FAKTY
latest

reklama

Fakty

fakty

EDUKACJA

EDUKACJA

Śmiertelne potrącenie

Policjanci pod nadzorem Prokuratora z Prokuratury Rejonowej Łódź Widzew wyjaśniają okoliczności tragicznego w skutkach wypadku drogowego, do którego doszło 7 stycznia 2021 roku około godziny 15:10 na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego z Sarnią.

foto: policja

Z poczynionych na miejscu zdarzenia ustaleń wynika, że 64-letni kierujący samochodem ciężarowym man poruszał się aleją Piłsudskiego w kierunku ulicy Niciarnianej i na skrzyżowaniu z ulicą Sarnią wykonywał manewr skrętu w prawo.

 Mężczyzna podczas tego manewru nie ustąpił pierwszeństwa będącej na przejściu dla pieszych 69-letniej kobiecie, potrącając ją. Mundurowi ustalili także, że w chwili zdarzenia 69-latka szła wspomagając się wózkiem rehabilitacyjnym, tak zwanym balkonikiem, w tym samym kierunku co pojazd.

 Pomimo podjętej reanimacji kobieta zmarła. Funkcjonariusze zbadali trzeźwość kierującego - był trzeźwy. Decyzją Prokuratora mężczyźnie pobrano krew do badań na zawartość alkoholu i narkotyków.

a. s. Marzanna Boratyńska 

9-letnia dziewczynka uratowała swoją mamę

W jednym z mieszkań w śródmieściu Krakowa doszło do zatrucia czadem. Historia zakończyłaby się tragicznie, gdyby nie zdecydowane działania 9-latki. Policja bada przyczyny ulatniania się tlenku węgla.



Do zdarzenia doszło w środowe popołudnie (30.12.2020 r.) w jednej z kamienic w śródmieściu Krakowa. W mieszkaniu przebywała kobieta i jej 9-letnia córka. W pewnym momencie dziewczynka usłyszała rumor w łazience i zobaczyła swoją mamę leżącą na podłodze. Przerażone dziecko pomogło podnieść się kobiecie i razem próbowały dojść do kuchni. Gdy dziewczynka straciła resztki sił, upadły obydwie. 9-latka widząc, że sobie sama nie poradzi, postanowiła jak najszybciej zadzwonić po tatę, którego akurat nie było w mieszkaniu. W tym czasie kobieta dotarła do łóżka, gdzie prawdopodobnie straciła przytomność. Gdy ojciec wbiegł do mieszkania, natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy. Szybko jednak przekazał telefon córce, gdyż sam nie mówił w języku polskim (mężczyzna jest 51-letnim obywatelem Azerbejdżanu). Sam zajął się reanimacją kobiety. Dyspozytor numeru 112 odebrał telefon od przerażonego dziecka. 9-latka łamaną polszczyzną powiedziała, że jej rodzina potrzebuje pomocy i że jej mama najprawdopodobniej nie żyje i leży w mieszkaniu.

9-latka otworzyła drzwi patrolowi oddziału prewencji, który natychmiast przyjechał na miejsce, Zapłakana zaprowadziła funkcjonariuszy do leżącej mamy, której mąż udzielał pierwszej pomocy. Policjanci pomogli mu i potwierdzili, że sytuacja jest bardzo poważna, kobieta nie poruszała się i nie było z nią kontaktu, miała słabo wyczuwalny puls. Kilka minut później, na miejscu działała już załoga zespołu medycznego. Zarówno kobieta, jak i dziewczynka, miały objawy niedotlenienia i zatrucia tlenkiem węgla. Kolejno zostały zabrane do szpitala.

Funkcjonariuszom cały czas towarzyszył ojciec dziewczynki, jednak to od 9-latki policjanci byli w stanie uzyskać potrzebne informacje. Zdenerwowany obcokrajowiec potwierdzał jedynie słowa córki. Po zdiagnozowaniu sytuacji policjanci polecili natychmiast otworzyć wszystkie okna. Wezwali też załogę Straży Pożarnej, która miała sprawdzić, czy w mieszkaniu nie ulatnia się tlenek węgla, a w szczególności w łazience, gdzie znajdował się piecyk gazowy. Przybyła na miejsce załoga Straży Pożarnej potwierdziła nadmiar tlenku węgla w mieszkaniu. W celu precyzyjnego ustalenia źródła zagrożenia i jego przyczyny na miejscu zdarzenia pracował biegły sądowy oraz technicy kryminalistyki. Wyniki ich ustaleń będą wiążące dla toku postępowania w tej sprawie.

Polska na trzecim miejscu pod względem liczby wykonywanych szczepień w UE

177 863 – tyle osób zostało zaszczepionych na COVID-19 w Polsce do 7 stycznia 2021 r. Liczba ta jednak szybko się zwiększa. Zajmujemy obecnie trzecie miejsce pod względem wykonywanych szczepień w Unii Europejskiej. W rankingu wyprzedzają nas tylko Niemcy i Włochy.

foto: gov

– Na ten moment mamy zaszczepione 177 863 osoby w Polsce. Dostarczonych dawek do punktu szczepień jest ponad 204 tys. Mamy również stosunkowo niewiele zutylizowanych dawek, bo 215 – w większości uległy mechanicznemu uszkodzeniu w punkcie szczepień – powiedział Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnik rządu do spraw Narodowego Programu Szczepień.


Szczepienia na COVID-19 w liczbach


Na ponad 177 tys. osób zaszczepionych wystąpiło jedynie 8 lekkich niepożądanych odczynów poszczepiennych. Szczepionka jest bezpieczna, a każdy niepokojący objaw jest monitorowany.

– Polska zakontraktowała 60 mln dawek szczepionki. To zapotrzebowanie dla 30 mln Polaków. Osób, które mogą być szczepione (czyli powyżej 18. roku życia) mamy w kraju ok. 31 mln – dodał minister Dworczyk.

Agencja Rezerw Materiałowych dostarczyła już 205 000 dawek szczepionki do punktów szczepień. Priorytetem jest jak najszybsza dostawa, zgodnie z zamówieniami i zasadami bezpieczeństwa. W czwartki odbywają się zamówienia, a w poniedziałki dostawy. Do końca marca najprawdopodobniej zaszczepimy 2,95 mln pacjentów.

Współpraca z samorządami i wojewódzcy pełnomocnicy

Samorządy włączą się aktywnie w akcję informacyjną #SzczepimySię. To ważne, żeby do szczepień przeciw COVID-19 zachęcić jak najwięcej Polaków – podkreślił sekretarz stanu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Paweł Szefernaker.

– Ustaliliśmy, że samorządy włączą się aktywnie w akcję informacyjną #SzczepimySię. Indywidualne listy do seniorów, ogłoszenia w lokalnej prasie i biuletynach – mamy nadzieję, że to pomoże dostarczyć informacje do wszystkich. Każdy z wojewodów ustanowił pełnomocnika ds. szczepień. Pełnomocnicy odbędą spotkania z samorządowcami – aby jak najwięcej osób, w tym liderów opinii, otrzymało informacje, jak będzie wyglądała akcja szczepień. Dziękuję za zaangażowanie strony samorządowej.


>> Listę pełnomocników wojewodów wraz z numerami telefonów znajdziesz tutaj <<

Dzięki współpracy i wspólnemu zaangażowaniu wszystkich Polaków, mamy nadzieję na szybki powrót do normalności. Zapisy na szczepienia dla personelu medycznego tzw. grupy „zero” zostały przedłużone do 14 stycznia. Już niebawem – bo 15 stycznia – wystartują również zapisy dla kolejnych grup, które zostały opisane w Narodowym Programie Szczepień. W pierwszej kolejności będą to osoby powyżej 70. roku życia.

Organizacja transportu dla osób z ograniczoną mobilnością

Rząd chce zapewnić dostęp do szczepionki wszystkim obywatelom. Również tym, którzy ze względu na chorobę czy niepełnosprawność, sami nie będą mogli udać się do punktu szczepień. – Transport powinien być dostępny dla osób z orzeczeniem o niepełnosprawności w stopniu znacznym – podkreślił wiceminister Paweł Szefernaker. Rząd sfinansuje 80% kosztów dowozu mieszkańca z ograniczoną mobilnością do punktu szczepień.

Zgwałcił 16- łatkę poznaną przez internet, później szantażował upublicznieniem jej nagich zdjęć

Policjanci z Gdańska zatrzymali 20-latka, podejrzanego o zgwałcenie 16-letniej dziewczyny. Mężczyzna zwabił ją poprzez Internet, a następnie uwiódł i wykorzystywał seksualnie. Kiedy nastolatka chciała zakończyć znajomość, mężczyzna groził jej i szantażował upublicznieniem jej nagich zdjęć. Dziś policjanci doprowadzili 20-latka do prokuratury. 20-latkowi grozi 12 lat pozbawienia wolności.

foto: policja


Policjanci z Nowego Portu od kilku dni pracowali nad zatrzymaniem 20-latka podejrzanego o zgwałcenie 16-letniej dziewczyny. Mężczyzna nawiązał z nią kontakt poprzez aplikację mobilną służącą do wysyłania filmów i zdjęć, które można oglądać przez maksymalnie 10 sekund. Dziewczyna korespondowała z mężczyzną od wielu miesięcy, wysyłała mu swoje nagie zdjęcia. Gdy 16-latka chciała zakończyć znajomość, mężczyzna zaczął ją szantażować, grozić upublicznieniem jej zdjęć i filmów, które jak się okazało, zapisywał. Mężczyzna zmuszał ją również do spotkań, podczas których wykorzystywał ją seksualnie.

Pokrzywdzona, chcąc przerwać tę znajomość, o wszystkim powiadomiła rodziców, którzy od razu zaalarmowali o tym przestępstwie policjantów. Śledczy zabezpieczyli dowody przestępstwa, kryminalni ustalili tożsamość mężczyzny i jego miejsce zamieszkania.


Do zatrzymania podejrzanego doszło w miniony wtorek, tuż przed spotkaniem 20-latka z pokrzywdzoną. Mężczyzna był zaskoczony widokiem kryminalnych z komisariatu w Nowym Porcie i z komendy miejskiej. 20-latek został doprowadzony do policyjnego aresztu. Kryminalni przeszukali też jego mieszkanie, w którym zabezpieczyli oprócz komputera różne nośniki danych m.in. telefon komórkowy oraz nagrania, które zostały zabezpieczone do badań przez biegłego.

Dziś policjanci doprowadzili 20-latka do prokuratury, w której trwają czynności z zatrzymanym mężczyzną.

Odnaleziono zwłoki 27-latka podejrzanego o zabójstwo Patrycji z Sieniawy Żarskiej

Znaleziono ciało Wojciecha Plisa, który był głównym podejrzanym w sprawie o zabójstwo 25-letniej Patrycji w Sieniawie Żarskiej.

zdjęcia: policja/ Facebook

W nocy z 3 na 4 stycznia 2021 r. doszło do zabójstwa 25-letniej Patrycji Klimas. Gdy policja weszła do jednego z mieszkań znajdujących się w Sieniawie Żarskiej odnalazła ciało kobiety, a na podstawie obrażeń wywnioskowano udział osób trzecich w jej śmierci. Kobieta miała podcięte gardło i osierociła małego chłopca.


Policja podjęła poszukiwania podejrzanego, którym okazał się były partner 25-latki urodzony w 1994 r. - Wojciech Plis. Jak poinformowała komisarz Aneta Berestecka z Komendy Powiatowej Policji w Żarach przypuszczano, że mężczyzna będzie chciał przekroczyć granicę samochodem marki Mitsubishi Carisma koloru czerwonego o numerze rejestracyjnym FZA 37202 i następnie ukrywać się na terenie Niemiec.

Jak podaje portal poscigi.pl ciało podejrzanego zostało jednak odnalezione w środę 6 stycznia na terenie województwa dolnośląskiego. Zwłoki znaleziono w lesie. Mężczyzna miał zostawić list pożegnalny, w którym przyznaje się do zabójstwa kobiety.

W.L

źródło: gloswojewodzki.pl, poscigi.pl




Szczepionki przeciw COVID-19 zostały dopuszczone do obrotu

 - Dzięki drugiej szczepionce dopuszczonej do obrotu w UE będziemy dysponować kolejnymi 160 milionami dawek – powiedziała przewodnicząca Ursula von der Leyen. Komisja Europejska wydała warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu preparatu przeciwko COVID-19 opracowanego przez Modernę. Europejska Agencja Leków (EMA) rozpatrzyła wniosek firmy w ciągu miesiąca.

foto ilustracyjne: lp

Komisja wydała to zalecenie w porozumieniu z państwami członkowskimi oraz po otrzymaniu zalecenia i pozytywnej opinii naukowej od Europejskiej Agencji Leków (EMA), przygotowanych w oparciu o dogłębną analizę bezpieczeństwa, skuteczności i jakości tej szczepionki.

Jak podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der LeyenZapewniamy Europejczykom więcej szczepionek przeciwko COVID-19. Dzięki szczepionce Moderna, drugiej szczepionce dopuszczonej do obrotu w UE, będziemy dysponować kolejnymi 160 milionami dawek. I na tym nie koniec, wkrótce pojawią się kolejne szczepionki. Europa zabezpieczyła do dwóch miliardów dawek potencjalnych szczepionek przeciwko COVID-19. Będziemy dysponować wystarczającą liczbą bezpiecznych i skutecznych szczepionek, aby chronić wszystkich Europejczyków.

Z kolei Stella Kyriakides, komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności, oznajmiła: Obecna sytuacja dotyczy nas wszystkich. Działamy wspólnie, zjednoczeni. Właśnie dlatego wynegocjowaliśmy dla wszystkich państw członkowskich najszerszy portfel szczepionek na świecie. Dziś dopuszczamy drugą bezpieczną i skuteczną szczepionkę. Zapewni nam to łącznie 460 mln dawek, dostarczanych przez przedsiębiorstwa Moderna i BioNTech-Pfizer, oraz szybszą ich dystrybucję w UE. I ta liczba jeszcze wzrośnie. Państwa członkowskie muszą teraz zadbać o to, by tempo szczepień nadążało za podażą. Będziemy nadal dokładać wszelkich starań, by każdy mieszkaniec UE miał dostęp do szczepionki.

30 listopada 2020 r. Moderna złożyła do EMA wniosek o pozwolenie na dopuszczenie szczepionki do obrotu. EMA rozpoczęła przegląd etapowy danych już w listopadzie i dzięki temu oceniała jakość, bezpieczeństwo i skuteczność szczepionki na bieżąco, w miarę jak pojawiały się nowe dane. Komitet ds. Produktów Leczniczych Stosowanych u Ludzi (CHMP) Europejskiej Agencji Leków dogłębnie ocenił dane i zalecił w drodze konsensusu udzielenie formalnego warunkowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu jest jednym z unijnych mechanizmów regulacyjnych ułatwiających szybki dostęp do leków stanowiących odpowiedź na niezaspokojone potrzeby medyczne, w tym w sytuacjach nadzwyczajnych, takich jak obecna pandemia.

Na podstawie pozytywnej opinii EMA Komisja zweryfikowała wszystkie elementy pozwalające na dopuszczenie szczepionki do obrotu. Przed wydaniem warunkowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu skonsultowała się także z państwami członkowskimi.

Szczepionka Moderna opiera się na cząsteczkach informacyjnego RNA (mRNA), które jest odpowiedzialne za przekazywanie instrukcji z DNA do mechanizmu wytwarzania białek w komórkach. Ten rodzaj szczepionki zawiera część instrukcji, na podstawie których organizm produkuje nieszkodliwe fragmenty wirusa, które są wykorzystywane do wytworzenia reakcji immunologicznej w celu uniknięcia choroby lub jej zwalczenia. Po podaniu szczepionki danej osobie, komórki w jej ciele zapoznają się z otrzymanymi instrukcjami genetycznymi i wytwarzają białko szczytowe – białko na zewnętrznej powierzchni wirusa, które pozwala wirusowi dostać się do komórek organizmu i wywołać chorobę. Układ odpornościowy danej osoby rozpoznaje, że to obce białko nie powinno znajdować się w organizmie i reaguje na nie, wytwarzając naturalną ochronę: przeciwciała i limfocyty T.

Dalsze kroki

Moderna, z którą Komisja podpisała umowę 25 listopada, dostarczy w okresie od pierwszego do trzeciego kwartału 2021 r. łącznie 160 mln dawek szczepionki. Przedsiębiorstwa BioNTech i Pfizer, które opracowały pierwszą szczepionkę, która została dopuszczona do obrotu w UE – co miało miejsce 21 grudnia 2020 r. – dostarczą łącznie 300 mln dawek.

Kontekst

Warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu jest pozwoleniem na dopuszczenie do obrotu produktów leczniczych na podstawie mniej kompletnych danych niż w przypadku zwykłego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Udzielenie warunkowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu jest brane pod uwagę, jeżeli korzyści wynikające z natychmiastowej dostępności leku dla pacjentów wyraźnie przewyższają ryzyko związane z faktem, że nie wszystkie dane są jeszcze dostępne. Po przyznaniu warunkowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu przedsiębiorstwa muszą jednak dostarczyć w określonych terminach dalsze dane, w tym dane z trwających lub nowych badań, aby potwierdzić, że korzyści nadal przewyższają ryzyko.

Firma Moderna złożyła do EMA wniosek o warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu swojej szczepionki 30 listopada 2020 r. EMA pracowała już nad dokonaniem oceny danych dotyczących bezpieczeństwa, skuteczności i jakości szczepionki oraz wyników badań laboratoryjnych i badań klinicznych w kontekście przeglądu etapowego. Przegląd etapowy i ocena warunkowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu umożliwiły EMA szybką ocenę bezpieczeństwa, skuteczności i jakości szczepionki. EMA zaleciła przyznanie warunkowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, ponieważ korzyści płynące ze szczepionki przewyższają ryzyko.

Komisja Europejska sprawdziła, czy wszystkie niezbędne elementy (uzasadnienia naukowe, informacje o produkcie, materiały edukacyjne dla pracowników służby zdrowia, etykietowanie, obowiązki posiadaczy pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, warunki stosowania itp.) są jasne i rzetelne. Komisja skonsultowała się również z państwami członkowskimi, ponieważ są one odpowiedzialne za wprowadzanie szczepionek do obrotu i stosowanie produktu w ich krajach. Po zatwierdzeniu przez państwa członkowskie i na podstawie własnej analizy Komisja postanowiła udzielić warunkowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu.

Źródło: Komisja Europejska - Przedstawicielstwo w Polsce 


Z naklejką na szybie „STOP PIJANYM KIEROWCOM”, kierował w stanie nietrzeźwości

 Nie zawsze naklejony na szybie pojazdu napis :”STOP PIJANYM KIEROWCOM” świadczy o tym, że kierowca wsiada za kółko trzeźwy. Przesłania towarzyszącego od lat prowadzonej przez policjantów akcji nie zrozumiał 62-latek, który miał na samochodzie naklejkę promującą trzeźwość za kierownicą, a sam jechał po pijanemu.


foto: policja

Do wielu tragedii by nie doszło, gdyby ktoś wcześniej powiedział „STOP”. Tego rodzaju określenia wybrzmiewają od wielu lat podczas akcji prowadzonych przez policjantów pn.”STOP PIJANYM KIEROWCOM”. W ramach promocji tych działań, podczas spotkań policjanci przekazują naklejki z hasłem przewodnim, które są wyraźnie widoczne na wielu samochodach na polskich drogach.

Do zagrożenia by nie doszło, gdyby ktoś powiedział STOP, a kierujący zastosował się do hasła, jakie promował podczas jazdy ulicami jednej z miejscowości powiatu słupskiego. Tak po wczorajszej interwencji mówią słupscy policjanci, którzy wyeliminowali z drogi nietrzeźwego kierującego, który na pierwszy rzut oka wydawałby się odpowiedzialnym kierowcą. 62-latek, który na szybie samochodu miał umieszczoną naklejkę z napisem: ”STOP PIJANYM KIEROWCOM" miał ponad 2 promile w swoim organizmie.

Tego rodzaju sytuacja pokazuje, że pomimo zaangażowania i nieprzerwanych działań policjantów w zakresie usuwania nietrzeźwych kierujących, problem alkoholu na drodze nadal występuje. Dbanie o bezpieczeństwo na drodze jest naszą wspólną sprawą. Dlatego bądźmy odpowiedzialni, nie wsiadajmy za kółko po spożyciu alkoholu, a na wypadek podejrzenia nietrzeźwości bez wyjątku informujmy Policję, dzwoniąc na numer alarmowy 112.

PIŁEŚ, NIE JEDŻ!!!


Ukradł dzieciom sanki

Mężczyzna  ukradł dzieciom sanki ze schroniska górskiego. Nagrał go monitoring. 



W schronisku górskim PTTK Przysłop pod Baranią Górą mężczyzna ukradł dwie pary sanek dla dzieci. 

Od dziś sanki będą udostępniane turystom jedynie po zostawieniu depozytu. 

 

Zdarzenie miało miejsce w Czarnej Wisełce w województwie śląskim.


 

 

źródło: Przysłop pod Baranią Górą Schronisko Górskie PTTK

Po pierwszym dniu kontroli w WUM – były nieprawidłowości

– Doszło do celowego złamania zasad Narodowego Programu Szczepień – poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski po pierwszym dniu kontroli w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, w którym zaszczepiono osoby poza kolejnością. Minister zapowiada konsekwencje i apeluje o odpowiedzialność zarówno do władz placówki, jak i osób, które przyjęły szczepionkę mimo braku uprawnień.

foto: gov.pl

Nieprawidłowości ujawnione po pierwszym dniu kontroli w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego już teraz są podstawą do wymierzenia kary. Kontrolę w WUM zarządzono po tym, jak m.in. w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o zaszczepieniu przeciwko COVID-19 w tej placówce osób spoza grupy 0. Zgodnie z Narodowym Programem Szczepień (NPS) jako pierwsi szczepieni są pracownicy ochrony zdrowia.


Złamane zasady

Osoby, które przyjęły szczepionkę przeciwko COVID-19 mimo braku uprawnień, zostały zarejestrowane jako personel medyczny lub niemedyczny pracujący w szpitalu – to jedna z nieprawidłowości ujawnionych w ramach prowadzonej kontroli w WUM. Niejedyna.

– Doszło do celowego złamania zasad Narodowego Programu Zdrowia – stwierdził minister zdrowia Adam Niedzielski. Zgłoszenia były niewłaściwe, a sam proces organizacji tych szczepień zaplanowano z wyprzedzeniem. – Plik z nazwiskami tych osób został przesłany 28 grudnia, a dopiero 29 grudnia pojawiły się informacje z NFZ, zgodnie z którymi w przypadku, kiedy była potencjalna sytuacja, że szczepionka się zmarnuje, można było doprosić pacjenta szpitala i ewentualnie rodzinę personelu medycznego lub niemedycznego zatrudnionego w szpitalu – poinformował Adam Niedzielski.

Proces szczepień przeciwko COVID-19 jest dokładnie określony w NPS. Obecnie ze szczepionek mogą korzystać tylko osoby zakwalifikowane do etapu 0, czyli m.in. personel medyczny i niemedyczny z placówek ochrony zdrowia. Pod koniec grudnia Narodowy Fundusz Zdrowia, z uwagi na okres świąteczno-noworoczny, pozwolił, by do szczepień w ramach wyjątku dopuszczono pacjentów lub członków rodzin osób z grupy 0. W Centrum Klinicznym WUM tymczasem szczepionkę podano m.in. aktorom, osobom znanym z mediów, które nie kwalifikowały się do szczepień w pierwszej kolejności.


Wymiar nie tylko etyczny

Nieprawidłowości stwierdzone w pierwszym dniu kontroli są podstawą do nałożenia kary na podmiot odpowiedzialny w wysokości powyżej 250 tysięcy złotych. Ostateczna wysokość tej kwoty może ulec zwiększeniu, gdyż jest to 50% środków przekazywanych do danej jednostki. Adam Niedzielski zwrócił także uwagę na wymiar etyczny zdarzenia. Doszło do promowaniapostawy nieuzasadnionego preferowania osób spoza grup wskazanych w NPS, który był wcześniej szeroko konsultowany, także ze środowiskiem eksperckim.

– Jestem tym bardziej zbulwersowany zachowaniem nie tylko organizatora tych szczepień, ale także osób, które w publicznych deklaracjach mówiły, że są zaskoczone, że były poza kolejnością. To postawa wyparcia – powiedział minister zdrowia. – Nie ma narzędzi formalnych, które mogą w tym przypadku wyegzekwować odpowiedzialność, ale jest inna odpowiedzialność – odwaga cywilna, honor. Odwaga przyznania się do winy jest również honorowym wyjściem z tej sytuacji. Apeluję do wszystkich, zarówno do władz WUM, oraz do osób zaszczepionych, żeby przyznały się w tej sytuacji do swojej odpowiedzialności. I tam, gdzie nie ma narzędzi formalnych, ta odpowiedzialność zakończyła się skruchą, a przynajmniej pokorą – dodał Adam Niedzielski.

Kontrola trwa

Kontrola w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego ma być prowadzona najpóźniej do końca tego tygodnia. Inspektorzy z Narodowego Funduszu Zdrowia sprawdzą m.in. czy personel uprawniony do szczepień otrzymał propozycję przyjęcia szczepionki, w dniu w którym przekazano ją osobom spoza grupy. Jeśli w toku działań ujawnione zostaną dodatkowe okoliczności, kontrola zostanie poszerzona, ale w nowej formule. Tak, by nie opóźniać finalizacji kontroli odnoszącej się do głównych wątków sprawy.

Prawo.pl: pracodawca będzie mógł sprawdzić trzeźwość pracownika

 Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii pracuje nad przepisami, które umożliwią pracodawcom przeprowadzanie kontroli prewencyjnej pracowników na obecność alkoholu lub środków działających podobnie - donosi serwis Prawo.pl.

foto: pixabay

Z sygnałów, jakie docierają do redakcji Prawo.pl wynika, że w wielu zakładach pracy to sami pracownicy, a nawet związki zawodowe domagają się wprowadzenia badań trzeźwości pracowników. Ich postulaty wkrótce mogą doczekać się realizacji.

Jak podaje Prawo.pl, Iwona Michałek, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, poinformowała, że resort nie ustaje w działaniach mających na celu uregulowanie kwestii przeprowadzania przez pracodawców prewencyjnych kontroli trzeźwości pracowników, a także kontroli na obecność środków działających podobnie do alkoholu.

Jak zapewniła wiceminister Michałek, w odpowiedzi na wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich, w chwili obecnej nadal trwają prace wewnątrz resortu poprzedzające oficjalne rozpoczęcie procedury legislacyjnej w tym zakresie.

„Spożycie alkoholu lub zażycie środka działającego podobnie do alkoholu powoduje, bowiem zakłócenie funkcjonowania organizmu, w tym zaburzenia czynności poznawczych i brak pełnej kontroli nad organizmem, które – w odniesieniu do niektórych grup pracowników – mogą stanowić szczególnie istotne zagrożenie dla dóbr pracownika, pracodawcy, jak i innych osób” – podkreśla wiceminister Michałek.

Według Michałek, cytowanej przez Prawo.pl, ustalenia oraz przeprowadzone przez MRPiT (uprzednio MRPiPS) analizy doprowadziły do wniosku, że projektowaną regulacją należałoby objąć dwie kategorie sytuacji. W pierwszej kolejności winno się umożliwić pracodawcom – pod warunkiem spełnienia określonych warunków – wprowadzenie prewencyjnej kontroli pracowników na obecność alkoholu lub środków działających podobnie do alkoholu, a także określić ogólne zasady przeprowadzania takich kontroli.

Ponadto – jak opisuje Prawo.pl – należy wprowadzić kompleksową regulację określającą podstawy do niedopuszczenia przez pracodawcę do wykonywania pracy pracownika, wobec którego zachodzi uzasadnione podejrzenie, że stawił się do pracy w stanie po użyciu alkoholu lub środków działających podobnie do alkoholu lub spożywał alkohol lub zażywał takie środki w czasie pracy (na wzór obecnie obowiązujących w ustawie z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi).

Według informacji portalu we wstępnym, roboczym projekcie regulacji przewidziano dwa tryby prowadzące do niedopuszczenia pracownika znajdującego się w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu w czasie pracy:

- na podstawie uzasadnionego podejrzenia pracodawcy – w odniesieniu do pracowników nieobjętych kontrolą,

- w wyniku przeprowadzenia prewencyjnej kontroli i uzyskania pozytywnego wyniku.

W ocenie RPO, pracodawcy powinni mieć możliwość samodzielnej kontroli pracowników na obecność alkoholu czy substancji psychotropowych – z przestrzeganiem ich prawa do prywatności. Szczególnie ważne jest to w przypadku kierowców autobusów, lekarzy czy obsługi ruchu lotniczego.


Źródło informacji: PAP 


Miał być egzotyczny masaż, a skończyło się na pogróżkach i utracie pieniędzy

Policjanci z Leszna zatrzymali kobietę i mężczyznę, którzy wyłudzali pieniądze. Dopuścili się także napaści z nożem. Swoje ofiary kusili usługą masażu reklamowaną na internetowym portalu towarzyskim. Mężczyzna trafił do aresztu, a jego wspólniczka została oddana pod dozór policji.

foto: policja

Leszczyńscy policjanci pod koniec listopada ubiegłego roku przyjęli zgłoszenia o oszustwach na szkodę dwóch osób. Pokrzywdzeni mówili, że chcieli zamówić sobie masaż. Skorzystali z oferty znalezionej na internetowym portalu towarzyskim. Okazało się, że na umówione spotkanie przyszła kobieta i mężczyzna. Po przekazaniu pieniędzy para zniknęła. Łącznie podejrzani wyłudzili prawie dwa tysiące złotych.


W Święta Bożego Narodzenia na terenie Leszna doszło do kolejnego spotkania. Dwaj inni mężczyźni zainteresowani internetowym anonsem umówili spotkanie. Podczas wstępnych rozliczeń finansowych kobieta i towarzyszący jej mężczyzna zażądali kwoty pieniędzy, na którą klienci nie byli przygotowani. Wiązało się to z koniecznością wypłaty gotówki z bankomatu. Podczas wspólnej jazdy samochodem sprawca przyłożył jednemu z pokrzywdzonych mężczyzn nóż do brzucha. Żądał 1500 złotych. Groził, że jeśli nie otrzyma tych pieniędzy, to go zabije.

Policjanci kryminalni z Leszna ustalili tożsamość sprawcy i towarzyszącej mu kobiety. Zaczęli ich szukać. 29 grudnia 2020 r. zatrzymali ich na terenie jednej z leszczyńskich stacji benzynowych. Był to 45-letni mieszkaniec Leszna i jego 28-letnia partnerka. Kobieta usłyszała zarzuty dokonania oszustw, natomiast 45-latek usłyszał także zarzut wymuszenia rozbójniczego z użyciem noża. Okazało się, że ten mężczyzna był w przeszłości wielokrotnie notowany za podobne przestępstwa.


30 grudnia Prokuratura Rejonowa w Lesznie zastosowała wobec 28-latki środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru, zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi oraz poręczenie majątkowe, natomiast dzień później jej partner został na wniosek prokuratora aresztowany przez leszczyński sąd, na okres 3 miesięcy. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Policjanci zajmujący się tą sprawą podejrzewają, że pokrzywdzonych mężczyzn może być więcej. Teraz śledczy będą próbowali dotrzeć do tych osób, jednak pokrzywdzeni mogą się także kontaktować osobiście z leszczyńską Policją.


Lekarka otrzymała szczepionkę przeciwko covid-19, jest hospitalizowana

32-letnia lekarka z Meksyku została przewieziona na oddział intensywnej terapii z podejrzeniem zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego. Pół godziny wcześniej została zaszczepiona przeciwko COVID-19 firm Pfizer i BioNTech.


foto: lp

Portal wiadomosci.onet.pl podaje, że co najmniej 8 osób zaszczepionych przeciwko koronawirusowi doświadczyło reakcji alergicznych, w tym 32-letnia lekarka, u której stwierdzono podejrzenie zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego poł godziny po podaniu szczepionki przeciwko COVID-19 firm Pfizer i BioNTech. Zdarzenie miało miejsce w stanie Nuevo Leon na północy kraju.


W piątek resort zdrowia oświadczył, że lekarka miała kłopoty z oddychaniem, na jej ciele pojawiła się wysypka, dostała konwulsji. Na ten moment jej stan jest stabilny. W przeszłości u kobiety pojawiały się reakcje alergiczne na antybiotyki, takie jak trimetoprim i sulfametoksazol. Przyczyna pojawienia się choroby jest aktualnie wyjaśniana przez specjalistów.

Jak poinformował resort, do tej pory nie wykazano podobnego przypadku zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego po podaniu szczepionki na covid-19. Naukowcy podejrzewają, że przyczyną reakcji alergicznych, które wystąpiły jak dotąd u 8 osób jest glikol polietylenowy (PEG), stanowiący budulec lipidowej osłonki informacyjnego RNA (mRNA) wirusa. Składnik ten nie był wcześniej stosowany w żadnej zatwierdzonej szczepionce. Obecny jest w wielu lekach, które czasami potrafią spowodować wstrząs anafilaktyczny.


Badania kliniczne Trusted Source preparatu Pfizera udowodniły, iż łagodne reakcje alergiczne pojawiły się u mniej niż 1 proc. z ponad 22 tys. osób, które zostały zaszczepione, nie odnotowano jednak przypadków anafilaksji. Chodziło o reakcje takie jak ból głowy, obrzęk i zaczerwienienie w miejscu podania szczepionki, gorączkę.

Reakcja anafilaktyczna występuje rzadko (około jeden przypadek na 1 mln dawek), może dojść do niej po podaniu każdej szczepionki, czy leku. Do 19 grudnia tego roku odnotowano 6 przypadków anafilaksji w Stanach Zjednoczonych na 272 tys. osób, które zostały zaszczepione, a dwa przypadki w Wielkiej Brytanii.

Onet cytuje wypowiedź dr Alkis Togias, szefa oddziału alergii, astmy i biologii dróg oddechowych NIAID (Amerykański Narodowy Instytut Alergii i Chorób Zakaźnych). - Pacjenci z ciężkimi alergiami denerwują się, bo prawdopodobnie nie będą mogli się zaszczepić, przynajmniej szczepionkami Pfizera i Moderny.

- Ponieważ szczepionki oparte na mRNA są nowością, reakcje alergiczne po ich podaniu wymagają dokładnych analiz – informuje dr Elizabeth Phillips, badająca nadwrażliwość na leki w Vanderbilt University Medical Center.

Szczepienia preparatem Pfizer/BioNTech trwają w Meksyku od 24 grudnia.



źródło: onet


Zakażony koronawirusem i pod wpływem alkoholu zignorował kwarantannę. Po drodze wjechał w cztery samochody

Na kwarantannie i pod wpływem alkoholu 43-letni mieszkaniec Lublina doprowadził do kolizji z czterema zaparkowanymi pojazdami. Mężczyzna, siedząc za kierownicą audi, z impetem uderzył w stojącego przy ulicy forda. Następnie koziołkując, uszkodził kolejne trzy pojazdy. Dodatkowo wstępne badanie wykazało u niego zakażenie koronawirusem. Teraz może mu grozić kara do 2 lat więzienia, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz kierowania pojazdami.



foto ilustracyjne: policja

Zgłoszenie o tym zdarzeniu policjanci z lubelskiej komendy otrzymali wczoraj po godzinie 20. Interweniujący na miejscu funkcjonariusze ustalili, że siedzący za kierownicą audi mężczyzna poruszał się w kierunku ulicy Północnej. Na ulicy Paganiniego stracił panowanie nad pojazdem. Rozpędzone auto wjechało w forda, a następnie koziołkując, uszkodziło hondę, peugeota i opla. Na szczęście oprócz sprawcy zdarzenia nikt nie ucierpiał.


Za kierownicą audi siedział 43-latek. Od mężczyzny wyraźnie wyczuwalna była woń alkoholu. Dodatkowo, jak się okazało, powinien on przebywać na kwarantannie. W związku z tym już podczas udzielania mu pomocy medycznej przeprowadzono szybki test na COVID-19, który dał wynik pozytywny. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano od niego pobrana krew do badań na zawartość alkoholu i środków odurzających.


Jeżeli na podstawie badania krwi okaże się, że 43-latek był pod wpływem alkoholu, środków odurzających bądź substancji psychotropowych będzie musiał liczyć się z karą do 2 lat pozbawienia wolności, wysoką grzywną oraz wieloletnim zakazem kierowania pojazdami. Dodatkowo do sądu zostaną skierowane wnioski o ukaranie za spowodowanie kolizji drogowej oraz nieprzestrzeganie kwarantanny.

Tragedia w Rypinie. Pijany mąż zabił żonę. W domu była ich kilkuletnia córka

 35-latka z Rypina (woj. kujawsko-pomorskie) została zamordowana przez byłego męża - przekazała PAP rypińska policja. Nietrzeźwy 39-latek zadał kobiecie kilka ciosów nożem.


foto: policja

Wczoraj (04.01.21r) ok. godziny 19-tej dyżurny rypińskiej policji otrzymał zgłoszenie o awanturze w jednym z mieszkań na terenie miasta. Natychmiast wysłał tam policjantów.

Mundurowi na miejscu zastali mężczyznę, który reanimował kobietę. Policjanci przejęli czynności reanimacyjne, a następnie przekazali je przybyłej na miejsce załodze karetki pogotowia.

 Niestety kobiety nie udało się uratować. 35-letnia mieszkanka Rypina posiadała obrażenia świadczące, że do jej śmierci mogły przyczynić się inne osoby. Policjanci zatrzymali 39-letniego mężczyznę, byłego męża nieżyjącej, będącego w mieszkaniu.

W tej sprawie prowadzone są czynności pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rypinie.


Morderstwo 25-latki w Lubuskiem. Policja publikuje wizerunek podejrzewanego

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Żarach poszukują Wojciecha Plisa urodzonego w 1994 roku, zamieszkałego w Sieniawie Żarskiej, który może mieć związek ze śmiercią 25-letniej kobiety. Mężczyzna może poruszać się samochodem marki Mitsubishi Carisma koloru czerwonego o numerze rejestracyjnym FZA 37202. Niewykluczone, że będzie chciał przekroczyć granicę i ukrywać się na terenie Niemiec.


foto: policja

Policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Żarach prowadzą czynności w sprawie zabójstwa 25-letniej mieszkanki Sieniawy Żarskiej, do którego doszło w nocy 3 stycznia 2021 roku. Po wejściu do jednego z mieszkań w Sieniawie Żarskiej, funkcjonariusze ujawnili ciało 25-letniej kobiety, która mieszkała pod tym adresem. Obrażenia na ciele kobiety wskazują na udział osób trzecich w jej śmierci.


Policjanci poszukują Wojciecha Plisa urodzonego w 1994 roku, zamieszkałego w Sieniawie Żarskiej, który może mieć związek ze śmiercią 25-letniej kobiety. Mężczyzna może poruszać się samochodem marki Mitsubishi Carisma koloru czerwonego o numerze rejestracyjnym FZA 37202. Niewykluczone, że będzie chciał przekroczyć granicę i ukrywać się na terenie Niemiec.

Osoby posiadające informacje w tej sprawie proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Żarach pod numerami telefonu: 47 79 41 211, 47 79 41 253, 47 79 41 262 . W tej sprawie prowadzone jest śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Żarach.

komisarz Aneta Berestecka

Komenda Powiatowa Policji w Żarach

Kompletnie pijana matka wjechała do rowu. Wiozła małe dziecko bez fotelika

 Ponad 3 promile alkoholu miała w organizmie 35-latka, która w takim stanie przewoziła swoje 6-letnie dziecko. Chłopiec dodatkowo podróżował bez fotelika i zapiętych pasów bezpieczeństwa. W miejscowości Droblin 35-latka straciła panowanie nad autem. Volkswagen zjechał na pobocze i do przydrożnego rowu. Kobieta trafiła do „policyjnego aresztu”.

foto: policja

W minioną sobotę dyżurny bialskiej komendy powiadomiony został o zdarzeniu drogowym, do którego doszło w miejscowości Droblin. Z relacji zgłaszającego wynikało, że kierowca volkswagena uderzył w ogrodzenie posesji. Mundurowi, którzy pojechali na miejsce zdarzenia potwierdzili zgłoszenie.

Ze wstępnych ustaleń wynikało, że osoba kierująca volkswagenem straciła panowanie nad pojazdem, zjechała na pobocze i do przydrożnego rowu. Mundurowi ustalili również, że samochodem kierowała 35-letnia mieszkanka Janowa Podlaskiego, choć ona sama początkowo temu zaprzeczała. W chwili zdarzenia 35-latka była pijana. Urządzenie wykazało ponad 3 promile alkoholu w jej organizmie. W takim stanie przewoziła 6-letnie dziecko. Chłopiec podróżował dodatkowo bez fotelika i zapiętych pasów bezpieczeństwa. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie doznał poważnych obrażeń ciała.

35-latka zatrzymana została do wyjaśnienia. Policjanci janowskiego komisariatu będą teraz sprawdzać czy kobieta swoim zachowaniem nie naraziła dziecko na utratę zdrowia, bądź życia. Przypominamy, że zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo narażenia na utratę zdrowia lub życia dziecka zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności. Kobieta odpowie też za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Tu dodatkowo musi liczyć się z konsekwencjami finansowymi. Niezależnie od orzeczonej kary, w przypadku osób kierujących pojazdem w stanie nietrzeźwości sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych.

komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla


Szczepienie personelu medycznego – zapisy przedłużone do 14 stycznia

 Do 14 stycznia 2021 r. szpitale węzłowe zbierają dane personelu medycznego i niemedycznego, który zostanie zaszczepiony w specjalnie przygotowanych placówkach. Za zebranie listy chętnych pracowników odpowiada pracodawca. Dane może przekazać w wygodny i szybki sposób za pośrednictwem specjalnego formularza online.

foto: gov.pl

Personel medyczny i niemedyczny jest szczepiony przeciw COVID-19 w tzw. szpitalach węzłowych. W Polsce jest ich w sumie 509. Szpitale węzłowe zaszczepią swój personel, ale także personel innych szpitali, przychodni i aptek.

Kto należy do priorytetowej grupy?

W Polsce w pierwszej kolejności zaszczepione będą osoby najbardziej narażone na zakażenie koronawirusem z racji swoich zawodowych obowiązków. Są wśród nich:

  • pracownicy szpitali węzłowych,
  • pracownicy pozostałych podmiotów wykonujących działalność leczniczą, w tym stacji sanitarno-epidemiologicznych,
  • pracownicy domów pomocy społecznej i pracownicy miejskich ośrodków pomocy społecznej,
  • pracownicy aptek, punktów aptecznych, punktów zaopatrzenia w wyroby medyczne, hurtowni farmaceutycznych, w tym firm transportujących leki,
  • pracownicy uczelni medycznych i studenci kierunków medycznych.

Ważne! Do grupy „zero” zalicza się także personel niemedyczny pracujący w wymienionych podmiotach, czyli administracyjny i pomocniczy – bez względu na formę zatrudnienia (również wolontariusze i stażyści).

Jestem pracownikiem sektora służby zdrowia – jak się zgłosić?

Większość obowiązków związanych ze szczepieniem wykona Twój pracodawca. Jak wygląda ten proces krok po kroku?

  1. Zgłoś się do pracodawcy.
  2. Wypełnij oświadczenie o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych.
  3. Twój pracodawca wybierze szpital węzłowy i przekaże zbiorcze zestawienie chętnych do wybranego szpitala. (https://szczepieniakadry.rcb.gov.pl/)
  4. Szpital węzłowy ustali grafik szczepień i zaprosi Cię, a także innych pracowników z Twojej instytucji.
  5. Stawiasz się na szczepienie, przechodzisz kwalifikację, podpisujesz zgodę na szczepienie (e-skierowanie jest tylko elektroniczne w systemie P1).
  6. Szczepisz się.
  7. Umawiasz się na podanie drugiej dawki w tym samym szpitalu węzłowym.

Jak zgłosić pracowników do szczepienia?

Jeśli jesteś pracodawcą, to na Tobie spoczywa obowiązek zgłoszenia swoich pracowników do szczepienia. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, możesz to zrobić za pośrednictwem specjalnego formularza dostępnego na stronie: https://szczepieniakadry.rcb.gov.pl/.

Formularz składa się z trzech etapów, w których musisz:

  • wskazać dane zgłaszającego podmiotu
  • wybrać szpital węzłowy
  • przekazać dane pracowników (konieczne: PESEL itd.)

UWAGA! Pracodawco, jeżeli już wcześniej przekazałeś listę bezpośrednio do szpitala węzłowego, nie musisz ponownie jej wysyłać. Formularz online jest przeznaczony dla osób, które jeszcze nie zgłosiły swoich pracowników do szczepień.


Morderstwo 25-latki w Lubuskiem. Policja szuka jej partnera

 Makabryczna zbrodnia w Sieniawie Żarskiej w woj. lubuskim. Ciało 25-letniej kobiety znaleźli w nocy policjanci, którzy siłą weszli do jej mieszkania. Jak wynika z ustaleń RMF FM, głównym podejrzanym jest partner młodej kobiety.


foto: policja

Zwłoki 25-latki odnaleziono w jej domu w Sieniawie Żarskiej w nocy z niedzieli na poniedziałek. Policję zaalarmowali rodzice kobiety, którzy nie mogli skontaktować się z córką.

 Na miejscu zastali tragiczny widok. Ciało kobiety z raną kłutą szyi znajdowało się w łazience. Krótko potem rozpoczęły się poszukiwania sprawcy zbrodni. Z informacji RMF FM wynika, że 27-letni partner zamordowanej kobiety w domu swoich rodziców zostawił list, w którym przyznaje się do zabójstwa. 

Trwają poszukiwania mężczyzny - także na terenie Niemiec.


źródło: RMF24/ wp


Testowanie nauczycieli klas I-III odbędzie się między 11 a 15 stycznia

 Testowanie nauczycieli klas I-III szkół podstawowych na obecność SARS-CoV-2 odbędzie się między 11 a 15 stycznia 2021 r. Badania będą dobrowolne i bezpłatne. Nauczyciel z pozytywnym wynikiem nie będzie mógł wrócić do szkoły.


foto: LP

Ministerstwo Zdrowia zebrało informacje o zapotrzebowaniu na testy dla nauczycieli poprzez kuratoria i Wojewódzkie Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne. Wynika z nich, że chętnych na przeprowadzenie testu  będzie ok. 190 tys. osób. Obecnie Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne zbierają listy imienne pedagogów ze szkół podstawowych.

Testy będą wykonywane metodą RT-PCR, w sanepidach oraz mobilnych punktach drive thru.

Testy na obecność koronawirusa będą dla nauczycieli odbywały się na zasadzie dobrowolności. Jeśli nauczyciel nie ma niepokojących objawów choroby i nie zdecyduje się na test, będzie mógł wrócić do nauczania.

Warto zaznaczyć, że powrót dzieci do szkół nie zależy od wyniku testowania nauczycieli, lecz od dalszego przebiegu epidemii.



Petarda wybuchła w dłoni 4-latka. Dziecko straciło dwa palce

W powiecie międzyrzeckim doszło do wybuchu petardy w ręce 4-letniego chłopca, w wyniku czego stracił 2 palce. Funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia.

foto: policja

Na terenie powiatu międzyrzeckiego doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia z fajerwerkami. W jednym z mieszkań, w niewyjaśnionych okolicznościach, doszło do wybuchu petardy w ręku 4-letniego chłopca. W wyniku zdarzenia stracił on dwa palce.
 

Dziecko zostało przetransportowany do szpitala. Policjanci prowadzą dochodzenie w tej sprawie pod kątem narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. Mundurowi wyjaśniają przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.

loading...