FAKTY
latest

reklama

Fakty

fakty

EDUKACJA

EDUKACJA

Kępno - Prowadził samochód pod wpływem alkoholu praktycznie bez koła


Policjanci Ogniwa Patrolowo Interwencyjnego w Mianowicach skontrolowali Volkswagena Golfa, który nie posiadał przedniego koła. 53-letni kierujący pojazdem odpowie za jazdę po pijanemu, znieważenie policjantów i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza.



foto: Policja Wielkopolska

W nocy z 23 na 24 czerwca br. około godz. 23.50, Funkcjonariusze Ogniwa Patrolowo Interwencyjnego Komendy Powiatowej Policji w Kępnie podczas patrolu miejscowości Mianowice, zatrzymali do kontroli drogowej pojazd marki Volkswagen Golf, który nie posiadał przedniego koła. Ponadto kierujący 53-letni mieszkaniec Kępna w chwili zatrzymania trzymał w ręku butelkę wódki.

Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu z ust. Odmówił on poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychamy powietrzu.

W trakcie interwencji 53-latek cały czas utrudniał czynności policjantom, wielokrotnie ich znieważał słowami wulgarnym oraz naruszył nietykalność cielesną jednego z funkcjonariuszy kopiąc go.

Od mężczyzny została pobrana krew do badań. Jego samochód został odholowany na parking strzeżony.

Nietrzeźwy kierowca został przewieziony przez funkcjonariuszy do policyjnego aresztu, gdzie oczekuje na postawienie zarzutów.

Zatrzymany odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, znieważenie policjantów i naruszenie nietykalności cielesnej. Za popełnione przestępstwa grozi mu teraz kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

Rafał Stramowski/MŚ

Zagubiona na plaży 6-latka odnaleziona dzięki współpracy polskiej i niemieckiej policji



Oficer Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Świnoujściu odebrał zgłoszenie dotyczące zaginięcia dziecka na plaży. Jak się okazało, obywatelka Niemiec przebywając w Świnoujściu, nagle straciła z oczu swoją 6-letnią córkę. Stróże prawa natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Do akcji wykorzystano nowy pojazd terenowy świnoujskiej policji – Polaris TP40, który doskonale radzi sobie w poruszaniu się po plaży.


foto: policja


Dzięki wykorzystaniu tego nietypowego radiowozu możliwe było sprawdzenie przez policjanta wraz z mamą dziecka całej plaży w zaledwie kilkanaście minut. W trakcie przejazdu plażą, do funkcjonariusza z Polski podeszły osoby, które poinformowały, że widziały patrol niemieckiej policji wraz z dziewczynką, której rysopis odpowiadał zaginionej 6-latce. Szybko to zweryfikowano i nawiązano kontakt z funkcjonariuszami zza granicy.

Świnoujski policjant pojechał wraz z mamą dziewczynki na przejście graniczne, gdzie oczekiwali już niemieccy funkcjonariusze z dziewczynką. Mała wróciła cała i zdrowa w ramiona swojej mamy.

Zakup pojazdu marki Polaris był współfinansowany z Fundusz Modernizacji Policji oraz przez miasto Świnoujście. Ten jedyny w swoim rodzaju radiowóz od kilku tygodni pełni służbę na terenie Świnoujścia i jest wykorzystywany do sprawdzenia w jak najszybszym czasie trudnego i nieodstępnego dla innych pojazdów osobowych terenu.

(KWP w Szczecinie / dk)

SMA to morderca. Życie Olka wyceniono na 9 milionów



Słyszysz SMA - rdzeniowy zanik mięśni i widzisz dziecko, które z każdym dniem staje się coraz słabsze. Obumierające neurony sprawiają, że traci siły, nie może normalnie się rozwijać i funkcjonować. Wreszcie przychodzi taki moment, że dziecko nie potrafi samodzielnie przełknąć pokarmu, a każdy oddech okazuje się być nadludzkim wysiłkiem. Tobie pęka z bólu serce, bo maluszek ma dopiero kilkanaście miesięcy, a zostaje przez zły los wysłany na śmiertelnie niebezpieczną walkę o własne życie. To dziecko ma na imię Olek i jest naszym synem, a największą szansę daje mu terapia genowa za ponad 9 milionów złotych… 


foto: Siepomaga


Oleczek urodził się w 37. tygodniu ciąży, jest to nasze drugie dziecko. Otrzymał 10 pkt. W skali Apgar. Przez pierwsze miesiące życia rozwijał się prawidłowo, nic nie wskazywało na to, że coś będzie nie tak. Byliśmy szczęśliwymi rodzicami patrzącymi na każdy postęp naszego tak długo wyczekiwanego szczęścia o, którego przyjście na świat staraliśmy się 3 lata. Jednak gdy nasz kochany synek skończył 8 miesięcy, pojawiły się pierwsze sygnały, że coś dzieje się nie tak.

Oleczek przestał unosić główkę w trakcie leżenia na brzuchu, nigdy nie usiadł sam, a posadzony bardzo się chwiał i przewracał. Zaczął też tracić umiejętność siedzenia, a jego ciałko stawało się coraz bardziej wiotkie, nóżki odmawiały posłuszeństwa, nie chciały współpracować z resztą ciała, nigdy na nich nie wstał ani nie chodził. Te objawy sprawiły, że zapaliła nam się zółta lampka ostrzegawcza.

Po konsultacjach, na które pospieszyliśmy, by sprawdzić co się dzieje, usłyszeliśmy, że wszystko jest w porządku, że przesadzamy, że Oleczek to leniuszek, że ma jeszcze czas i że każde dziecko rozwija się w innym tempie. Nas to jednak nie uspokajało i w którymś momencie zapytaliśmy wprost o badania genetyczne w kierunku SMA. Niestety, usłyszeliśmy odpowiedź odmowną...

Rozpoczęliśmy na własną rękę prywatną rehabilitację Oleczka, szukając po omacku przyczyny takiego stanu rzeczy i dowiedzieliśmy się od fizjoterapeutów, że dziecko może mieć jakąś straszną chorobę nerwowo-mięśniową i nie wiadomo czy jego rozwój będzie przebiegał prawidłowo. Wreszcie na świecie pojawił się Covid19, który sparaliżował również naszą walkę o zdrowie synka. Dopiero kiedy zaczął słabnąć, umówiliśmy się ponownie do neurologa i otrzymaliśmy skierowanie. Po 3 tygodniach dostaliśmy wynik, a w zasadzie wyrok… SMA typu 2.

Powiedzieć, że diagnoza nas powaliła na kolana, to jak nic nie powiedzieć. Kilka kolejnych dni zostało nam wyciętych z życiorysu, musieliśmy ochłonąć po tym ogromnym ciosie. Wtedy wzięliśmy się do pracy i walki o przyszłość synka. Wtedy też dowiedzieliśmy o kosmicznie drogiej terapii genetycznej, na którą zbierają właściwie wszystkie dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni w Polsce. Widząc zdjęcia maluszków, które przyjęły już tą terapię, podjęliśmy jedyną możliwą decyzję. Musimy i my spróbować.

Nowatorska terapia genowa pojawiła się raptem rok temu w USA i działa inaczej niż lek dostępny w Polsce, wpływając bezpośrednio na uszkodzony gen SMN1 i pomagając dostarczyć odpowiednią ilość białka. Terapia ma też inną ważną zaletę, bo polega na jednorazowym podaniu, które wystarcza na całe życie, a nie trzeba co kilka tygodni podawać go dziecku w bolesnym zastrzyku. Mówi się, że jest to najdroższy lek świata, bo kosztuje ponad 2 miliony dolarów. Na szczęście od kilku tygodni można go podać również w Lublinie, bez konieczności wyjazdu do USA.

Musimy się bardzo spieszyć, ponieważ tę terapię można zastosować jedynie u dzieci do 2. roku życia bądź do momentu, kiedy maluch nie przekroczy 21 kg. Oleczek skończy wkrótce 1,5 roczku, a wciąż nie jest wstanie podnieść się z podłogi, pełzać, raczkować, chodzić. Mięśnie zanikają i zanikają kolejne umiejętności, dziecko jest bardzo wiotkie i przelewa się przez ręce. Klatka piersiowa w wyniku zaniku mięśni deformuję się w kształt dzwona i zapada. W każdej chwili może stać się niewydolny oddechowo, jest to równia pochyła, zmierzamy w kierunku wspomagania oddechowego respiratorem. Musimy to powstrzymać i do tego potrzebna jest Twoja pomoc.

Kwota, która widnieje na zbiórce, jest ogromna i mamy świadomość jak wiele pracy nas czeka i jak wiele dobrych osób musimy poprosić o wsparcie, bo sami po ludzku nie damy rady. Bądźcie z nami. Bądźcie wspaniałą Armią Oleczka, z którą wygramy tę nierówną walkę o zdrowie...

Rodzice


Chorwacja przywraca kwarantannę dla krajów bałkańskich. Wraca obowiązek noszenia maseczek


Od dn. 25.06 br. do odwołania w całej Chorwacji obowiązuje nakaz noszenia masek ochronnych w środkach transportu publicznego.


foto: pixabay



Od dn. 25.06 br. do odwołania wszystkie osoby, bez względu na obywatelstwo, przyjeżdżające do Chorwacji z Bośni i Hercegowiny, Kosowa, Serbii i Północnej Macedonii podlegają obowiązkowej samoizolacji na okres 14 dni. Obowiązek ten nie dotyczy osób przejeżdżających przez terytorium Chorwacji wyłącznie tranzytem.

Dodatkowe środki ostrożności przywracane są także na poziomie lokalnym. Na terenie żupanii istryjskiej (Istria) obowiązek noszenia maski dotyczy również wszystkich klientów sklepów i centrów handlowych w przestrzeni zamkniętej.

Aktualne informacje nt. sytuacji epidemiologicznej w Chorwacji można znaleźć na stronach: https://www.koronavirus.hr/ i https://www.gov.pl/web/chorwacja.

Planując podróż do Chorwacji, sprawdź sytuację epidemiologiczną i zasady dot. przekraczania granic w państwach tranzytu na stronach internetowych polskich ambasad.

Warszawa: Autobus spadł z wiaduktu. Jedna osoba nie żyje



Na pograniczu Żoliborza i Bielan miejski autobus spadł z mostu Grota Roweckiego na Wisłostradę. Jedna osoba zginęła, 3 osoby są bardzo ciężko ranne.


foto: 
@AnnBachorska



Do zdarzenia doszło dziś, wczesnym popołudniem. Autobus komunikacji miejskiej jechał trasą S8, w kierunku Łomianek. Przebił barierki, spadł na Wisłostradę. Trwa akcja ratunkowa - na miejscu jest pogotowie, policja i straż pożarna.

- Rannych zostało ok. 20 osób, jest jedna ofiara śmiertelna- przekazał polsatnews.pl. st. kpt. Michał Konopka z KM PSP w Warszawie. Rzecznik straży przekazał, górna część autobusu zawisła na moście, z kolei dolna spadła na Wisłostradę.



źródło: TokFm/ PolsatNews

„500+”. Ważne informacje dla rodziców



Przypominamy – w tym roku nie trzeba składać kolejnego wniosku o przyznanie świadczenia wychowawczego w ramach programu „Rodzina 500+”. – Wniosek złożony w ubiegłym roku, czyli w terminie od 1 lipca 2019 r., to świadczenia przyznane do końca maja 2021 r. Rodzice mogą być spokojni – tłumaczy minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.


grafika: g/w



Do tej pory 1 lipca był terminem, w którym rozpoczynał się nabór wniosków o świadczenia wychowawcze w ramach programu „Rodzina 500+”.

– W tym roku jest inaczej. Rodzice nie muszą składać od lipca nowych wniosków na nowy okres świadczeniowy. W oparciu o wnioski składane w ubiegłym roku, czyli od 1 lipca 2019 r., świadczenia zostały przyznane aż do 31 maja 2021 r. – tłumaczy minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.

Z kolei rodzice i opiekunowie, którzy nie pobierają jeszcze świadczenia wychowawczego, bo np. dziecko dopiero się urodziło, w każdej chwili mogą przystąpić do programu składając odpowiedni wniosek np. za pośrednictwem portalu Emp@tia, Platformy Usług Elektronicznych ZUS czy bankowości elektronicznej.

Jak wskazuje szefowa resortu rodziny, od przyszłego roku funkcjonować będzie docelowy roczny okres świadczeniowy, który będzie trwał od 1 czerwca 2021 r. do 31 maja roku następnego.

– Wtedy, by uzyskać świadczenie wychowawcze po 31 maja 2021, wnioski będzie można składać przez internet od 1 lutego 2021 r., a drogą tradycyjną – od 1 kwietnia. Rodzice nie muszą się martwić, w tym roku nie muszą składać nowych wniosków, a gdy przyjdzie na to czas, będziemy szeroko informować o nowo obowiązujących terminach – zapewnia minister Marlena Maląg.

Ruszył z impetem i celowe przejechał psa


 Mężczyzna widząc idącego drogą czworonoga, najpierw zatrzymał się, a następnie z impetem ruszył i celowo wjechał w zwierzaka.


zdjęcia: screen wideo


Na jednej z internetowych grup, oficer prasowy myślenickiej komendy natrafił na anonimową relację świadka zdarzenia drogowego. Wynikało z niego, że mogło dojść do przestępstwa. Świadek twierdził, że widział jak samochód potrącił psa, a sposób, w jaki zachował się kierowca – samochód przyśpiesza - wskazywał na to, że zrobił to celowo.

Od tego momentu rozpoczęły się intensywne czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawcy oraz… odnalezienia potrąconego pieska. Jeszcze tego samego dnia, policjanci ustalili świadków oraz zdobyli nagranie z monitoringu pokazujące całe zdarzenie i potwierdzające brutalne działanie sprawcy. Po kilku dniach intensywnej pracy kryminalni namierzyli kierowcę. 24 czerwca br. 24 - letni mieszkaniec powiatu wadowickiego został zatrzymany i wkrótce stanie przed obliczem sądu. Usłyszał już zarzut znęcania się nad zwierzętami, a prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru.

Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do trzech lat więzienia i 100 tysięcy złotych grzywny. Jeżeli sąd uzna, że sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, może wymierzyć karę 5 lat więzienia. Pies został odnaleziony i już powrócił do swoich właścicieli.
Dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w poszukiwania sprawcy zdarzenia, a w szczególności internautom.


Lubelscy policjanci zlikwidowali prawdziwy arsenał broni i amunicji


Prawdziwy arsenał broni i amunicji zlikwidowali lubelscy policjanci. To efekt dalszych czynności operacyjnych po zatrzymaniu 33-latka, który przyszedł do swojej babki z uzbrojonym granatem i pistoletem. Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli 35 sztuk broni długiej, 10 sztuk broni krótkiej, około 7 tys. sztuk amunicji różnego kalibru, blisko 200 sztuk istotnych elementów broni, w tym zamki, komory zamkowe, lufy, 20 zapalników, uzbrojony granat oraz substancje chemiczne. Czarnorynkową wartość znaleziska policjanci szacują na kwotę co najmniej 200 tys. zł.


zdjęcia: policja


33-letni mieszkaniec gminy Bełżyce zatrzymany został w poniedziałek, 22.06.br., wieczorem. Mężczyzna przyszedł do domu swojej babki mieszkającej w dzielnicy LSM z uzbrojonym granatem oraz pistoletem czarnoprochowym. Żądając od niej 20 tys. zł, groził wysadzeniem się w powietrze. Konieczna była ewakuacja bloku.

W związku z zatrzymaniem mężczyzny rozpoczęły się intensywne czynności operacyjne. Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie i Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie wspólnie z funkcjonariuszami z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Lublinie sprawdzili kolejne adresy, na terenie gminy Bełżyce oraz w powiecie łęczyńskim, gdzie mógł przechowywać materiały wybuchowe i broń palną. Jak się okazało, w domku letniskowym na terenie gminy Ludwin policjanci natrafili na prawdziwy arsenał. Mężczyzna ukrył wszystko pod podłogą jednego z pomieszczeń. W związku z tym w działania włączono biegłego z laboratorium kryminalistycznego KWP w Lublinie oraz policjantów z komendy w Łęcznej, którzy wsparli zabezpieczenie.

Łącznie policjanci ujawnili 35 sztuk broni długiej, w tym karabin snajperski, 10 sztuk broni krótkiej, blisko 200 sztuk istotnych elementów broni, w tym zamki, komory zamkowe, lufy. Dodatkowo mężczyzna był w posiadaniu około 7 tys. sztuk amunicji różnego kalibru, 20 zapalników do granatów oraz substancji chemicznych niewiadomego pochodzenia. Czarnorynkową wartość znaleziska policjanci szacują na kwotę co najmniej 200 tys. zł. Na poczet przyszłych kar kryminalni zabezpieczyli już blisko 30 tys. zł.

33-latek dzisiaj, 24.06.br. został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe, gdzie usłyszy zarzuty związane z nielegalnym posiadaniem broni i materiałów wybuchowych, spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa oraz usiłowaniem wymuszenia rozbójniczego. Śledczy wnioskować będą o tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy.

Może mu grozić kara do 10 lat więzienia.

(KWP w Lublinie / dk)

Prezydent Andrzej Duda w Białym Domu . Znamy szczegóły spotkania



"Nigdy nie mieliśmy lepszych relacji niż teraz. To zaszczyt, że mogę Pana tu gościć" – tymi słowami Prezydent USA Donald Trump powitał Prezydenta Andrzeja Dudę w Białym Domu. Przywódcy rozmawiali głównie o współpracy militarnej, gospodarczej, energetycznej i w zakresie telekomunikacji.


foto: 
@prezydentpl


Podczas spotkania Prezydenci przyjęli wspólne oświadczenie, w którym podkreślili, że „Polska i Stany Zjednoczone będą kontynuowały pogłębianie współpracy obronnej, między innymi poprzez dalszą implementację Wspólnych Deklaracji z 12 czerwca 2019 roku i 23 września 2019 roku, a także poprzez rozwój planów wzmocnienia więzi wojskowych”.

Przywódcy dodali: „Wyrażamy szczególne zadowolenie z rozpoczęcia nowego rozdziału w naszej współpracy energetycznej poprzez partnerstwo na rzecz rozwoju polskiego sektora cywilnej energii jądrowej".

Zapewnili też, że „Połączymy siły w walce z dezinformacją, w szczególności w odniesieniu do faktów historycznych dotyczących II wojny światowej”.

Podczas wspólnej konferencji prasowej Prezydent Donald Trump oznajmił, że najprawdopodobniej część wycofywanych z Niemiec żołnierzy amerykańskich trafi do innych krajów, w tym do Polski.

– Jeśli ktoś chciałby napaść na Polskę, to nie będzie miękkie lądowanie. Obecność sojusznicza jest dziś dla nas bardzo istotna. To przynosi spokój w moim kraju – ocenił Prezydent Andrzej Duda.

Prezydenci Andrzej Duda i Donald Trump spotkali się już po raz jedenasty. Pięć z tych spotkań miało charakter oficjalnych, dwustronnych rozmów (w lipcu 2017 r. w Polsce, pozostałe odbyły się na terenie USA, w tym trzykrotnie: we wrześniu 2018, w czerwcu 2019 i dziś Andrzej Duda gościł w Białym Domu). Poza tym Prezydenci Duda i Trump spotykali się kilkakrotnie przy okazji rozmów wielostronnych, m.in. szczytów NATO, posiedzeń Zgromadzenia Ogólnego ONZ, spotkań Forum Ekonomicznego w Davos.


Koszmar czwórki dzieci w Gdańsku. Głodne i wycieńczone, najmłodsze wypadło dwukrotnie z wózka, miało poparzeń pierwszego stopnia



W Gdańskim lokalu "stołowały" się dwie kobiety, które pod opieką miały czworo dzieci.  Matka z córką były tak pijane, że nie były w stanie zająć się dziećmi. Najmłodsze według świadków dwukrotnie miało wypaść z wózka, dziewczynka z powodu upadku i poparzeń pierwszego stopnia trafiła do szpitalaDzieci były przegrzane od słońca i głodne. Kobiety zostały zatrzymane, trójka dzieci trafiła pod opiekę gdańskiego MOPR-u.

zdjęcia: policja


W sobotę wieczorem policjanci z komisariatu w Nowym Porcie zostali zaalarmowani przez obsługę jednej z restauracji o tym, że w lokalu przebywają dwie kobiety, które są pijane i mają pod swoją opieką czwórkę dzieci. Z relacji świadków wynikało, że najmłodsze dziecko dwukrotnie wypadło z wózka, a kobiety nie były w stanie się nimi zająć.




Na miejsce pilnie przyjechali policjanci z ogniwa interwencyjnego oraz dzielnicowi, którzy zatrzymali mieszkanki Ełku, 45-letnią kobietę oraz jej 23-letnią córkę. Młodsza miała blisko 2 promile alkoholu w organizmie, a jej matka ponad 2 promile. Kobiety miały opiekować się czwórkę swoich dzieci w wieku od 1,5 roku do 9 lat. Dzieci były głodne i przegrzane, a policjanci dali im soki i swoje jedzenie. Zajęli również ich uwagę na czas trwania interwencji wobec kobiet, dając im policyjne upominki.

Policjanci od razu po krótkiej rozmowie z dziećmi oraz z uwagi na informację o wypadnięciu z wózka najmłodszego z nich zdecydowali o wezwaniu na miejsce załogi karetki pogotowia ratunkowego. Decyzją lekarza 1,5 roczna dziewczynka z oparzeniami pierwszego stopnia została odwieziona do szpitala, w którym pozostaje do dziś na obserwacji. Pozostałą trójkę dzieci policjanci odwieźli pod opiekę fachowców z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku, w którym pozostawały do czasu odebrania ich przez członków rodziny.

Policjanci nietrzeźwe kobiety doprowadzili do komisariatu i zatrzymali w policyjnym areszcie. 23- latka i jej 45-letnia matka dziś zostaną przesłuchane i usłyszą zarzut narażenia na utratę życia i zdrowia swoich dzieci. Policjanci materiały w tej sprawie przekażą do sądu rodzinnego i nieletnich oraz skierują do sądu wniosek o wgląd w sytuację tej rodziny. Jeżeli prowadzone postępowanie wykaże, że kobiety swoim zachowaniem naraziły swoje dzieci na utratę życia i zdrowia, wówczas odpowiedzą za przestępstwo, za które grozi 5 lat pozbawienia wolności.

Widzisz pijanych rodziców- zgłoś to! Ważne jest, aby każdy, kto zauważy nietrzeźwych opiekunów, od razu zgłaszał takie sytuacje na policję, straż miejską czy poprzez telefon zaufania do Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Nie zapominajmy, że chodzi o bezpieczeństwo i życie najmłodszych. Nawet anonimowy sygnał może zapobiec nieszczęściu. Nie bądźmy obojętni na dziecięcą krzywdę.

Uprowadził 19-latków. Grożąc nożem... kazał im kopać grób


Zielonogórscy kryminalni ustalili i zatrzymali mężczyznę odpowiedzialnego za uprowadzenie dwójki 19-latków. Śledczy zebrali dowody i przedstawili zarzuty uprowadzenia ze szczególnym udręczeniem, dzięki czemu sąd aresztował podejrzanego na 3 miesiące. Śledztwo w sprawie zbrodni prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zielonej Górze.


foto: policja


21 czerwca około godz. 6.00 dyżurny KMP został powiadomiony o mężczyźnie biegającym po drodze S3 w kierunku Nowej Soli. Przybyły na miejsce patrol zastał młodego, 19-letniego mężczyznę z którym ciężko było nawiązać kontakt, ponadto miał liczne rany na ciele. W rozmowie z mężczyzną policjanci ustalili, że został on uprowadzony wraz z pewną dziewczyną, jednak nie był w stanie wskazać miejsca z którego uciekł po tym jak sprawca groził mu pozbawieniem życia. 

Z uwagi na liczne obrażenia, policjanci wezwali pogotowie, którego lekarz zadecydował o zabraniu 19-latka na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Po badaniach mężczyzna został przesłuchany, a policjanci zabezpieczyli do sprawy dokumentację medyczną i rozpoczęli działania, żeby wyjaśnić wszystkie okoliczności zaistniałego przestępstwa. Z ustaleń śledczych wynika, że pokrzywdzony 19-latwek został podstępem zwabiony do samochodu marki BMW nieznanego mu mężczyzny, który poszczuł go psem, a następnie wepchnął do środka.


 W samochodzie znajdowała się już jego znajoma 19-letnia kobieta. Następnie wszyscy troje pojechali do lasu, gdzie nieznajomy odebrał 19-latkom telefony, a następnie oświadczył, że mają sobie wykopać grób. Jednocześnie zarzucił młodym ludziom, że go okradli. W pewnym momencie napastnik przyłożył 19-latkowi nóż do gardła, doszło między nimi do szarpaniny, podczas której młody mężczyzna został kilkukrotnie ugodzony nożem w rękę. 19-latek zdołał uciec przez las, dobiegł do drogi S3 gdzie wezwał pomoc.

Do działań natychmiast ruszyli policjanci kryminalni, którzy szybko ustalili tożsamość napastnika. Okazało się, że to 29-letni, znany policjantom mieszkaniec Zielonej Góry. Wkrótce po zdarzeniu został zatrzymany. W jego mieszkaniu policjanci zabezpieczyli narkotyki – marihuanę, amfetaminę i tabletki ecstasy. Ponadto policjanci przeszukali także samochód 29-latka, w którym znaleźli zabezpieczyli trzy telefony komórkowe, nóż, pałkę teleskopową, plastikowe opaski, pieniądze w kwocie prawie 8700zł i 240 Euro oraz dowód osobisty 19-letniej kobiety. Śledczy zabezpieczyli procesowo pojazd. 29-letniemu mężczyźnie przedstawiono zarzut pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem, za co według kodeksu karnego przewidziana jest kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3. W toku prowadzonego postępowania 19-letnia kobieta została przesłuchana w charakterze świadka. Po zebraniu materiału dowodowego prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Decyzją Sądu Rejonowego w Zielonej Górze 29-latek trafił dzisiaj do aresztu na 3 miesiące. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zielonej Górze.

źródło: podinsp. Małgorzata Stanisławska

KMP w Zielonej Górze

Pobiła swoją wnuczkę w windzie. Przerażające nagranie trafiło do sieci i zbulwersowało internautów



Wracamy do sprawy pobicia dziewczynki w windzie. Przerażające nagranie z kamery monitoringu trafiło do sieci i zbulwersowało internautów. Znamy szczegóły tego zdarzenia.


screen wideo

14 czerwca 53-letnia mieszkanka Krasnojarska (Rosja) postanowiła odwiedzić przyjaciółkę. Na spotkanie zabrała swoją 3-letnią wnuczkę. Około godziny 23.00 babcia zdecydowała o powrocie do domu. Jak zeznała później śledczym, wnuczka bardzo ją zdenerwowała.


 Postanowiła wymierzyć jej karę. W windzie kilka razy uderzyła dziewczynkę. Ciosy były tak silne, że 3-latka upadła na podłogę. Całe zdarzenie nagrała kamera monitoringu, a nagranie trafiło do sieci. 

Kobieta obejrzała filmik na portalu społecznościowym i natychmiast zadzwoniła do córki, mamy dziewczynki. Powiedziała jej o tym, że pobiła  wnuczkę i bardzo żałuje tego co zrobiła. 

Dziewczynkę poddano badaniom lekarskim. Na twarzy dziecka ujawniono dużego krwiaka. 


W rodzinie 3-latki jest jeszcze jedno dziecko. Rodziną zajęli się pracownicy ds. nieletnich. Prawdopodobnie zostanie ona objęta nadzorem opieki społecznej. 


53-letnia babcia dziewczynki została zatrzymana. W sprawie pobicia 3-latki zostało wszczęte postępowanie karne. Kobieta wkrótce usłyszy wyrok za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu swojej wnuczki. 

Renata Zalewska-Ociepa
źródło: ngs24.ru/7info.ru

Pijany dziadek prowadził ciągnik a 13 letni wnuk skodę


22 czerwca 2020 roku na terenie gm. Kobiele Wielkie policjanci zatrzymali do kontroli skodę. Za kierownicą samochodu siedział 13-latek. Przed tym pojazdem poruszał się ciągnik rolniczy, którym kierował pijany 61-letni dziadek nastolatka. Badanie alkomatem wykazało 1,5 promila alkoholu w organizmie nieodpowiedzialnego seniora.


foto: policja


Z ustaleń policjantów wynikało, że 61-latek wraz ze swoim wnukiem pojechali do sąsiedniej miejscowości po odbiór pojazdu rolniczego po jego naprawie. Tam dorośli spożywali alkohol. Następnie dziadek wsiadł za kierownicę ciągnika, a wnuka poprosił, aby pojechał za nim samochodem. Po interwencji policji opiekę nad 13-latkiem przejęła babcia.

61-letni mężczyzna będzie odpowiadał za kierowanie pojazdem będąc w stanie nietrzeźwości oraz za dopuszczenie do prowadzenia pojazdu osobę niemającą wymaganych uprawnień. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 2 oraz kara grzywny i zakaz kierowania pojazdami.

Pocałował swoją uczennicę i chwycił za pośladek. Prokurator Generalny walczy o wyższy wyrok


Prokurator Generalny wniósł kasację od wyroku Sądu Okręgowego, który zachowania polegające na usiłowaniu doprowadzenia do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej poprzez całowanie, dotykanie bioder i łapanie za pośladek zakwalifikował jedynie jako naruszenie nietykalności cielesnej.


foto: pixabay



Wyroki sądów


Nauczyciel jednej ze szkół w wojewódzkie zachodniopomorskim został oskarżony przez Prokuraturę o to, że wykorzystując stosunek zależności, w trakcie jednej z przerw między lekcjami chwycił uczennicę za pośladek, a następnie całując ją i dotykając jej bioder usiłował doprowadzić ją do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej.

Wyrokiem Sądu Rejonowego mężczyzna został uznany za winnego zarzucanych mu aktem oskarżenia przestępstw.

W wyniku apelacji obrońcy, Sąd Okręgowy zmienił kwalifikację prawną zarzucanych mu czynów. Sąd uznał, że oskarżony dopuścił się wobec uczennicy jedynie naruszenia nietykalności cielesnej, a więc przestępstwa prywatnoskargowego określonego w art. 217 § 1 kodeksu karnego, które zagrożone jest karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

W ocenie Sądu zachowania oskarżonego, w tym pocałunek stanowią kategorię drobnych zachowań seksualnych i nie mogą być uznane za inne czynności seksualne w rozumieniu art. 199 kodeksu karnego.


Sprawą zajmie się Sąd Najwyższy


Z rozstrzygnięciem tym nie zgodził się Prokurator Generalny. Działając z jego upoważniania, kasację od tego wyroku wniósł Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand.

W ocenie Prokuratora Generalnego w sprawie doszło do rażącego i mającego wpływ na treść orzeczenia naruszenia przepisów postępowania poprzez dokonanie wybiórczej, jednostronnej, całkowicie dowolnej i sprzecznej ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego analizy zachowania oskarżonego w kontekście wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie.

Prokurator Generalny podniósł, że sąd odwoławczy skupił się jedynie na ocenie samego zachowania oskarżonego, poprzestając na stwierdzeniu, że nie są to typowe czynności seksualne. Pominął okoliczność, iż o realizacji przestępstwa przeciwko wolności seksualnej świadczy, to czy sprawca swoim zachowaniem dopuścił się zamachu na wolność seksualną pokrzywdzonej. Z zeznań pokrzywdzonej wynika, iż oskarżony dwukrotnie z premedytacją polecił jej pozostanie w klasie w trakcie przerwy. Ponadto już wcześniej naruszał jej sferę osobistą, za bardzo się do niej zbliżając w czasie lekcji, jak też zwracając się do niej słowami „kochanie” czy „skarbie”. O ile co oczywiste, nie każdy pocałunek może być uznany za inną czynność seksualną, to jednak jak w tym przypadku – pocałunek w usta, poprzedzony chwytaniem za pośladek i dotykaniem z całą pewnością ma już taki charakter. Zachowanie oskarżonego jako mające kontekst seksualny odebrała również sama pokrzywdzona, która natychmiast po zdarzeniu powiadomiła o nim osoby jej najbliższe, opisując te działania jako ingerujące w jej sferę osobistą i seksualną.

W ocenie Prokuratora Generalnego zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że oskarżony swoimi zachowaniami naruszył sferę wolności seksualnej pokrzywdzonej w związku z czym powinien ponieść odpowiedzialność za przestępstwo określone w art. 13§ 1 kodeksu karnego w związku z art. 199 kodeksu karnego.

Kierując kasację Prokurator Generalny wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

Poszukiwani, z noworodkiem, ukrywali się przed policją


Dzięki wnikliwej pracy kutnowskich kryminalnych, na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, w jednym z mieszkań została zatrzymana para , która ukrywała się przed wymiarem sprawiedliwości od 3 lat. W trakcie działań okazało się, że kobieta kilka dni wcześniej, bez pomocy medycznej ,urodziła dziecko. Oboje podejrzani poszukiwani byli listami gończymi. Najbliższe miesiące spędzą w areszcie.


foto: pixabay


Policjanci z wydziału kryminalnego kutnowskiej komendy, monitorując środowisko przestępcze, uzyskali informację, iż na terenie województwa kujawsko-pomorskiego może ukrywać się para poszukiwana od 3 lat przez organy ścigania. Duet wielokrotnie zmieniał swoje miejsca pobytu. Policjanci szukając ich docierali do różnych osób i miejsc. Rozmawiali z mieszkańcami 23 czerwca 2020 roku w godzinach porannych kryminalni pojechali pod jeden z wytypowanych adresów na terenie województwa kujawsko- pomorskiego. 


Po przybyciu na miejsce okazało się, że poszukiwani po raz kolejny zmienili miejsce pobytu. Nie uśpiło to jednak czujności policjantów. Jeszcze tego samego dnia podjęli kolejne bardzo intensywne działania, które pozwoliły wytypować nastepne miejsce, gdzie para może się ukrywać. Dociekliwość kryminalnych i ciężka praca przyniosła efekty. 41 - letnią kobietę i 36 - letniego mężczyznę zatrzymano w miejscowości Zagorzyce. Podczas zatrzymania wyszło na jaw, że mają przy sobie kilkudniowego noworodka. Okazało się bowiem, że kobieta 13 czerwca, bez pomocy medycznej ,urodziła dziecko. 


Mając świadomość, że jest poszukiwana i że policja może monitorować szpitale nie próbowała szukać jakiejkolwiek lekarza. Sprawa na tym się jednak nie zakończyła. Dziecko nie zostało „zgłoszone” do stosownego urzędu i nie posiadało jeszcze aktu urodzenia ani numeru PESEL.Utrudniało to procedurę znalezienia odpowiedniego miejsca dla zatrzymanej kobiety z dzieckiem, z uwzględnieniem przystosowanego do tego zakładu karnego. W wyniku intensywnej współpracy z Okręgowymi Inspektoratami Służby Więziennej w Łodzi oraz Bydgoszczy, funkcjonariuszami KMP w Toruniu, Sądem Rejonowym Wydział III Rodzinny Nieletnich w Radziejowie oraz funkcjonariuszami Służby Więziennej w Grudziądzu 41 -letnia kobieta wraz ze swoim nowo narodzonym dzieckiem trafiła jeszcze tego samego dnia do zakładu karnego w Grudziądzu. 


Jej konkubent trafi do Zakładu Karnego w Łowiczu. Kobieta była poszukiwana listem gończym za kradzież z włamaniem. Natomiast jej konkubent był poszukiwany 3 listami gończymi za kradzież z włamaniem, oszustwo oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Oboje najbliższy rok spędzą w Zakładach Karnych.

Prezydent rozpoczyna wizytę w USA


Prezydent Andrzej Duda przyleciał do Waszyngtonu, gdzie w Białym Domu będzie rozmawiał z Prezydentem USA Donaldem Trumpem w cztery oczy. Zaplanowane są też rozmowy plenarne delegacji obu krajów oraz wspólne oświadczenia Prezydentów.


foto: 
@prezydentpl


Wśród tematów rozmów obu przywódców będą przede wszystkim: bezpieczeństwo militarne i o jego wzmocnienie w Polsce, bezpieczeństwo energetyczne, a także o współpraca gospodarcza. Rozmowy będą dotyczyły również współpracy w ramach Trójmorza, bezpieczeństwa telekomunikacyjnego i cyberbezpieczeństwa.

– Cieszę się, że to spotkanie będzie okazją do wzmocnienia więzi sojuszniczych i budowania dalej relacji ze Stanami Zjednoczonymi, przede wszystkim relacji gospodarczych – powiedział Prezydent dziennikarzom po wylądowaniu w Waszyngtonie.

Spotkanie Prezydentów Polski i USA Andrzeja Dudy oraz Donalda Trumpa w cztery oczy, rozmowy plenarne delegacji obu krajów, wspólne oświadczenie Prezydentów – to główne punkty środowej wizyty Andrzeja Dudy w Białym Domu.

Prezydent tuż przed wylotem do Waszyngtonu mówił, że z Prezydentem USA będzie rozmawiał o bezpieczeństwie militarnym; o jego wzmocnieniu w Polsce i o bezpieczeństwie energetycznym, a także o współpracy gospodarczej. – Mamy już sygnały, że być może można się spodziewać kolejnych inwestycji w sektorze najnowocześniejszych technologii w Polsce – dodał.

Andrzej Duda wymieniał, że rozmowy będą dotyczyły również współpracy w ramach Trójmorza, bezpieczeństwa telekomunikacyjnego i cyberbezpieczeństwa.

Szef Gabinetu Prezydenta Krzysztof Szczerski poinformował, że w polskiej delegacji znajdą się też: Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak, szef BBN Paweł Soloch oraz kpt. Jacek Siewiera. W spotkaniu ma też uczestniczyć ambasador Polski w USA Piotr Wilczek.

Kpt. Jacek Siewiera to lekarz z Wojskowego Instytutu Medycznego i szef wojskowo-medycznej misji, która w kwietniu, w okresie nasilenia epidemii koronawirusa przebywała w Chicago w USA. Kpt. Siewiera wcześniej był szefem takiej samej misji we włoskiej Lombardii. Obie misje miały na celu wymianę doświadczeń dotyczących form i sposobów organizacji krajowego systemu ochrony zdrowia pod kątem skuteczności walki z epidemią.

Krzysztof Szczerski poinformował, że podczas wizyty Andrzeja Dudy w Białym Domu zaplanowano jego spotkanie w cztery oczy z Prezydentem USA. Po tej rozmowie obędą się rozmowy planarne delegacji obu krajów; następnie Prezydenci Polski i USA spotkają się z przedstawicielami mediów. Rozmowy mają się zacząć w środę po godzinie 14 czasu miejscowego.

Andrzej Duda wraz z Donaldem Trumpem wydadzą wspólne oświadczenie, które będzie podsumowaniem głównych, poruszanych w obu rozmowach, tematów. Minister wymienił dwie duże grupy tematów: bezpieczeństwo militarne, energetyczne i zdrowotne, a także kwestie rozwoju gospodarczego – inwestycji amerykańskich, inicjatywy Trójmorza oraz rozwoju sieci 5G i połączeń telekomunikacyjnych. Krzysztof Szczerski wyjaśnił, że ostateczny kształt oświadczenia będzie zależał od przebiegu rozmów i zostanie przyjęty dopiero po ich zakończeniu.

Andrzej Duda podkreślał na jednej z ostatnich konferencji, że sojusz z USA jest „niezwykle ścisły”, przejawia się w gospodarce i bezpieczeństwie militarnym. – Chcę, żeby się to pogłębiało, właśnie dlatego udaję się we wtorek na spotkanie z prezydentem Stanów Zjednoczonych. (...) Mam nadzieję, że będą kolejne amerykańskie inwestycje w naszym kraju, że amerykańska obecność militarna u nas, gwarantująca nam bezpieczeństwo, będzie gwarantowała to bezpieczeństwo nam, ale będzie przekonywała także wielkich amerykańskich inwestorów, że można tu zainwestować, bo jest bezpiecznie, bo są ich żołnierze, którzy tam gdzie są, tam jest bezpiecznie, bo to jest największa i najmocniejsza armia na świecie – wyjaśniał Prezydent.

Krzysztof Szczerski, zapowiadając spotkanie obu Prezydentów podkreślał, że Prezydent Duda jedzie do Waszyngtonu załatwiać polskie sprawy. – Mogę już teraz powiedzieć, że na pewno będą dobre wieści z Waszyngtonu po spotkaniu Prezydentów – stwierdził we wtorek w programie pierwszym Polskiego Radia.


Palili papierosy w kościele, do kropielnicy wlali alkohol. Przed wejściem do kaplicy oddali mocz


Dwaj 20-latkowie usłyszeli zarzut znieważenia przedmiotu czci religijnej oraz miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych w jednym z wieleńskich kościołów. Za tego typu przestępstwo grozi im kara do 2 lat pozbawienia wolności.


foto: pixabay

W czwartek, 18 czerwca br. około godziny 19.30 dyżurny czarnkowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o obrazie uczuć religijnych, do którego doszło w jednym z wieleńskich kościołów.

Skierowani na miejsce policjanci w rozmowie z księdzem ustalili, że nieznani sprawcy w kaplicy kościoła palili papierosy, pozostawiając popiół na klęcznikach oraz niedopałki. Do kropielnicy wlali alkohol, a na podłogę przed wejściem na chór oraz przed wejściem do kaplicy oddali mocz. Mężczyźni znieważyli również krzyż misyjny znajdujący się przed kościołem, przy którym załatwili swoją potrzebę fizjologiczną.

Policjanci natychmiast zajęli się sprawą. Mając informacje na temat rysopisów sprawców w ciągu kilku godzin ustalili ich tożsamość. Okazali się nimi dwaj 20-latkie z Wielenia. Mężczyźni zostali zatrzymani w piątek rano i przewiezieni do wieleńskiego komisariatu, gdzie usłyszeli zarzuty. Podczas przesłuchania przyznali się do popełnienia przestępstwa. Tłumaczyli swoje zachowanie zbyt dużą ilością wypitego alkoholu.

Teraz grozi im kara do 2 lat pozbawienia wolności.