Głos Wojewódzki
Najnowsze Wiadomości
latest

reklama

fakty
fakty
gospodarka

Świat

świat/block-7

Kraj

kraj/block-7

Ciekawostki

ciekawostki/block-1

Kultura

KULTURA/block-7

Polityka

polityka/block-7

Religia

RELIGIA/block-10

Ciekawostki

ciekawostki/block-3

Kronika policyjna

Kronika policyjna/block-3

Nauka

nauka/block-3
randomposts2

Gospodarka

gospodarka/block-7

Latest Articles

sobota, 22 września 2018

Nieletni sprawcy pobili i okradli 12 i 13- latka


Rzeszowscy policjanci zatrzymali 13 i 15-latka, którzy na terenie Skate-Parku w Rzeszowie zaczepili dwóch przebywających tam chłopców. Następnie używając przemocy, okradli jednego z nich, zabierając mu 50 zł. Zatrzymani przyznali się do winy. Zebrane materiały policjanci przesłali do sądu rodzinnego.

zdjęcie ilustracyjne: g/w


Do zdarzenia doszło w ubiegły piątek około godz. 14.30 na terenie Skate-Parku w Rzeszowie przy ul. Podpromie. Jak wstępnie ustalili interweniujący na miejscu policjanci, przebywający tam chłopcy w wieku 12 i 13 lat zostali zaczepieni przez dwóch agresywnych, nieznanych im nastolatków. Napastnicy najpierw próbowali wyrwać plecak starszemu chłopcu, a gdy to się nie udało, swoją agresję skierowali na 12 latka. Jeden z nich zabrał mu rower, a drugi wyrwał saszetkę. Ostatecznie napastnicy na prośbę pokrzywdzonego zostawili mu rower, natomiast z saszetki ukradli 50 złotych. Po zdarzeniu oddalili się w kierunku Nowego Miasta. 

Na szczęście 12-latek nie odniósł poważniejszych obrażeń. Chłopców policjanci odwieźli do domów i przekazali pod opiekę rodziców. Przyjęli również zawiadomienie od rodziny pokrzywdzonego.

Z uwagi na młody wiek napastników, ich ustaleniem zajęli się policjanci z Referatu ds. Profilaktyki Społecznej Nieletnich i Patologii rzeszowskiej komendy. Na podstawie zebranych informacji funkcjonariusze referatu ustalili, że napastnikami mogli być mieszkający w Rzeszowie 13-latek i 15-latek. W poniedziałek policjanci zatrzymali 13-latka, który przyznał się do udział w rozboju. 


Kilkadziesiąt minut później zatrzymali 15-latka. On także potwierdził swój udział w zdarzeniu. 
Obydwaj zostali przewiezieni do komendy i w obecności rodziców przesłuchani. Zebrane materiały policjanci przesłali do sądu rodzinnego, który zdecyduje o dalszych krokach wobec nieletnich.
loading...

Pijany 20- latek uciekał przed policjantami


Ponad promil alkoholu w organizmie miał kierujący fiatem, który nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. Zatrzymał się dopiero, gdy stracił panowanie nad pojazdem i dachował. 20-latek noc spędził w policyjnym areszcie. Teraz grozi mu kara więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów.

zdjęcie: policja

W środę tuż przed północą w miejscowości Wylewa, policjanci z komisariatu w Sieniawie przystąpili do zatrzymania kierującego fiatem bravo, który wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie zastosował się do znaku „Stop”. Mężczyzna nie miał również zapiętych pasów bezpieczeństwa. Pomimo wyraźnego sygnały do zatrzymania podawanego przez funkcjonariuszy, kierujący nie zatrzymał się. Policjanci natychmiast ruszyli za uciekinierem, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. 

W miejscowości Dobcza kierujący fiatem na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, wjechał do przydrożnego rowu i doprowadził do dachowania pojazdu. Ze zdarzenia mężczyzna wyszedł bez żadnych obrażeń.

Policjanci wylegitymowali uciekającego kierowcę fiata. Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Jak się okazało, 20-letni mieszkaniec powiatu przeworskiego miał ponad promil alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany. Po przebadaniu na izbie przyjęć, noc spędził w policyjnym areszcie.

20-latkowi funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny pojazdu z uwagi na uszkodzenia po zdarzeniu drogowym.


Po wytrzeźwieniu młody mieszkaniec naszego powiatu usłyszał zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem.  

Przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami niezatrzymanie się do kontroli jest przestępstwem zagrożonym karą do 5 lat więzienia. Kierowca uciekający przed policją musi liczyć się także z zakazem prowadzenia pojazdów na okres od roku do 15 lat.
rj

loading...

UWAGA: Zaginęła 15- letnia Katarzyna Pawłowska


Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach poszukują zaginionej Katarzyny Pawłowskiej z Lulinka. Osoby posiadające informacje na temat miejsca pobytu zaginionej kobiety, prosimy o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Szamotułach pod numerem telefonu 061-293-12-11.


Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach prowadzą czynności opiekuńczo- poszukiwawcze w związku z zaginięciem 15-letniej Katarzyny Pawłowskiej. Do zaginięcia doszło w dniu 19 sierpnia  br.  Dziewczyna wyszła z domu w Lulinku i do dnia dzisiejszego nie powróciła.

 Na co dzień przebywa w Ośrodku Opiekuńczo-Wychowawczym w Poznaniu – również tam nie powróciła. Wcześniej również uciekała z domu- ostatnim razem odnaleziona została na terenie Poznania. Istnieje podejrzenie, iż również tym razem może przebywać na tym terenie.


Rysopis poszukiwanej: wzrost szczupłej budowy ciała, wzrost 167 cm, waga ok. 60 kg, włosy długie blond, oczy koloru czarnego, blizna po szwach pod prawym okiem, blizny na przedramieniu i udach.

Wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionej, proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Szamotułach pod numerem telefonu 061-293-12-11.
Sandra Chuda/PG

piątek, 21 września 2018

Instruktor nauki jazdy oskarżony o molestowanie kursantek


Prokuratura Rejonowa Kielce - Zachód w Kielcach prowadzi śledztwo przeciwko Jerzemu Cz. Jest on podejrzany o wymuszanie na kursantkach szkoły nauki jazdy tzw. innych czynności seksualnych.


zdjęcie ilustracyjne: g/w


W toku śledztwa zgromadzono materiał dowodowy, z którego wynika, że Jerzy Cz., jako instruktor w szkole nauki jazdy, dopuścił się kilku przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności oraz nietykalności cielesnej na szkodę trzech młodych kobiet – kursantek w szkole nauki jazdy. 

Podejrzany dziś (21 września 2018 roku) został zatrzymany na polecenie prokuratora i doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Kielce – Zachód w Kielcach. Prokurator przedstawił mu zarzuty związane z doprowadzeniem dwóch pokrzywdzonych podstępem do poddania się innym czynnościom seksualnym i naruszenia nietykalności kolejnej pokrzywdzonej. Do wszystkich tych zdarzeń doszło w 2018 roku w Kielcach.

Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Kielcach z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na okres 3 miesięcy.
Podejrzanemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.


loading...

Warszawa: Koszmar głodzonego niemowlęcia. Lekarka zawiadomiła policję


Sylwia G., 27. letnia mieszkanka warszawskiego Bródna, zgotowała swojemu 6. tygodniowemu dziecku prawdziwe piekło. Gdy zgłosiła się z dzieckiem do przychodni, lekarka badająca chłopca z przerażeniem odkryła, że dziecko jest bardzo niedożywione. Maluszek trafił do szpitala, a jego matka do aresztu. Sprawa trafiła do Sądu Rodzinnego.


zdjęcie ilustracyjne: pixabay


Tragedia 6. tygodniowego Lenarda rozgrywała się w bloku przy ulicy Ogińskiego na warszawskim Bródnie, gdzie kobieta mieszkała wraz ze swoim partnerem oraz dwójką dzieci, 5. letnią córką oraz 6. tygodniowym synkiem. Sylwia G. nie interesowała się Lenardem. Kiedy zgłosiła się z synkiem do przychodni, stan chłopca poważnie zaniepokoił badającą go lekarkę. Niemowlę było skrajnie niedożywione, wręcz zagłodzone, miało złamaną nóżkę, zaopatrzoną gipsem. 

Matka poinformowała lekarkę, że dziecko nie chce jeść. Nie dała ona jednak wiary zapewnieniom Sylwii G. i powiadomiła pogotowie oraz policję. Chłopiec został przewieziony do szpitala. Trafił na Oddział Patologii Noworodka w warszawskim Szpitalu Dziecięcym przy ulicy Niekłańskiej, a jego matkę zatrzymała policja. 

Stan Lenarda jest stabilny, ale jak podkreślają lekarze, od dłuższego czasu musiał nie jeść w związku z czym, bardzo cierpiał.

Jak podaje „Super Express”, kobieta była już wcześniej karana. Na razie nie ustalono, dlaczego Sylwia G. wcześniej nie zgłosiła się z dzieckiem do przychodni.

Sprawą zajął się Sąd Rodzinny. Bardzo prawdopodobne jest to, że dzieci trafią do rodziny zastępczej.

Renata Zalewska-Ociepa
Źródło: Fakt24, Super Express

loading...

Dlaczego pracownicy ZZIT PZL-Świdnik S.A w Świdniku muszą klęczeć w pracy?


Na facebookowym profilu Związku Zawodowego Inżynierów i Techników PZL-Świdnik S.A. w Świdniku pojawił się taki oto wpis: „Dziś, (środa 19-09-2018) w Zakładzie Lotniczym nasz włoski idio... znaczy się wysokiej klasy uzdatniacz problemów nieistniejących wpadł na idio... znaczy się genialny pomysł na przyspieszenie produkcji, pod tytułem "zabierzmy krzesła pracownikom". 


zdjęcie: ZZIT PZL-Świdnik S.A. w Świdniku


Zgadujemy że chodziło o to że jak pracownika będą bolały nogi to część zrobi szybciej. Brawa dla idio... znaczy się geniusza !!! „ Okazało się, że w związku z tym, pracownicy produkcji swoją pracę wykonywali klęcząc. Zdjęcie wykonał włoski pracownik i wysłał je do przedstawicieli związków zawodowych. Na fotografii widać klęczących pracowników i dwa krzesła, ale, jak informują przedstawiciele związków, pracownicy nie mogą z nich korzystać, gdyż przeznaczone są one dla mistrza i kontrolerów.

Jak poinformował Kurier Lubelski, dyrekcja firmy wraz z włoskimi doradcami wydała zarządzenie, w którym zakazano pracownikom zakładu korzystania z krzeseł, gdyż nie spełniają one norm, które są wymagane i należy je wymienić. Związkowcy napisali, że prawdopodobnie w systemie zakupowym jest zamówienie na nowe krzesła, ale przez pół roku nie zostało ono podpisane przez dyrekcję. Wpis uzupełnili zdaniem: „Pewnie dziś błyskawicznie podpiszą”. 

Dyrekcja zakładu wydała w tej sprawie oświadczenie: „W trosce o zachowywanie najwyższych standardów bezpieczeństwa pracy, a także z myślą o zapewnianiu najwyższej jakości produktów PZL-Świdnik, dokonano zmian w organizacji pracy w obszarze produkcji. Podobnie jak ma to miejsce w najlepszych zakładach produkcyjnych na całym świecie (USA, Europa Zachodnia) określone zadania powinny być wykonywanie w pozycji stojącej. Pragniemy uspokoić, że pracodawca ma świadomość konieczności zweryfikowania i dostosowania tego typu stanowisk pracy do indywidualnych cech i potrzeb pracowników (np. wzrost), do czego się zobowiązujemy.

Jednocześnie oświadczamy, że PZL-Świdnik dokłada wszelkich starań, aby wszyscy pracownicy traktowani byli z należnym im szacunkiem, a realizowana przez nich praca wykonywana była z poszanowaniem najwyższych standardów etycznych i zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy.
Zaprzeczamy też wszelkim insynuacjom, jakoby polityki i dyrektywy obowiązujące w spółce nakazywały pracownikom wykonywanie zadań w pozycji klęczącej lub w jakichkolwiek innych uwłaczających godności ludzkiej warunkach.”


Kurier Lubelski podał: "Do sprawy odniósł się także Andrzej Słotwiński, przedstawiciel załogi w Radzie Nadzorczej PZL-Świdnik: - To chwilowa sytuacja. Wymiana krzeseł jest konieczna i czasem trzeba się liczyć z niedogodnościami. Nie ma co robić z tego afery."
Przedstawiciele związku zawodowego skomentowali także jego słowa: „Ot Panie Słotwiński chyba zapomniał Pan kto Pana wybrał. Oby to nie była Pana ostatnia kadencja”. 

Miejmy nadzieję, że problem zostanie jak najszybciej rozwiązany i pracownicy będą mogli wykonywać swoje obowiązki bez żadnych niedogodności.

Renata Zalewska-Ociepa
Źródło: Facebook/ZZIT PZL-Świdnik S.A w Świdniku, Kurier Lubelski

loading...

Gubin: 7-latek wypadł z okna. Jego stan jest ciężki


Do tragicznego zdarzenia doszło w Gubinie. Z okna mieszkania na trzecim piętrze wypadł 7-letni chłopiec. Ciężko ranne dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem do szpitala w Zielonej Górze. Policjanci ustalają, jak doszło do tego wypadku.

zdjęcie: policja


Na miejsce natychmiast wysłany został najbliższy zespół pogotowia. Gdy ratownicy dojechali na miejsce, w drodze do Gubina był już śmigłowiec  Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Zielonej Góry.

Chłopca przekazano pod opiekę załogi śmigłowca.  Jego stan jest poważny. 7-latka przetransportowano do szpitala w Zielonej Górze. Jak podaje „Gazeta Lubuska” 7-latek ma poważny uraz jamy brzusznej i kręgosłupa.

Dziecko doznało obrażeń w postaci odmy płucnej, oraz ogólnych potłuczeń. Teraz przebywa w zielonogórskim szpitalu na obserwacji.
W czasie wypadku w mieszkaniu z dzieckiem przebywała matka, była trzeźwa.
źródło: FAKT24/ zielonagora.eska/ radiozet



loading...

Szarpał i próbował porwać 11- latkę. Policja poszukuje sprawcę UDOSTĘPNIJ >>>


Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Św. poszukują widocznego na portrecie pamięciowym mężczyznę, który w dniu 10 maja 2018 roku w Ostrowcu Św. przy skrzyżowaniu ulicy Bałtowskiej i Aleja Jana Pawła II około godziny 17.30 popełnił przestępstwo na szkodę małoletniej dziewczynki lat 11 polegające na przytrzymywaniu jej, szarpaniu i usiłowaniu doprowadzenia do stojącego nieopodal pojazdu przy przystanku autobusowym.

zdjęcie: policja

W związku z tym zdarzeniem został sporządzony portret pamięciowy. Sprawcą był mężczyzna w wieku około 40 lat, wzrostu około 180cm, szczupłej budowy ciała, cera normalna blada, włosy ciemne, po bokach krótkie, w środkowej części na górze głowy włosy średniej długości zaczesane do góry tzw. irokez, w lewej brwi posiadał kolczyk zakończony kulkami, w lewym uchu umieszczone koło tzw. tunel.

 Ubrany był w spodnie długie w kolorach szaro- zielono -czarno -białych typu bojówki, koszulkę z krótkim  rękawem z napisem Nike.


Osoby które rozpoznają mężczyznę widocznego na portrecie pamięciowym lub posiadają wiedzę na temat tego zdarzenia, proszone są  o kontakt osobisty z Wydziałem Kryminalnym Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Św. przy ul. Al. 3-go Maja 9 w Ostrowcu Św.  lub telefoniczny  pod numerami telefonu  41 267 12 57 lub 112.
Opr. SK


loading...

czwartek, 20 września 2018

Pedofil usłyszał zarzuty


Nawet pięć lat będzie mógł spędzić w więzieniu 53-letni mieszkaniec Konina, którego zatrzymali konińscy policjanci. Znaleźli u niego ponad 10 tysięcy plików z dziecięcą pornografią. Przestępczy proceder rozpracowywany był przez wiele miesięcy.

zdjęcie: policja

Pierwsze informacje dotarły do policjantów z Wydziału do walki z przestępczością gospodarczą na początku tego roku. Po dwóch miesiącach śledczy zgromadzili materiał dowodowy na tyle mocny, że zdecydowali się na przeszukania. Jednocześnie weszli do dwóch lokali i zabezpieczyli komputery i nośniki pamięci różnego typu, a także zablokowali konta na serwisach internetowych.

Znalezienie ponad 10000 filmów i zdjęć, to był dopiero początek żmudnej drogi do postawienia mężczyźnie zarzutów. Nad sprawą pracował cały sztab biegłych, m. in. antropolog, seksuolog, psycholodzy, psychiatrzy i inni. 


Według sporządzonych przez nich opinii na zabezpieczonych plikach znajdowały się treści pornograficzne z udziałem małoletnich poniżej 15 roku życia.

Ruszyła zatem procesowa strona sprawy. 13 września 53-letni mieszkaniec Konina usłyszał zarzut posiadania treści pornograficznych z małoletnimi poniżej 15 lat. Przyznał się do jego popełnienia, złożył wyjaśnienia i wyraził gotowość dobrowolnego poddania się karze, o czym ostatecznie zdecyduje sąd.

Grozi mu 5 lat więzienia.
Marcin Jankowski



loading...

Strzelanina w USA. Są ofiary śmiertelne



Trzy osoby zginęły w strzelaninie, do której doszło w czwartek w Aberdeen w stanie Maryland - informuje Associated Press, powołując się na anonimowego przedstawiciela organów ścigania. Dwie osoby zostały ranne. Okolicznych mieszkańców wezwano, by nie zbliżali się do tego rejonu.


zdjęcie: 
PM Breaking News


Na razie, dokładna liczba rannych oraz zabitych nie jest znana.
Okolicznych mieszkańców wezwano, by nie zbliżali się rejonu, z którego słychać było strzały. Miały one paść u styku ulic Spesutia i Perryman.

Po nieco ponad godzinie strzelec został złapany. Lokalne służby w obławie wspierała FBI. Policja informuje, że znajduje się on w stanie krytycznym w pobliskim szpitalu. Mężczyzna używał strzelby.

Szczegóły zajścia nie są na razie znane. Na miejscu jest policja i FBI. 


źródło: FaktyInteria/ RadioZet/ wp.pl/ top.info


loading...