Nagranie śmiertelnego potrącenia przez taksówkarza miało nie ujrzeć światła dziennego, bo kierowca to… były policjant? Policja poszukuje autora nagrania - Głos Wojewódzki
Najnowsze Wiadomości
latest

reklama

loading...

sobota, 6 stycznia 2018

Nagranie śmiertelnego potrącenia przez taksówkarza miało nie ujrzeć światła dziennego, bo kierowca to… były policjant? Policja poszukuje autora nagrania

Śledczy z Torunia chcą ustalić osobę, która upubliczniła na nagraniu w mediach społecznościowych moment potracenia przez taksówkarza w Toruniu dwóch starszych osób na pasach. Nagranie nie powinno trafić do sieci. Pojawiają się głosy, że kierowcą taksówki jednej z Toruńskich korporacji taksówkarskich, był 57-letni, emerytowany policjant.


Nagranie ze śmiertelnego potracenia w Toruniu szybko obiegło sieć. Na nagraniu można zauważyć, jak kierowca Mercedesa z dużą prędkość wjeżdża na dobrze oświetlone przejście dla pierwszych i potrąca śmiertelnie dwójkę starszych osób. Do zdarzenia doszło w nowy rok około godziny 4.00.

Wersja policji

Policja próbuje teraz ustalić, kto zamieścił nagranie w sieci, dlaczego? Policja argumentuje to faktem, że osoba ta może pracować przy obsłudze monitoringu miejskiego, a upublicznienie przez nią nagrania jest przekroczeniem uprawnień służbowych. Chociaż kodeks karny w takiej sytuacji nie przewiduje konsekwencji prawnych, a w momencie niewykrycia sprawcy przez policję, prokuratura również nie zainteresuje się sprawą, to nadal rodzina poszkodowanych może złożyć pozew cywilny obsłudze monitoringu z tego felernego dnia.

Internauci mają swoje teorie

Internauci mają zupełnie inne zdanie niż śledczy z Torunia. W sieci pojawiają się glosy, że 57-latek, który kierował Mercedesa to emerytowany policjant i to ma być główny argument, dla którego śledczy chcą ustalić osobę, która upubliczniła nagranie. Internauci sugerują, że takie nagłośnienie w mediach jest bardzo niekorzystne dla orzeczenia sądu, kiedy w stronę tego zdarzenia są zwrócone oczy większości mediów w Polsce, a presja na sprawiedliwy wyrok jest ogromna — w końcu zginęły dwie osoby.

Naszym zdaniem

Poszukiwanie osoby, która upubliczniła nagranie z takiego zdarzenia nie musi koniecznie być zamiataniem sprawy pod dywan, a ważnym elementem w śledztwie. Trzeba zauważyć, że na nagraniu są jeszcze inni świadkowie, a prowadzone postępowania wymaga skonfrontowania ich zeznań, z zapisem z kamer monitoringu — takie porównanie może wnieść wiele do śledztwa i może przyczynić się do postawienia zarzutów dodatkowym osobom — np. drugiemu taksówkarzowi, który skręcił w uliczkę, w prawo nie udzielając pomocy na miejscu zdarzenia.
Tomasz Wysomierski / ŚLEDCZY24
« PREV
NEXT »

Popularne

loading...