FAKTY
latest

reklama

Fakty

fakty

EDUKACJA

EDUKACJA

Nadleśnictwo Kamienna Góra: Linki w leśnictwie Lubawka

 W lasach w okolicach Lubawki ktoś rozwiesza stalowe linki pomiędzy drzewami. Nadleśnictwo prosi wszystkich korzystających z lasów o bardzo dużą ostrożność.

foto: Nadleśnictwo Kamienna Góra

Takie działania są skrajnie nieodpowiedzialne i mogą skończyć się bardzo tragicznie. Z lasu korzysta wiele osób, niektóre w sposób nielegalny ale nie jest to sposób na rozwiązanie problemu. 

Oprócz motocrossów po lesie jeździ dużo rowerzystów, także wielu biegaczy lubi podbiegi. Nikt nie może być narażony na takie niebezpieczeństwo.

Jeśli trafią Państwo na takie linki w lesie to bardzo prosimy o kontakt (telefoniczny, mailowy lub przez wiadomość w mediach społecznościowych)

ps. dwie linki zostały znalezione w lasach nad ogródkami działkowymi, jedna na Św. Górze -Czytamy na stronie nadleśnictwa


Dzieci okradły miejski stadion. Policja poszukuje nieletnich sprawców

Policjanci zwalczający przestępczość nieletnich z Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej poszukują sprawców kradzieży elementów marketingowych Stadionu Miejskiego w Bielsku-Białej. Trzech nieletnich sprawców dokonało kradzieży wyposażenia stadionu o wartości 2.700 złotych. Prosimy o kontakt wszystkie osoby, które mają informacje, mogące przyczynić się do ustalenia ich tożsamości.

foto: policja

Do zdarzenia doszło 4 października 2020 roku, około godziny 13 w Bielsku-Białej na terenie Stadionu Miejskiego w Bielsku-Białej przy ul. Rychlińskiego 21. Trzech nieletnich podejrzewanych jest o dokonanie kradzieży 4 elementów marketingowych wartości 2.700 złotych. Wizerunek zarejestrowały kamery monitoringu. Publikujemy wizerunki, licząc na Państwa pomoc w ustaleniu ich tożsamości. Nieletni sprawcy czynu kalanego odpowiadać będą przed sądem rodzinnym.

Prosimy wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia ich tożsamości, o kontakt z Wydziałem Prewencji KMP w Bielsku-Białej, tel. 47 85 712 60, 47 85 713 29 lub na numer KMP w Bielsku-Białej 47 85 712 55. Poczta elektroniczna prewencja@bielsko.ka.policja.gov.pl





Minister Mariusz Kamiński w Sejmie: Policja jest bezstronna

 – To, że Policja jest dziś atakowana przez wszystkie strony politycznego sporu, świadczy o jej bezstronności. Policja nie jest i nie będzie żadną „partyjną bojówką” – powiedział minister Mariusz Kamiński podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu (19 listopada br.). Minister odniósł się w ten sposób do wydarzeń z dnia poprzedniego, kiedy w Warszawie po raz kolejny protestowano przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego.

Fot. Rafał Zambrzycki / Kancelaria Sejmu


Minister Mariusz Kamiński poinformował posłów, że policjant, który brał udział w incydencie z wicemarszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, doznał obrażeń. – Funkcjonariusz, który wykonywał swoje obowiązki służbowe przed Sejmem, jest w szpitalu. Będziemy wyjaśniali ten incydent, bo to są rzeczy niedopuszczalne – powiedział szef MSWiA i podkreślił, że przedstawiciele władzy także muszą zachowywać się zgodnie z procedurami i okazywać szacunek funkcjonariuszom, którzy wykonują swoje obowiązki służbowe. – Policja była tu wczoraj w celu zabezpieczenia swobody funkcjonowania instytucji publicznych, by nikt nie wdarł się na salę sejmową, by nie było tu walk i bójek. Abyśmy, jako parlamentarzyści wszystkich ugrupowań, mogli spokojnie wyrażać swoje poglądy – zapewnił.

Minister odniósł się także do szerszego aspektu organizowanych ostatnio protestów. – Od momentu dużego wybuchu społecznego, jaki nastąpił po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, na bieżąco nadzoruję działania podległych mi służb, w tym Policji. Uważam, że były to działania podjęte w głębokim interesie państwa i obywateli – zaznaczył. Wyjaśnił również, że w sytuacji tak dużego konfliktu społecznego postawił przed Policją dwa zadania: zabezpieczanie stabilności państwa i swobody funkcjonowania wszystkich instytucji publicznych oraz niedopuszczanie do fizycznej agresji między poszczególnymi grupami demonstrantów. – Niezależnie od tego, jakie poglądy były głoszone na ulicach, Policja zawsze stosowała te same zasady. Działania były stanowcze tam, gdzie trzeba było działać stanowczo i zdecydowane tam, gdzie mogła polać się krew niewinnych ludzi – dodał.

Podczas sejmowego wystąpienia minister Mariusz Kamiński podkreślił, że choć każdy ma prawo protestować i wyrażać swoje poglądy, to w obecnej sytuacji epidemii uliczna forma takich demonstracji naraża zdrowie innych. Zwrócił również uwagę, że na protestach pojawiają się także hasła nawołujące do obalenia rządu. – Oprócz wielu młodych ludzi, którzy chcieli zaprotestować na ulicy, były tam grupy skrajne, które wzywają wprost do obalania konstytucyjnych organów. W Polsce tylko w jeden sposób można zmienić władzę, w demokratycznych wyborach. Uszanujmy to – zaapelował.

 



Pijany kierowca „dachował’. W samochodzie były trzy małe córki

37-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem i dachował. Mężczyzna miał ponad 2,5 promila w organizmie i wiózł trzy córki. Na szczęście w tym zdarzeniu nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Teraz mężczyzna stanie przed sądem.

foto: policja

Do zdarzenia doszło w niedzielę (15.11.2020 r.) około godziny 18.00, w gminie Wolbrom. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca renaulta stracił panowanie nad pojazdem. Samochód dachował i zatrzymał się na podwórku jednej z posesji. Mężczyzna wiózł swoje trzy córki, w wieku 6 - 9 lat. Przeprowadzone przez policjantów badanie stanu trzeźwości wykazało, że kierowca miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. O zdarzeniu poinformują również Sąd Rodzinny, celem wglądu w sytuację opiekuńczo-wychowawczą w rodzinie.

Mężczyzna wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością, wsiadając za kierownicę po alkoholu. Naraził na niebezpieczeństwo nie tylko własne życie, ale także życie i zdrowie swoich dzieci oraz innych uczestników ruchu drogowego. Poniesie surowe konsekwencje swojego zachowania, odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości, narażenie dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, a także za spowodowanie kolizji drogowej. Niebawem mężczyzna stanie przed sądem. Za te czyny grozić mu będzie kara do 5 lat pozbawienia wolności.

(KWP w Krakowie / kp)


Premier w Sejmie: Jesteśmy za silną Polską w silnej Europie, ale nie damy się szantażować

Polska odrzuca mechanizm warunkowości w budżecie Unii Europejskiej. Nie akceptujemy uznaniowych przepisów, które są oparte na arbitralnych i politycznych kryteriach. Ich przyjęcie może doprowadzić do stosowania podwójnych standardów i odmiennego traktowania państw UE. Nasz kraj opowiada się natomiast za równością wszystkich państw wobec prawa oraz przestrzeganiem unijnych traktatów.

Fot. Adam Guz / KPRM

UE musi opierać się na fundamencie prawa

Jak zaznaczył premier Mateusz Morawiecki, przyjęcie rozporządzenia w sprawie warunkowości, które mogłoby być dowolnie interpretowane, groziłoby na późniejszych etapach rozpadem Unii Europejskiej.

„UE musi się opierać na fundamencie prawa i pewności prawa. Bez tej zasady, Unia Europejska będzie tylko mechanizmem podejmowania arbitralnych decyzji przez eurokratów, a de facto przez europejską oligarchię” – podkreślił szef rządu. Mówimy głośne “tak” dla UE, ale głośne “nie” dla karcących nas – niczym dzieci – mechanizmów, które nierówno traktują Polskę i inne kraje UE – dodał.

Unia Europejska czerpie z członkostwa Polski wiele korzyści

Od strony gospodarczej Unia Europejska to zbiór państw, które są związane dwustronnymi zależnościami. UE czerpie z członkostwa Polski w wiele korzyści. Ok. 2 mln Polaków wyjechało z naszego kraju i pracuje u naszych partnerów w UE. Inną korzyścią jest np. swoboda przepływu kapitału.

„Nie może być tak, że są francuskie sklepy, holenderskie firmy i niemieckie media, a polskim transportowcom odmawia się traktatowej zasady świadczenia usług. Chcemy, by UE była mechanizmem sprawiedliwym” – zaznaczył premier Mateusz Morawiecki.
 Polską i unijną racją stanu jest dbać o to, żeby europejskie zasady i wartości były przestrzegane– wyjaśnił.

UE jest wielka, kiedy jest Europą Ojczyzn

Jak podkreślił premier, Unia Europejska jest wielka, kiedy jest Europą Ojczyzn i kiedy potrafi współpracować.

„Drzwi UE powinny być otwarte dla wszystkich. Powinien być szacunek dla różnorodności dotyczącej np. modeli fiskalnych czy sprawiedliwości” – zaznaczył szef rządu. „Dlatego też walczymy jednocześnie o Polskę oraz o przyszłość UE. Walczymy o dobry budżet, ale i o zasady oraz wartości” – powiedział Prezes Rady Ministrów.

Uchwała w sprawie budżetu UE

Szef rządu poinformował, że przedstawi Sejmowi uchwałę dotyczącą stanowiska Polski w sprawie unijnego budżetu.

„Z tą uchwałą będą mogli się zapoznać Polacy. Wtedy będzie wiadomo, jakie mechanizmy służą utrwalaniu UE, a jakie grożą jej rozpadowi” – zaznaczył premier Mateusz Morawiecki. „Jesteśmy za silną, zasobną Europą. I za silną Polską w silnej Europie” – dodał.


Mapa do celów projektowych

Budujesz dom? Zdecydowanie nie obędzie się bez wizyty u geodety, choćby w celu uzyskania mapy do celów projektowych. O mapie warto pomyśleć jednak odpowiednio wcześniej, ponieważ czas jej wykonania, może wynieść i sześć tygodni. Gdzie uzyskać taką mapę, jak długo jest ważna i ile kosztuje?


foto: geo-osnowa.pl

Mapa do celów projektowych

Budujesz dom? Zdecydowanie nie obędzie się bez wizyty u geodety, choćby w celu uzyskania mapy do celów projektowych. O mapie warto pomyśleć jednak odpowiednio wcześniej, ponieważ czas jej wykonania, może wynieść i sześć tygodni. Gdzie uzyskać taką mapę, jak długo jest ważna i ile kosztuje?

Budujesz dom? Zdecydowanie nie obędzie się bez wizyty u geodety, choćby w celu uzyskania mapy do celów projektowych. O mapie warto pomyśleć jednak odpowiednio wcześniej, ponieważ czas jej wykonania, może wynieść i sześć tygodni. Gdzie uzyskać taką mapę, jak długo jest ważna i ile kosztuje?

 

Mapa do celów projektowych – gdzie uzyskać?

Choć mapa do celów projektowych również po części powstaje w oparciu o informacje i dane z Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej, to przede wszystkim za jej tworzenie odpowiedzialne jest właściwe biuro geodezyjne, które jak np. Geo  - Osnowa posiada odpowiednie uprawnienia do tworzenia tego typu dokumentów kartograficznych. Natomiast geodeta mapę do celów projektowych szkicuje w oparciu o mapę zasadniczą, która jest przechowywana w urzędzie geodezji i kartografii mapy, ale w żaden sposób nie jest aktualizowana. Do celów projektowych niezbędna jest więc nowa mapa, uwzględniająca aktualny stan danego obszaru. Pytanie więc, gdzie uzyskać mapę do celów projektowych? W urzędzie uzyskasz jedynie kopię mapy zasadniczej. Mapę do celów projektowych musi stworzyć geodeta.

Ile sztuk mapy do celów projektowych zamówić?

Jeśli analizujesz gdzie uzyskać mapę do celów projektowych to uwzględnij również:

      w jakim czasie konkretne biuro geodezyjne wykona dla Ciebie mapę,

      ile kopii uzyskasz w ramach ustalonej ceny,

      czy w ramach usług zrealizowane zostaną również niezbędne formalności urzędowe,

      w jakiej cenie zostaną wykonana taka mapa. 

Geodeta mapę do celów projektowych wykonuje zazwyczaj w trzech egzemplarzach. Jeśli jesteś na etapie budowania domu, to trzy kopie w zupełności Ci wystarczą. Czasem jednak biuro geodezyjne zapewnia większą ilość sztuk, także w atrakcyjnej cenie. Uzgodnij więc wcześniej z architektem, ile sztuk będziesz potrzebować i określ warunki z biurem geodezyjnym. 

Ile jest ważna mapa do celów projektowych

O mapę do celów projektowych warto się zatroszczyć wcześniej, by czas potrzebny na jej przygotowanie, nie blokował dalszych prac budowlanych. Należy jednak mieć na uwadze również, ile ważna jest mapa do celów projektowych, ponieważ jeśli obszar działki budowlanej ulegnie zmianie, to konieczne jest tworzenie nowej mapy. Może się więc zdarzyć, że mapa stworzona na rok przed planowaną budową nie będzie już aktualna. Również żadne prawo budowlane nie definiuje dokładnie, ile ważna jest mapa do celów projektowych. Można więc wnioskować, że dopóki nie zaszły żadne zmiany na danym terenie, to mapa zachowuje swoją ważność. 

Cena mapy do celów projektowych

Między 500 a 1000 złotych – tyle wynosi aktualna cena mapy do celów projektowych. W tej cenie geodeta:

      powiadomi PODGiK o konieczności stworzenia mapy,

      sprawdzi stan aktualny obszaru i porówna go z zapisem mapy zasadniczej,

      dokona odpowiednich pomiarów,

      naniesie wszystkie niezbędne poprawki na zaktualizowanej mapie do celów projektowych. 

Cena mapy do celów projektowych obejmuje również stworzenie dokumentu w minimum trzech egzemplarzach. 

 

Mapa do celów projektowych – jaką powinna mieć skalę?

W mapie do celów projektowych skala może być bardzo różna od 1: 250 do nawet 1:5000. Wszystko zależy, czego dana mapa dotyczy.  Przyjęło się, iż:

       skala mapy do celów projektowych 1:250 wykorzystywana jest przy obiektach podziemnych albo naziemnych, ale usytuowanych w dużym zagęszczeniu,

       1: 500 – stosuje się w przypadku domów jednorodzinnych i obiektów wysoko zurbanizowanych,

      1: 1000 – 1: 2000 – taka skala może zostać wykorzystana do stworzenia mapy dla obiektów średnio zurbanizowanych, np. obiektów przemysłowych,

      1: 5000 – najczęściej stosuje się w przypadku terenów rolnych albo leśnych.

 

 

Dzieci CHORE ONKOLOGICZNIE chcą pomóc koleżance. By zebrać pieniądze nagrały piosenkę – ZOBACZ NAGRANIE

Portal pomysłodawcy.pl cytuje jedną z rozmów, które odbywają się na oddziale onkohematologii dziecięcej. To ważny temat w czasach, gdy na pierwszych stronach pojawia się tylko CIVID - 19. ,,- Kochanie, pewnie bardzo cię boli każdy ruch. Prawda? – Hmm…tak. Wszystko cię boli, tak? – Tak…ale mamuś pamiętaj, że ja cały czas walczę. Walczę dla ciebie, mamusiu…i dla tatusia!".

foto: screen-wideo-YouTube

Mateusz Rejowski, którego historia i autorski cover utworu Donniego Ferrari ,,Ona by tak chciała, bym był zdrowy" zostały opublikowane na stronie pomyslodawcy.pl. Mateusz doświadczył przebywając na onkologii bardzo trudnych rzeczy, o których przeciętni nastolatkowie nie mają bladego pojęcia.  Chłopiec nadal walczy o powrót do pełni zdrowia, a mimo to wraz z zespołem kanału YouTube PASSIO POLAND podejmują próby ratowania dzieci z onkologii. Wsparcia udzielają im dwie młode i niezwykle uzdolnione wokalistki: Ola (13 l.) i Elena (11 l.).
 

Dzieci stworzyły niezwykłą przeróbkę utworu Corazón - ,,Maluma", do którego teledysk został zrealizowany na oddziale onkologicznym. Głównymi bohaterami teledysku stały się dzieci potrzebujące natychmiastowej pomocy, m. in. Anielka Kondracka potrzebująca szybkiego przeszczepu szpiku!!! Głównym celem jest znalezienie dawcy. Możesz Drogi Czytelniku pomoc i Ty, jeśli dalej przekażesz apel oraz zarejestrujesz się do bazy potencjalnych dawców szpiku.
 


To nie sprawi Ci bólu, a uratuje życie Anielki i innych potrzebujących osób. Utwór został także stworzony po to, by poruszyć ludzkie serca. Każdy może przecież dołożyć cegiełkę do ratowania dzieci chorych onkologicznie, nawet niewielką, a jak szalenie ważną. Bo jeśli każdy z nas spróbuję dać coś od siebie uda się uratować niejedno życie. Wspomóżmy Klinikę Onkohematologii Dziecięcej w Rzeszowie. Wpłacajmy cegiełki/datki na stronie dajesz.com.pl Zobacz nagranie i pomóż, by dzieci mogły żyć...


źródło: pomysłodawcy.pl


Zgwałcił i zamordował 11-latkę. Miał 13 lat, nie mogą go ukarać

W 1989 r. doszło do zbrodni, która dopiero teraz doczekała się rozwiązania. Według portalu se.pl prokuratura z Łomży zapewnia, że to Dariusz K. - 44 latek odpowiada za gwałt i morderstwo 11- letniej Moniki Faszczewskiej oraz jej 9-letniego brata Janusza, który był świadkiem zbrodni. Niestety przedawnienie sprawy powoduje, że sprawcy grozi jedynie poprawczak. 

foto ilustracyjne: pixabay


Jak podaje portal se.pl rodzice ofiar – Cecylia (70 l.) i Józef (71 l.) Faszczewscy chcieliby dowiedzieć się, kto zabił ich dzieci, zanim zejdą z tego świata. ,, – Przez lata słyszeliśmy, że nie było nas stać na wychowanie dzieci, więc je zamordowaliśmy” – wyznają dziennikarzom.

Dzieci zaginęły 23 października 1989 r., kiedy rodzina mieszkała we wsi Jeńki. Odnalazł je ojciec, gdy były już martwe. Dziewczynka miała na ciele ślady zgwałcenia.

W 2018 r. śledczy z Archiwum X zajęli się na nowo szukaniem sprawcy. Wówczas zatrzymano Jerzego K. wraz z synem Dariuszem, którzy byli sąsiadami rodziny. Zwolniono mężczyzn i wszczęto ekspertyzy, przesłuchania świadków, poddano ich badaniom wariografem, oraz pobrano materiał genetyczny. Prokuratura jest pewna, że to Dariusz K. zabił dzieci. Niestety nie można już zrobić w tej sprawie zbyt wiele.

Portal se.pl podaje wypowiedź prokuratora Rafała Kaczyńskiego z Prokuratury Okręgowej w Łomży: – W polskim przepisach jest luka i nie przewidują one odpowiedzialności karnej osoby poniżej 15. roku życia. Nie możemy nawet postawić zarzutów, ani zastosować środków zapobiegawczych, choć zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, że sprawcą zgwałcenia dziewczynki oraz zabójstwa obydwojga dzieci jest wówczas 13-letni mieszkaniec wsi Jeńki.

RD

źródło: se








Samobójstwo dla żartu

 Mężczyzna zawiadomił kolegę, że zażył tabletki, bo chce się zabić. Gdy policjanci próbowali dostać się do mieszkania okazało się, że 46-latek jest cały i zdrowy, a postawienie na nogi wszystkich służb ratowniczych było wynikiem jego głupiego dowcipu.

foto: policja

46-latek wysłał do swojego znajomego smsa, że zażył tabletki i zrobił to, by odebrać sobie życie. Adresat wiadomości bardzo się zdenerwował. Próbował się wielokrotnie do niego dodzwonić, jednak telefon milczał. W końcu kolega zadzwonił pod numer 112, żeby poprosić o pomoc. W grę wchodziło uratowanie życia, dlatego zgłoszenie – jak każde tego typu -potraktowano bardzo poważnie. Oficer dyżurny Policji ze Środy Wlkp. natychmiast na miejsce wysłał patrol. W międzyczasie również próbował sam nawiązać kontakt telefoniczny z 46-latkiem. Niestety bezskutecznie.

Wiedząc, że mieszkaniec gminy Dominowo na pewno będzie potrzebował pomocy medycznej centrum zawiadamiania 112 wskazało również, by na miejsce pojechała karetka. Niestety ratownicy medyczni wyjechali właśnie do innego zgłoszenia i nie mogli tam przybyć. Policjanci na miejscu bezskutecznie próbowali dostać się do środka. Za drzwiami nie było słychać żadnego dźwięku. Telefon milczał. Pukania i wezwania policjantów nie dawały rezultatu. Mundurowi wezwali strażaków, by ci wyposażeni w odpowiedni sprzęt siłowo weszli do mieszkania.

Nagle drzwi drgnęły i stanął w nich cały i zdrowy 46-latek. Zupełnie nic mu nie dolegało - nie zażył żadnych tabletek. Opowiedział policjantom jak pił z kolegą alkohol, a gdy ten poszedł do domu wysłał mu smsa o tym, że chce się zabić. Tak naprawdę jednak, wcale nie miał takiego zamiaru. Stwierdził, że po prostu zrobił to tak… dla żartu.

Cała opisana historia jest tak wymowna, że nie potrzebny jest żaden komentarz. Niestety podobne przypadki bezpodstawnych wezwań służb ratowniczych nie należą do rzadkości. To niesamowicie utrudnia pracę – wskazują stróże prawa. Dyspozytorzy numeru alarmowego oraz służby nie bagatelizują żadnej informacji, dotyczącej tego, że ktoś chce targnąć się na swoje życie. Takich interwencji jest bardzo wiele. Policjanci ze Środy obsługują ich nawet kilka tygodniowo. Zdecydowana większość to zdarzenia trudne, wymagające zaangażowania wszystkich służb ratunkowych, pomocy psychologicznej, dlatego tym bardziej żarty w tym temacie stanowią szczyt bezmyślności.

Edyta Kwietniewska/MŚ


Bez prawa jazdy, jadąc z 2-letnią córką, spowodował wypadek. W aucie miał narkotyki

Policjanci zatrzymali 20-letniego kierującego oplem. Mężczyzna nie zachował należytej prędkości i doprowadził do zderzenia z BMW. Okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami, przewozi w aucie narkotyki i sam może znajdować się pod ich wpływem. Pasażerem opla była 2-letnia córka kierującego.

foto: policja

W piątek(13 listopada), w godzinach popołudniowych dzielnicowi z Ośna Lubuskiego zostali wezwani na drogę wojewódzką nr 134, gdzie doszło do kolizji drogowej. Policjanci ustalili na miejscu, że 20-letni kierujący oplem nie dostosował prędkości do warunków ruchu i doprowadził do zderzenia z samochodem marki BMW. Podczas wykonywanych czynności okazało się, że 20-latek kierował samochodem nie mając do tego uprawnień.

 Ponadto nerwowe zachowanie kierującego wzbudziło u policjantów podejrzenie, że może on znajdować się pod wpływem środków odurzających. Podczas szczegółowej kontroli dzielnicowi znaleźli w aucie marihuanę oraz wagę elektroniczną. 20-latek został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano od niego krew do badań na zawartość narkotyków. Następnie mężczyznę przetransportowano do policyjnego aresztu. W aucie mężczyzna przewoził swoją 2-letnią córkę, na szczęście w trakcie zdarzenia nikt nie ucierpiał.

20-latek musi liczyć się z konsekwencjami swojego nieodpowiedzialnego zachowania. Mężczyzna odpowie za posiadanie narkotyków. Jeśli badania wykażą, że mężczyzna kierował pojazdem mając w organizmie środki odurzające to również musi liczyć się z surową karą. Jazda w stanie po spożyciu narkotyków jest traktowana jako wykroczenie i za to co do zasady grozi:

  • areszt od 5 do 30 dni;
  • grzywna od 50 do 5.000 zł;
  • zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat.

Natomiast jazda pod wpływem narkotyków jest traktowana jako przestępstwo, za co grozi:

  • grzywna w liczbie stawek dziennych od 10 do 540 przy czym stawka dzienna może wynosić od 10 do 2.000 zł;
  • kara ograniczenia wolności od 1 miesiąca do 2 lat;
  • kara pozbawienia wolności do lat 2;
  • zakaz prowadzenia pojazdów na okres nie krótszy niż 3 lata;

Mężczyzna nie uniknie również odpowiedzialności za spowodowanie kolizji drogowej i jazdy bez uprawnień.


Zapobiegli tragedii

Bialscy policjanci wspólnie ze świadkami zdarzenia uratowali życie 52-latce, która chciała targnąć się na własne życie. Wcześniej kobieta poinformowała swoich bliskich, że znajduje się w rejonie rzeki, jednak na widok nadjeżdżającego samochodu wskoczyła do wody. Mundurowi dotarli na czas i pomogli wyciągnąć na brzeg wyziębniętą i zmęczoną kobietę. 52-latka trafiła pod opiekę lekarzy.

foto: policja

W minioną sobotę przed godziną 16.00 dyżurny bialskiej komendy otrzymał informację o 52-letniej mieszkance miasta, która chce targnąć się na swoje życie. Z relacji bliskich kobiety wynikało, że znajduje się ona w rejonie rzeki Krzna. Po otrzymaniu informacji funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania 52-latki sprawdzając miejsca, gdzie może przebywać. Również bliscy kobiety szukali jej na własną rękę. W pewnym momencie przekazali służbom informację, że kobieta może przebywać w miejscowości Woskrzenice Duże.

Gdy mundurowi chwilę później dojechali na miejsce okazało się, że bliscy zauważyli zaparkowane auto 52-latki, ta jednak na widok jadącego auta wskoczyła do wody. Świadkowie natychmiast ruszyli jej z pomocą. Podtrzymywali kobietę do czasu przyjazdu patrolu policji. Jednak wyczerpane osoby nie dały rady samodzielnie wydostać jej z rzeki. Były wyziębione i wyczerpane podtrzymywaniem 52-latki.

Funkcjonariusze pomogli wydostać się z wody zarówno 52-latce, jak też osobom udzielającym jej pomocy. Na miejsce dotarli również strażacy oraz załoga karetki pogotowia. 52-latka została przekazana pod opiekę medykom.  Kobieta trafiła pod opiekę specjalistów.

k. Barbara Salczyńska-Pyrchla


Rząd przygotowuje się do przeprowadzenie masowych szczepień przeciwko COVID-19

 Wprowadzenie przez rząd ograniczeń dotyczących pandemii koronawirusa oraz zachowywanie dyscypliny przez społeczeństwo przyniosło stabilizację dynamiki zachorowań na COVID-19. Po raz pierwszy od dwóch tygodni dzienna liczba zachorowań spadła poniżej 20 tys. osób. Jednocześnie rząd nadal zwiększa liczbę dostępnych łóżek dla chorych na COVID-19, buduje szpitale tymczasowe oraz przygotowuje się do przeprowadzenie masowych szczepień przeciwko COVID-19.

Fot. Adam Guz / KPRM

Jak pokazują statystyki, wprowadzone przez rząd obostrzenia wpłynęły na mniejszą aktywność i mobilność społeczeństwa, mierzoną telefonami komórkowowymi.

Żadne rządowe decyzje nie zadziałałyby, gdyby nie samodyscyplina i odpowiedzialność Polaków – zaznaczył minister Michał Dworczyk. Jako rząd, chcemy za tę dyscyplinę podziękować, bo tylko wspólnie jesteśmy w stanie wygrać z pandemią – dodał.

Zwiększanie liczby dostępnych łóżek dla chorych na COVID-19

Jak zaznaczył minister Michał Dworczyk, w kolejnych dniach do użytku będą oddawane kolejne szpitale tymczasowe w różnych częściach Polski. Jednocześnie, w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym, dla chorych na COVID-19 zostanie przekazanych kolejne 200 łóżek. Oznacza to, że łącznie będzie tam dostępnych 500 łóżek, w tym 60 respiratorowych.

Mamy nadzieję, że nowotworzone szpitale tymczasowe nigdy nie będą wykorzystane. Zawsze mówiliśmy, że to tzw. czwarta linia obrony. Budujemy ewentualny bufor na czas, gdyby szpitale stacjonarne nie mogły przyjmować pacjentów – wyjaśnił szef KPRM.

Szczepionka na COVID-19

Rząd przygotowuje się do przeprowadzenie masowych szczepień przeciwko COVID-19. Jak poinformował minister Michał Dworczyk, w perspektywie kilkunastu dni rząd będzie gotowy do przedstawienia całego procesu szczepień przeciw koronawirusowi. Przyjęcie szczepionki na COVID-19 będzie dobrowolne.

Obecnie pracuje zespół roboczy powołany przez premiera Mateusza Morawieckiego, którego zadaniem jest opracowanie procesu logistycznego związanego z zaszczepieniem Polaków przeciw koronawirusowi.


Jak ugotować ryż, by szkodliwego arsenu było w nim jak najmniej

 Ryż może zawierać relatywnie dużo szkodliwego arsenu. Z tego powodu w Unii Europejskiej obowiązują normy określające jego maksymalne dopuszczalne stężenie w tym produkcie. Niemniej jednak warto zadbać o taki sposób przyrządzania ryżu, by zminimalizować zawartość tego pierwiastka. Przepis podpowiadają naukowcy z University of Sheffield.

foto: pixabay

Jak podaje na portalu Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej dr Hanna Mojska, w ryżu stwierdzana jest wysoka zawartość arsenu nieorganicznego, która może stanowić nawet 90 proc. całkowitej zawartości tego pierwiastka w produkcie. Warto wiedzieć, że forma nieorganiczna jest bardziej szkodliwa dla ludzi i zwierząt niż organiczna (taka na przykład przeważa w rybach i owocach morza).

„Z danych publikowanych w literaturze naukowej wynika, że zawartość arsenu nieorganicznego w surowym ryżu waha się w zakresie od 0,1 do 0,4 mg/kg suchej masy. Są to wartości znacząco wyższe w porównaniu z innymi zbożami, w których stwierdzana zawartość arsenu całkowitego waha się np. w pszenicy i jęczmieniu w zakresie od 0,03 do 0,08 mg/kg, a w innych gatunkach zbóż jest poniżej granicy wykrywalności” – czytamy w artykule dr Hanny Mojskiej.

To, ile jest arsenu w ryżu, zależy zarówno od rodzaju gleby, na której jest uprawiany, jak i gatunku ryżu oraz jego postaci. Na przykład więcej arsenu nieorganicznego znajduje się w ryżu brązowym niż białym, a szczególnie dużo jest go w otrębach ryżowych, w których zawartość tego pierwiastka jest od 10 do 20 razy wyższa niż w pełnym ziarnie.

Jak gotować ryż, by pozbyć się arsenu

W "Science of the Total Environment" ukazała się właśnie praca naukowców z University of Sheffield, która jest dobrą wiadomością dla miłośników ryżu – wskazują oni prostą metodę przyrządzenia tego zboża w taki sposób, by pozbyć się sporej ilości związków arsenu.


Wystarczy ryż wrzucić do dużej ilości wrzącej wody, gotować go w niej dalej przez pięć minut, odlać wodę i zalać ponownie nową wodą, po czym gotować na małym ogniu tak, by ziarna ryżu ją wchłonęły. Według autorów pracy w przypadku białego ryżu można się w ten sposób pozbyć ponad 70 proc. arsenu, w przypadku brązowego – 50 proc. 

Dr Manoj Menon – główny autor pracy – podkreśla, że ten sposób przyrządzenia ryżu jest także dlatego korzystny, że pozwala zachować wszystkie pożyteczne składniki odżywcze ryżu. Badacz rekomenduje, by szczególnie małe dzieci miały w ten sposób gotowany ryż.
 

Czym grozi przyjmowanie dużych ilości arsenu

Arsen to półmetal, powszechnie występujący w naturze. Do organizmu ludzkiego dostaje się wraz z wdychaniem powietrza, w którym znajdują się jego drobiny (jest ich szczególnie dużo w uprzemysłowionych regionach), a także z wodą i żywnością. Arsen nieorganiczny, w przeciwieństwie do tzw. organicznego, może się kumulować. Jest silnie trujący. Naukowcy nie wiedzą, w jako sposób dochodzi do tego, że w wyniku dużego narażenia na wysokie stężenie arsenu rozwijają się nowotwory, jednak zauważyli silną korelację,a pierwiastek znajduje się na liście silnych kancerogenów (substancji, które mogą przyczynić się rozwoju raka).

W Polsce fenomen ten badał prof. Jan Lubiński, onkolog z Uniwersytetu Szczecińskiego. Jego zdaniem arsen może być najsilniejszym czynnikiem ryzyka rozwoju raka u kobiet, choć naukowiec zastrzega, że konieczne są kolejne badania.

Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl


Historia jak z kryminalnej komedii – złodziej zaklinował sobie rękę w samochodzie

Policyjny patrol zatrzymał wieczorem dwóch mężczyzn, którzy próbowali ukraść samochód BMW na jednym z osiedlowych parkingów. Jednemu ze sprawców ręka zaklinowała się pomiędzy dachem a drzwiami samochodu. Zatrzymani próbowali okłamać policjantów, że samochód należy do jednego z nich. Obydwaj mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Po postawieniu zarzutów i przyznaniu się sprawców do winy, prokurator oddał obu mężczyzn pod policyjny dozór.

foto: policja

Zielonogórską policję zawiadomił właściciel BMW zaparkowanego na jednym z osiedli. Mężczyzna zauważył, że ktoś kręci się koło jego samochodu. Policyjny patrol pojawił się na miejscu po kilku minutach i zastał widok jak z kryminalnej komedii – dwóch kompletnie pijanych mężczyzn, a ręka jednego z nich zaklinowana pomiędzy drzwiami a dachem samochodu.

Mężczyzna chciał przekonać policjantów, że samochód należy do niego i próbuje go otworzyć, bo zgubił kluczyki… ale właśnie w tym momencie na miejscu pojawił się prawdziwy właściciel BMW z kluczykami w ręku.

Obydwaj mężczyźni zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Byli to 28-latek – w organizmie 2,26 promila alkoholu i jego 34-letni kolega – 2,16 promila. Następnego dnia po wytrzeźwieniu obydwaj usłyszeli zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem do samochodu, przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia.

Zatrzymani są doskonale znani zielonogórskim policjantom. Byli już notowani za przestępstwa przeciwko mieniu i odbywali za nie kary więzienia. 28-latek opuścił zakład karny niedawno – w związku z tym w czwartek działał w warunkach recydywy. Grożąca mu kara może być przez sąd podwyższona o połowę.

Za usiłowanie kradzieży z włamaniem grozi taka sama kara jak za dokonanie tego przestępstwa – od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze nadzorujący postępowanie w tej sprawie, oddał obu mężczyzn pod policyjny dozór.


Śmiertelnie potrącił rowerzystę i uciekł. Sprawca wypadku aresztowany

Do 12 lat pozbawienia wolności grozi 34-letniemu kierowcy podejrzewanemu o śmiertelne potrącenie rowerzysty, nieudzielenie pomocy i ucieczkę z miejsca wypadku. Sąd Rejonowy w Wyszkowie na wniosek policjantów i prokuratora zastosował wobec mężczyzny najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

foto: policja

Na początku listopada br. dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie otrzymał zgłoszenie o potrąceniu rowerzysty w miejscowości Leszczydół Podwielątki. Na miejscu nie było drugiego uczestnika wypadku. Kierowca samochodu nie udzielając pomocy potrąconemu mężczyźnie uciekł. 70-letni rowerzysta na skutek poniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu zdarzenia.

Policjanci pod nadzorem prokuratora wykonywali czynności na miejscu wypadku drogowego. Śledczy zabezpieczyli ślady oraz sporządzali dokumentację procesową mającą na celu wyjaśnienie przebiegu, okoliczności zdarzenia, a przede wszystkim doprowadzenia do ustalenia i zatrzymania sprawcy śmiertelnego potrącenia. W lokalnych mediach został opublikowany komunikat. Liczne sygnały, które spływały od mieszkańców powiatu wyszkowskiego oraz członków rodziny, były szczegółowo analizowane i sprawdzane.

W miniony czwartek, 12.11.2020 r.,, podejrzewany mężczyzna został zatrzymany przez policjantów i trafił do policyjnego aresztu. Okazał się nim 34-letni mieszkaniec gminy Rząśnik. W jego garażu policjanci odnaleźli i zabezpieczyli samochód, którym spowodował tragiczny wypadek. Mężczyzna chciał pozbyć się dowodu i ciął pojazd na części.

34-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Wyszkowie, gdzie usłyszał zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki z miejsca zdarzenia. Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym sąd zdecydował o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Za popełnione przestępstwo grozi mężczyźnie do 12 lat pozbawienia wolności.

(KWP w Radomiu / mw)


loading...