka przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy stwierdzili, że dziewczynka może mieć złamaną nogę, dlatego przetransportowano ją do szpitala w Prokocimiu. Na szczęście jej życie nie jest zagrożone. Policja wyjaśnia jak doszło do wypadku.

źródło: TvpInfo/ FaktyInteria/ NaTemat

Popularne na Facebooku